Dorota Raczkiewicz

Notatki

Dorota Raczkiewicz jest prezeską Drużyny Szpiku od 18 lat. Prowadzenie Fundacji nie było jej marzeniem. Można powiedzieć, że ta życiowa droga sama ją odnalazła. Dorota była dziennikarką telewizyjną, Planowała swoją karierę rozwijać w Warszawie, aż pewnego dnia, w drzwiach redakcji stanęła chora na białaczkę Anna Wierska, z prośbą o pomoc. Panie wspólnie zrealizowały reportaż i jak to w życiu bywa, połączyła ich przyjaźń. Tak powstała Fundacja, z którą bohaterka programu Supermocne została po śmierci Ani. Od tego czasu w życiu Doroty Raczkiewicz zmieniło się dosłownie wszystko – porzuciła marzenia o dalszej pracy w telewizji, kilka lat temu sama usłyszała diagnozę, a w czerwcu otworzyła ONKObazę, pierwsze takie miejsce w kraju, które otacza opieką, nie tylko osoby chore na raka, ale także ich bliskich…Data emisji: 10.05.2026

-- Supermocne, czyli rozmowy z niesamowitymi kobietami na temat sukcesów, drogi do osiągnięcia celu. Inspirujące historie, kulisy działań i osiągnięć. Zaprasza Anna Skoczek.

-- produkcja: Radio Poznań 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa

Pokaż transkrypcję

00:00:01: Super mocne!

00:00:02: Inspirujące historie o kobietach w wyborach, spełnianiu marzeń realizacji i samorealizacji.

00:00:08: Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek.

00:00:12: podcast Radia Poznanie.

00:00:15: Witam Państwa serdecznie.

00:00:16: Ze mną w studiu jest Dorota Raczkiewicz.

00:00:18: Dzień dobry!

00:00:20: Dzieciom.

00:00:21: już trochę też minęło nam czasu od kiedy super mocne są na antenie, Wiedziałam że będziesz tą bohaterką do której z przyjemnością zwrócę się o wizytę i możliwość rozmowy.

00:00:34: Jesteś prezesem fundacji drużyna szpiku.

00:00:37: o to siemnastu lat.

00:00:38: Wiem, że miałaś sporo nagłowie przez ostatnie lata.

00:00:42: teraz też masz ogromne dzieły.

00:00:44: można powiedzieć, że kończysz.

00:00:45: Także zacznijmy od aktualności.

00:00:47: Co się dzieje i co już za chwilę?

00:00:49: Od drużyny szpiku dostanie Poznań.

00:00:52: Dziękuję za zaproszenie.

00:00:53: to do Zaszczyt i zawsze sobie myślę, że to naprawdę jest takie duże wyróżnienie jak się jest w gronie no wyjątkowych kobiet, kobiet które nie boję się powiedzieć, ze zmieniają świat.

00:01:03: Bo tak jest, bo jak zmieniamy jedno życie To jest taka fala kula śnieżna która zmienia resztę.

00:01:11: mamy i osiemnaście lat działamy, a teraz jesteśmy w przededniu czegoś zupełnie nowego takiego wież spełnienia marzenia.

00:01:19: To będzie onko baza czyli Centrum Wsparcia Rodzin Onkologicznych.

00:01:23: to będzie chyba jedyne takie miejsce w Polsce gdzie mówimy o tym tak bardzo wyraźnie że kiedy choruje jedna osoba to choruje cała rodzina.

00:01:32: wszyscy o tym mówimy wszyscy to wiemy ale gdzieś ten system nie przewiduje naszych bliskich w naszym chorowaniu.

00:01:40: I jak rozmawiam z dziewczynami i chłopakami, którzy są w trakcie zdrowienia to oni mówią że to jest trudne bo ktoś kto jest obok nie do końca rozumie co się w nas dzieje a najbardziej nie rozumie takiego momentu w którym zadzwonimy tym dzwonkiem na onkologii i wydaje się ,że wszystko wróci do tego co było wcześniej.

00:02:02: A to nic nie wraca, już nigdy nie będzie taki.

00:02:04: Ktoś kto stoi obok mówi no kurczę, no już powinno być dobrze, już powinna być świetnie.

00:02:10: Powinna się szaleć.

00:02:11: Ten

00:02:11: dzwonek miał ogłosić nowe

00:02:13: rzeczy?

00:02:13: No a tutaj się naraz okazuje że ja uważam, że to jest początek trudniejszej drogi niż to kiedy jesteś w samym takim systematycznym leczeniu.

00:02:23: i dlatego ta onko baza powstaje bo jesteśmy w trakcie remontowania.

00:02:29: XI czerwca ruszamy.

00:02:31: to będzie takie holistyczne podejście do rodziny.

00:02:34: Takie bardzo otulające psychonkolodzy, same dziewczyny akurat nam się trafiły.

00:02:41: Dziewczynę które są... klinicznymi psychoonkologami.

00:02:44: To są dziewczyny, które doskonale znają specyfikę choroby onkologicznej i towarzyszenia choremu.

00:02:51: Z seksuolodzy bo się okazuje że ten nowotwór to naprawdę tak bardzo wpływa na intymność, tak bardzo wpływa tą seksualność.

00:03:03: Wcale nie chodzi o to, jak przez lata nam mówi ona, że kobieta ponowotworzy piersi na przykład unika seksu bo nie ma piersii.

00:03:11: To jest ułamek prawda?

00:03:13: To jest tylko mała rzecz i możecie powiedzieć, że żadna z moich koleżanek nie robi tragedii z tego, że nie ma pierści czy ja, że mam ogromną bliznę?

00:03:21: Bo my wiemy dlaczego tak się stało i kiedy stajesz w obliczu walki o zdrowie no to po prostu nie ma takiego znaczenia.

00:03:28: Ale okazuje się, że wszystko się zmienia tak jak powiedziałam i zmienia się też tu nasze libido, nasze potrzeby a ktoś kto jest obok nasz partner, partner kalnie do końca to rozumie.

00:03:39: Kiedy chorują dziewczyny dwudziestotrzydziestoletnie ta seksualność, intymność bycie razem To są rzeczy naprawdę ważne.

00:03:47: Zresztą w każdym wieku, ale wtedy jeszcze bardziej.

00:03:50: Więc będą seksuolodzy, będą pedagodzy którzy pomogą nam komunikować się z dziećmi naszymi Jak im powiedzieć, że zachorowałam.

00:04:00: Będą właśnie terapeuci rodzin będą warsztaty będą dyżurowali prawnicy bo to też jest bardzo ważne.

00:04:08: ktoś kto ci pomoże niejednokrotnie napisać trudne pismo Bo ten nowotwórto on wiesz ruinuje naszą codzienność nie tylko pod względem chorobowo fizycznym ale bardzo często ekonomicznym.

00:04:21: Przestajesz chorować, naraz się okazuje że nie masz kasy.

00:04:24: Żeby jesteś przedsiębiorcą i musisz płacić zus a dostajesz mniej niż to co ty musisz płacić.

00:04:31: To są takie historie, które są bardzo trudne.

00:04:33: Będą pracownicy, którzy pomogą na przykład wypełnić formularze żeby dostać niepełnosprawność i to też jest ważne ale będą też wolontariusze, którzy pójdą z tobą i będą siedzieć kiedy będziesz dostawać chemię żebyś nie siedziała czy nie siedział pięć godzin sam na tym korytarzu i po prostu myśli się tam kotują.

00:04:54: więc zależy nam na takim holistycznym podejściu.

00:04:56: będzie ktoś z bankowości który powie słuchaj Według prawa możesz na trzy miesiące np.

00:05:02: odsunąć ratę, tak?

00:05:04: To będzie moment, że złapiesz oddech albo ułożymy coś... Będą otwarte spotkania dla poznaniaków, którzy będą chcieli się dowiedzieć jak towarzyszyć, jakby myślimy o grupach też takich w żałobie, pożegnaniu.

00:05:16: To będzie czynne codziennie przez cały dzień, praktycznie.

00:05:20: Jestem przekonana, że to będzie naprawdę cudowne miejsce i takie wymarzone takie otulające, trzymaj kciuki.

00:05:28: Trzymam

00:05:28: kcioki oczywiście w miejscach, w którym też nie będzie takich problemów, których nie dałoby się wspólnie rozwiązać.

00:05:34: Pyszną kawę mać.

00:05:36: Ania robił?

00:05:38: Doro to Raczkiewicz.

00:05:39: jesteś prezesem Fundacji Drużyna Szpiku.

00:05:42: oto siemnastu lat i kiedy zaczynałaś swoją prezesurę i kiedy zaczęłaś tę pracę tą swoją misję byłaś osobą zdrową.

00:05:49: Tak, byłam osobą zdrową bo wiesz to są takie często.

00:05:52: droga w tych fundacjach czy stowarzyszeniach jest właśnie taka że ktoś zachorował dzieckomu zachorowało ktoś i. Ja zupełnie nie.

00:06:00: i tak teraz myślę to było szaleństwo jakieś wiesz.

00:06:03: ja z wykształcenia z wyboru i z miłości byłam dziennikarką i marzyłam o wielkiej karierze.

00:06:09: słuchaj na Warszawa w ogóle Najlepsze telewizje i w ogóle.

00:06:13: widziałam się tam w tym pudełku, w tym podełku.

00:06:16: Wiesz krok po kroku dożyłam do tego

00:06:19: właśnie.

00:06:19: chciałam to powiedzieć że mogłaś to zrobić.

00:06:21: tak i to było słuchaj wielkie moje moje marzenie.

00:06:24: co prawda życie wiesz najpierw mi spłatało figlaże.

00:06:27: urodziłem się troje dzieci w półtora roku bliźniaki i syn.

00:06:31: więc no musiałem trochę poczekać znowu.

00:06:33: nie jak już te dziecioki za przeproszeniem się odchowały.

00:06:37: No to ja mam wytęz mój czas i któregoś dnia zapukała bo on w pracy po południu i zapukała kobieta.

00:06:45: Wydawało mi się wtedy, że miała czterdzieści-cztery lata, że ona już jest taka bieżna, już swoje przeżyła.

00:06:50: Teraz jak o tym myślę to się po prostu wstydza i mówię Boże!

00:06:54: Tak mi się wydawało wtedy... I zapukało jej.

00:06:57: powiedziała, że Ona jest chora na piałaczkę, a że szuka dawcy szpiku czy jazy.

00:07:01: chciałabym przygotować w telewizji taką planszę?

00:07:05: Ania wierska szuka, daw też pikuj, że może to ty.

00:07:08: I ja po prostu już stanął w tych drzwiach i mówię sobie... Daw też piku, o co tu w ogóle chodzi?

00:07:13: Jaką planszę!

00:07:14: No ale ona zaczęła mi tam opowiadać w tych drzewiach i ja sobie musiałam się wie pani co to, musimy zrobić jakiś reportaż bo to naprawdę...

00:07:22: Komo może nic nie powiedzieć z przypadkiem?

00:07:23: Tak, co tam taka

00:07:24: plansza.

00:07:24: Ja sama się przeraziłam.

00:07:26: Ja się przeraziłam w jakiś kręgosłup coś I w Wierceju mówiłyśmy się na to nagranie najpierw na spotkanie żeby się poznać.

00:07:34: Coś zeiskrzyło.

00:07:35: no ja to zawsze mówię jak tego mantra.

00:07:37: powtarzam że wierzę w pokrymieństwo dłuż i coś takiego było, że kliknęło stuknęłą.

00:07:43: Zrobiłyśmy ten reportaż.

00:07:45: Ja byłam coraz bliżej niej.

00:07:46: co z była dziewczyna ze śremu, która miała taką wolę życia że miała też taką odwagę żeby iść do takiego liceum numer dwa stanąć przed młodzieżą powiedzieć słuchajcie jestem chorą umierająca potrzebuję dawcy.

00:08:00: może to ty tego dawcy nie było na świecie bo wtedy w rejestrze było trzydzieści Trzy tysiące nazwisk, teraz ponad dwa miliony.

00:08:08: Więc to jest naprawdę zupełnie inny świat.

00:08:11: i słuchaj zamażyła żeby założyć fundację która będzie dokładnie mówić o tym że taki dawca jest potrzebne, że taki chory potrzebuje drugiego człowieka, że takich chory słabnie ,że jest w szpitalu, że jest samotny.

00:08:27: No i założyła fundację, zamarzyła, zmarła.

00:08:30: I zostaliśmy z tą fundacją, wiesz?

00:08:32: Ja z trójką dzieci, marzeniami o telewizji.

00:08:36: Po latach się okazało w ogóle że taka pełna rejestracja w sądzie była w dzień moich urodzin ósmego lutego.

00:08:41: więc taki prezencik.

00:08:43: nie mieliśmy pomysłu na to, nie?

00:08:45: Nie wiedzieliśmy co z tym zrobić.

00:08:46: Nie mieliśmy kasy i nie mielimy znajomości.

00:08:49: I byłaś o kroku

00:08:49: od zamknięcia tej fundacji?

00:08:51: Nie!

00:08:52: Ale wiesz co, nie było żadnego pomyslu na to.

00:08:54: Poszliśmy na początku na jakiś jeden piknik festyn... Wszyscy łączyłaś

00:08:58: z pracą zawodową?

00:08:59: Tak

00:08:59: absolutnie jestem moimi dzieciakami.

00:09:01: I wiesz coś tu się zadziało że pojawiali się po prostu ludzie.

00:09:07: Ania zaraziła kilka tych osób które są do dzisiaj zresztą tą swoją jakąś taką energią, charyzmą.

00:09:15: Nie oszukujmy się to musiała być ciężka sytuacja tak jakby nic nie powiedzieć ale osoba z którą się zaprzyjaźniłaś, która miała taką ogromną wolę życia, która stworzyła I chciała też po sobie pozostawić jakieś dziedzictwo, zmarła.

00:09:31: Co czułaś wtedy?

00:09:33: To była to ja pierwsza

00:09:34: taka śmierć?

00:09:35: Tak i wiesz co ja dokładnie pamiętam, bo Ania zmarłaby w poniedziałek.

00:09:38: Nie było mu niej.

00:09:39: w sobotę oglądałyśmy kolejny raz ten reportaż.

00:09:42: Ja nie była bardzo słaba.

00:09:43: umówiło się że przyjdą w ponidziałek.

00:09:46: wyściskałyśmy się.

00:09:47: ona była w szpitalu na Sza Marzewskiego gdzie chodzimy na wolontariat teraz i wiesz co?

00:09:52: I w poniedziałek już było bardzo źle.

00:09:55: I w nocy zmarła, pamiętam doskonale.

00:09:57: rano wstałam... i dzieciaki przeszło.

00:10:00: ja pstałam taka zapłakana w tej kuchni i mówię że ciecia Ania zmarla a Kuba mój mówi mamu się widzisz no już ma pewnie tego swojego dawcę.

00:10:11: i rzeczywiście tak byliśmy poczucie totalnie.

00:10:13: Ja miałam poczucę, że wtedy może trochę bez sensowności tej śmierci, bo nie rozumiałam tego.

00:10:19: Teraz myślę po latach, że nie umiałam.

00:10:21: pewnie towarzyszy dzieje w tej chorobie, bo to było pierwsze moje w ogóle doświadczenie.

00:10:26: Nie rozumiałem kiedy lekarze powiedzieli, że Ania powinna już trafić do hospicjum domowego?

00:10:33: To we mnie był bunt, bo ona tak była w świetnej formie i się wydawał tylko brzuch ją bolał, nie?

00:10:39: Tylko brzucha on bolał.

00:10:40: teraz po tych latach już dokładnie jakby jestem w innym miejscu.

00:10:44: natomiast wiem, To była lekcja tego, że... Przez nowo otwór jest trudno przejść samemu i że ten drugi człowiek naprawdę jest potrzebny.

00:10:53: I to myślę, że to jest taka lekcja, którą Anka mi zostawiła na pewno.

00:10:57: i taka rzecz a pomysł drużyny szpieku.

00:11:00: wiesz on się tak zrodził.

00:11:01: potem sposobu na te fundacje nie wiem jak no jakiś taki sposób od drużynych pierścieni ,że to nie może być tak, że ja muszę być odpowiedzialna za wszystko bo ja zwaryjuję tak i w związku z tym, że każdy ma prawo jakby w tej fundacji wymyślić drogę, którą idziemy jeżeli zajmuje się szydełkowaniem i chciałabyś, żeby pójdź na spotkanie gdzie się szydałkujemy.

00:11:22: OK, pójdziemy z tomą wszystko ci przygotujemy ale ty jesteś kierownikiem w tym świecie.

00:11:27: Ty jesteś odpowiedzialna za to żeby to zorganizować.

00:11:31: wiesz i to dzięki temu ludzie mają poczucie sprawczości.

00:11:35: My dotykamy różnych innych światów, a ja po prostu nie jestem alfoniomego.

00:11:40: No nie znam się na wszystkim, nie?

00:11:41: Nie znam wszystkich światów.

00:11:42: więc jakby to jest też taka rzecz która pozwala się rozwijać i być w różnym miejscu.

00:11:48: no i tak to powstało.

00:11:49: potem przeszli sportowcy, biegaczy

00:11:51: itd.,

00:11:52: itd.. I w pewnym momencie było także któregoś dnia.

00:11:55: pamiętam że Chodziłam, chodziłam, chodziłam.

00:11:59: Bo ja zawsze jak mam jakiś rzecz do ogarnięcia to przechadzam ją i mówię nie no to jest chyba taki moment że ja już nie mogę pracować w telewizji bo już się nie da.

00:12:08: Już mój szef... po prostu patrzał na mnie.

00:12:11: oj groźnym wzrokiem.

00:12:12: no bo jestem w pracy, telewizja tu wiesz biuro drużyny szpiku odbieram milion telefonów.

00:12:18: i to był taki moment że rzeczywiście trzeba było wybrać którą drogą chce.

00:12:22: istnieje.

00:12:23: I z jednej strony musiałaś zdecydować czy wybierasz swoje marzenie tak

00:12:27: i to ale wiesz co?

00:12:29: To były takie momenty, że sobie uświadomiłam, że ja już nie chcę tej Warszawy.

00:12:32: naprawdę

00:12:32: No już nie chce tej Warszawie.

00:12:35: No i taki jest.

00:12:36: I teraz myślę sobie... To taka

00:12:37: lekcja trochę odpuszczania?

00:12:38: O tak, o tak!

00:12:39: I delegowania, odpłuszczanie.

00:12:40: biorę się po prostu.

00:12:42: to nie jest łatwe.

00:12:42: A łatwo

00:12:43: było ci faktycznie mimo wszystko zrezygnować tych marzeń o karierze dziennikarki?

00:12:48: Nie, zupełnie nie.

00:12:49: Myślę że teraz mam poczucie jestem też na takim innym etapie i mam absolutnie poczucię, że to tak miało być.

00:12:57: Że to tak mało być, że wszystko się układam w jakąś tam całość.

00:13:00: Wcześniej zanim poznałaś Ania, w ogóle myślałaś albo angażowałaś się wolontariat?

00:13:05: w swoim życiu.

00:13:06: Ja jestem zwolenniczką teorii, że człowiek się rodzi z genem jakiegoś działacza kierownika społecznika.

00:13:13: więc oczywiście, że całe życie gdzieś byłam w czymś.

00:13:17: a tu tutaj bęgmy w duszpasterstwie a to w jakiś radzie atów szkole katedralnej a tu w tym po prostu

00:13:22: byłaś aktywny.

00:13:23: tak i wiesz co i ja chyba nawet sobie nie zdawałam nigdy sprawy ,że takie mam cechy się śmieje, że marzymy o z moim Adamem obudowiedomu i mój Anam już mówił, że no tam zostaniesz sołtyską albo rozumie, że jakiś koło gospodyń będziesz prowadzić.

00:13:39: jak to zrobimy.

00:13:40: Bardzo potrzebuje ludzi.

00:13:41: wezwania więc jakby zawsze byłam w czymś tam coś zaangażowana ale nigdy nie wszedłem takiej wolontaria te.

00:13:48: No dobra ale też ja sobie tak myślę, że angażowanie się w Koło Gospody Niewiejskich nie jest obciążone tak bardzo jak prowadzenie drużyny szpiku, jak obcowanie czy pogodzenie się nawet z tym że ty wszystkich nie uratujesz.

00:14:02: Że możesz dużo robić ale jesteś na wyciągnięcie ręki od śmierci.

00:14:06: Od śmierć osób z którymi chcąc-niechcąc tworzysz relacje, zaprzyjaźniasz się.

00:14:12: To prawda.

00:14:12: pamiętam kiedyś takiego pstryczka którego dostałam.

00:14:16: kolejna osoba umarła w fundacji znaczy z naszych przyjaciół podopiecznych I pani doktor ze szpitalnej mi powiedziała, że to nie ma sensu.

00:14:25: To jest w ogóle coś tam... A ty jesteś Panem Bogiem?

00:14:28: Czy ty jesteście wolontariuszem, który przychodzi na chwilę i daje chwilę?

00:14:32: I to pamiętam, że taki strzał... Nie mam poczucia, że my mamy wszystkich uratować.

00:14:38: Nigdy nie miałam tego poczuca.

00:14:40: Uważam, że bycie w drużynie szpieku jest po prostu piękne!

00:14:43: Dostaję tyle prezentów życiowych, wspaniałych ludzi, przyjaciół znajomych, spełniam marzenia.

00:14:50: Pewnie, że jest tak dużo trudnych historii i totalnie nie umiem sobie z nimi poradzić.

00:14:57: Kiedy człowiek się zaprzyjaźnia wchodzi w relacje z kimś i po prostu ta osoba widzi, że odchodzi i jesteś w tym procesie odchodzenia.

00:15:05: albo kiedy ktoś przychodzi... z rodziny i mówi, tam mój bliski zachorował.

00:15:10: Zobacz co można zrobić a my po prostu wiemy że to jest taki etap do pożegnania nie?

00:15:15: Po onko bazie myślę, że to będzie kolejna rzecz którą jakby chciałabym bardziej zaopiekować czyli ten etap właśnie odchodzenia.

00:15:24: Na świecie są takie osoby, dule się nazywają, czyli osoby które towarzyszą w odchodzeniu.

00:15:29: Nie mówię że chciałabym być taką osobą ale jak ważny jest ten proces kiedy towarzyszemy osobie odchodzące i myślę że to też taka rzecz którą bardzo mocno chciałabem zaopiekować.

00:15:41: na drugą nóżkę.

00:15:42: są te przecudowne momenty.

00:15:44: Te w których rozbrzmiewa dzwon i można powiedzieć że jakiś etap w życiu właśnie się zamknąła.

00:15:51: Bardzo lubię ten moment, a wiesz najbardziej lubię taki moment kiedy kogoś odwiedzamy na tej onkologii.

00:15:57: Ta onkologia nasza hematologiczna jest bardzo specyficzna ponieważ tam jesteś wiele tygodni.

00:16:03: to nie jest tak jak ja.

00:16:04: trafiłam do WC o no wiesz czy dni, pięć dni i wychodzę zamykam drzwi.

00:16:09: A tam jesteś wiele, wiele tygodni ną stopy więc my się zakolegowujemy bardzo z tymi pacjentami.

00:16:15: My ich znamy oni nas znają, oni nas czekają.

00:16:18: Uwielbiam ten moment kiedy ten chory wychodzi już ze szpitala zdrowieje i mówi czy mogę się przydać w fundacji?

00:16:27: A czy mogę być wolontariuszem?

00:16:29: To jest tak niesamowite bo potem na przykład trafię się na oddziale nowy pacjент który jest przerażony i przychodzi Ten, który wyszedł ucałkiem niedawno i mówi słuchaj ja sobie radziłem z tym tak albo tak.

00:16:41: Albo jak będziesz szła na przeszczep wejść dodatkową bluzę bo tam jest chłodno to jest taki łańcuszek ten chory świeży jest zaopiekowany a ten ma misje nie?

00:16:50: Ten jest potrzebny ten widzi sens w tej chorobie.

00:16:54: To mnie zawsze tak mega wzrusza nie?

00:16:55: I to tak sobie myślę że kurczę jak ich potem pytam no ale to było ważne dla was, że przychodziliśmy Tak, bo uwierzenia To nie jest spektakularne, ja tylko powiem.

00:17:07: Pewnie po ostatniej akcji na streamingu tym co sobie myślę że wiesz to było takie mega spektacularne takie wielkie takie po prostu wow a my robimy taką robotę wiesz taką codzienną idzież przynosisz kolorowe skarpety jak jest szary dzień dla pacjentów i albo po prostu zwyczajnie przechodzisz siedzieć albo przechodź z jakimś artystą który zagra koncert tej onkologii i pacjenci, którzy mogą wychodzą.

00:17:36: Jedni są wywiezieni na łóżku i sobie słuchają.

00:17:39: I to są takie rzeczy, taka bieżątka, taka... No czasem ktoś mówi, no i co Wy tam robicie?

00:17:44: A ja mówię, no jesteśmy nie?

00:17:46: I ktoś w sobie ma myśl, aha, no dobra, a tu się okazuje że to bycie ma największą moc.

00:17:53: Słuchają Państwo podcastu Radia Poznań.

00:17:56: To

00:17:56: też jest tak, że możesz sobie być raz w miesiącu, na pół godzinki tylko jak już

00:18:00: jesteś.

00:18:01: Oswajasz kogoś, jak tą róża, nie?

00:18:03: Jak oswajarz, no to po prostu jesteś nie?

00:18:05: No nie, nie.

00:18:07: Ja zawsze o tym mówię.

00:18:07: nawet wiesz wolontariuszom że to jest duża odpowiedzialność być koło chorego bo on cię wpuszcza do swojego życia pozwala ci dotknąć z tego życia i myślę ,że to jest wyróżnienie.

00:18:18: ale też dużo odpowiedzialsi wiesz i każdem ma też tak że popełnia te swoje błędy bo jesteśmy ludźmi za bardzo się zaprzyjaźniamy.

00:18:27: każdy ma pewnie z nas ten swój pierwszy pogrzeb taki bardzo trudny I myślę, że te wszystkie rzeczy my jako ludzie, którzy tam przychodzą też musimy przeżyć i przepracować, nauczyć się.

00:18:42: No to są takie... To jak ja zawsze mówię, że jak wchodzisz na onkologię to pamiętaj, że to nie jest historia o tobie.

00:18:47: To jest coś.

00:18:48: dlatego kto tam jest?

00:18:49: więc jakby nawet jeżeli ja jestem gadułą to ja jestem po to żeby słuchać zadawać pojedyncze pytania które wiesz podprowadzają a te opowieści na onkologi są niesamowite o pierwszych miłościach starsza pani która opowiada o wielkiej miłości, pierwszej miłości.

00:19:05: Ostatnio pani która nam opowiadła o kurach które ma i kurki i że każda ma imię i że one nie są narosłu tylko one są jej przyjaciółkami.

00:19:15: jajka oczywiście jak najbardziej ale to są tego typu historie.

00:19:18: przez kilkanaście lat żyłaś dosłownie kilka milimetrów od tego raka.

00:19:24: ochierała się o niego do rota.

00:19:26: Jak To Jest usłyszeć diagnozę nowotwór

00:19:30: Kurka wodna.

00:19:32: Wiesz co to też jest taka historia, taka symboliczna dla mnie?

00:19:35: Nie nie byłam gotowa na to, tzn.

00:19:38: dawałam się że skoro robię takie rzeczy to w ogóle do mnie nie dotyczy bo ja już jakby nie.

00:19:42: ale to taka historia.

00:19:44: była biała sobota w Poznaniu i staliśmy zaproszenie od miasta.

00:19:49: Ja sobie myślę tak Bierz na białyj sobocie.

00:19:52: zazwyczaj są ludzie, którzy są chorzy a nie którzy chcą być dawcami czy myślą o takich historiach.

00:19:58: Więc mówię że nie.

00:19:59: jednak dziękujemy nas nie będzie coś tam.

00:20:02: ale potem ta białe sobota do mnie wracała i mówi kurczę może by wykorzystać te białą sobotę żeby wolontariusze poszli się przebadać.

00:20:10: No więc zgodziliśmy się na to zaproszenie.

00:20:13: Bardzo duża grupa wolontariuszy przybyła, ja jeszcze tam pozapraszałam żeby rodzinne przyszły.

00:20:17: no i rzeczywiście ci nasi czerwoni ludzie poszli się badać.

00:20:21: Ja też z dziewczynami.

00:20:22: ona nie chciałyś nam mamografia.

00:20:24: Proszę bardzo idziemy razem.

00:20:26: Zrobiłam tę mamografię pierwsza w życiu a ja regularnie się batałam.

00:20:30: wcześniej robiłam łezgę i wiesz co?

00:20:32: I zrobiła mi tyle!

00:20:33: W czasie tych badań trzy osoby od nas zostały skierowane do onkologa.

00:20:37: Więc w środku takie miałam poczucie, okej.

00:20:40: Zadanie jest zrealizowane.

00:20:41: Tydzień później byliśmy u samotnych matek i telefon dzwonił taki miejski sześćdziesiąt jeden co siębie nie wierzę po prostu kto dzwoniał siedemnastej?

00:20:49: Nie odbierałam ale chyba był nim ósmy czy dziewiąty telefon.

00:20:53: I w końcu wiesz taką ściekłością nabieram.

00:20:56: mówię halo słucham dzień dobry poznańskiego środek usług medycznych ok.

00:21:01: no i pani mówi że Tutaj jest potrzebna pilna diagnoza, proszę przejść po wynik i tak dalej.

00:21:07: Ale nie padło to słowo

00:21:08: jeszcze?

00:21:08: Nie, ale ja już wiedziałam.

00:21:09: Ja naprawdę miałam takie poczucie że poszłam potem wynik.

00:21:12: Poszłam od razu na gerbary, do WCO.

00:21:16: Wiesz co, ja nie miałam ani momentu zwątpienia, że nie, nie, to jest pomyłka czy coś.

00:21:21: Ten wynik był taki, że oczywiście trzeba było jeszcze i biopsje i coś tam... Natomiast ani jednego momentu nie miałam takiego, żebym mówiła Nie to jest nieprawda albo pomylili się.

00:21:32: Albo sprawdźmy

00:21:32: jeszcze raz upewnimy

00:21:33: się.

00:21:33: Tak, zupełnie nie.

00:21:35: Kiedy padło to ostateczne że tak to jest nowotwór złośliwy to włączył się guzik zadaniowości i zresztą ja zawsze mówię przez te lata, że przez raka trzeba przechodzić zadaniowe od obozu do obozy jak w Himalajach.

00:21:49: Pierwszy obóz aklimatyzacja, zbieranie siły.

00:21:52: Drugie obóze aklimatyzacje, zbieganie siły pach i szczytowe podejście na końcu.

00:21:57: Bo jeżeli ty będziesz myśleć o całej drodze do pokonania no to po prostu można zwaryjować.

00:22:02: Ty jesteś teraz na tym etapie.

00:22:04: Teraz mam chemię pierwszą tak potem chemię drugą tak która jest będzie to.

00:22:10: Teraz się przygotowuje do tego i tak dalej, i to jest jeden sposób.

00:22:13: Myślisz o tym co jest dziś, co jest za tydzień albo sobie wyznaczasz cel że za rok będę na wakacjach czy coś takiego?

00:22:20: Nie płakałam ani razu.

00:22:22: nie wiem czy się zamroziłam nie miałam ani razo.

00:22:25: myślę, że umrę.

00:22:27: Wiesz ja też nigdy nie dostałam informacji, że to jest taki nowotwór.

00:22:31: Tu jest taka mega walka o życie, że

00:22:34: nie spokoj.

00:22:35: dostałaś informację, że masz nowotwór złośliwy.

00:22:37: To nie trzeba rozwijać dalej tym bardziej, że jakby też pracujesz w tym

00:22:41: każdy to robi po swojemu i jedni muszą to przepłakać inni przegadać, inni mają plany.

00:22:48: Trafiłam do dla mnie najlepszego doktora Piotra Nowaczek a ja po prostu czułam się zaopikowana jak wiedziałam ,że zrobi co się da.

00:22:56: a jeżeli się czegoś nie da no to potem będziemy się.

00:22:59: Potem będziemy się tym zajmować.

00:23:00: Zaprzejśniłam się z dziewczynami w sali, bardzo mocno.

00:23:03: Wszystkie są drużynie szpiku, wolontariuszkami i wszystkie po

00:23:06: tym jak się skończyła.

00:23:07: Na sali oczywiście kumpelki z sali rekrutacja natychmiast miałbyśmy to samo, ale każda z nas inaczej przechodziła do dzisiaj.

00:23:16: one mówią że boją się, że wróci.

00:23:18: też się boje, że Wróci Ale jak wróci, no to wtedy się będę tym zajmować.

00:23:23: Co ja mam teraz?

00:23:24: siedzieć i płakać?

00:23:25: I jasne że zmieniło się w moim życiu po prostu tak wiele przez chorobę, że jakbym miała usiąść i po prostu zrobić sobie listę... No to kurde naprawdę musiałbym usiąźć płakať.

00:23:37: To też była taka lekcja dla mnie doroty pokory takiej, Miałam prace w czwartek, a w piątek po prostu chciałam już iść do domu rano.

00:23:45: I pan doktor mówi no ale jak?

00:23:47: Ja wiem, że tak ja muszę... Ja chcę jeździć do domu, ja w ogóle.

00:23:50: i piątka krzyłam do domu bo ja już wydawałam się, że już jestem gotowa co było oczywiście nieprawdą bo powinnam była zostać z tym szpitalu ale już mnie to łóżko paliło.

00:24:01: Teraz się okazałek przeszła do domu rzecz, która mnie najbardziej wkurzała, że no nie mogę tej głowy umyć, że jestem zależna.

00:24:07: To mi najbardziej pokazała choroba, że poczucie niezależności w moim życiu jest święte.

00:24:14: To chyba najważniejsza wartość, ale to nie było dobre.

00:24:18: To był ten jeden z tych błędów, które popełniłam, że ja nie pozwoliłam nikomu samochodzić do lekarza.

00:24:24: Nie było tam, że idziemy na radioterapię czy na coś... Dlaczego

00:24:28: to jest błąd?

00:24:29: bo zrobiłam im pewnie moim dorosłym dzieciom i mojemu Adamowi w pewien sposób, pewnie krzywdę tak?

00:24:35: Bo oni chcieli w tym być z miłości nie z litości, nie z czegoś z aferki żeby zobaczyć czy coś tylko.

00:24:41: Oni chcieliby być ze mną dać mi sygnał.

00:24:44: mam o mogę z tobą jechać na radioterapię?

00:24:47: Nie Nie ja sama jadę.

00:24:49: Ja nie będę, nie ja sama.

00:24:51: Oni mnie czasem zaskakiwali że wiedzieli, że mam o danej godzinie i Juliam mówi, mamo przechodzę przez miasto, wpadnę do ciebie.

00:24:57: Ja żłam tak wściekła, szłośmy do tej pomarańczarni coś tam, coś tam i okej ale wiesz wydawało mi się, że takich trochę może obronię ochronię ale przede wszystkim ,że to jest moje ta choroba jest moja.

00:25:08: To nie jest prawda.

00:25:09: Przez lata mówiłam kiedy ktoś mi mówił ze schorych, że leży Czuję się taki obdardy trochę zgodności, kiedy wiesz ktoś bliski musicie przewijać, myć opiekować się tobą.

00:25:21: To ja zawsze mówiłam że daj komuś pomóc, daj mu pokazać miłość.

00:25:26: to jest miłość nilitość.

00:25:28: a ja widzisz z osia samosiem o czym się otworzyły że kurcze tu muszę popracować trochę bardziej ich pozwolić im dlatego że oni pewnie sobie w tej głowie różne rzeczy roili.

00:25:39: tak kiedy coś tam się działo, ja wiem ojańku wynik gorszy.

00:25:43: Takie wiesz zdawkowe coś to wiesz.

00:25:45: pewnie moje dzieci dorosłe już sobie tam myślały.

00:25:48: co się dzieje?

00:25:48: Pamiętam taką... Skoro

00:25:49: nie chcesz mówić to pewnie chcesze coś ukryć.

00:25:51: Ale wiesz taka historia która najpierw mnie wkurzyła potem rozbawiłam jak jeździłam na radioterapię przez te wiele tygodni.

00:25:58: na daną godzinę jedziesz na garbary.

00:26:00: oni wszyscy mnie ptali no jak tam Adam mówi no jak.

00:26:03: Słuchajcie w ogóle to nie jest problem ta radioterapia.

00:26:06: Najbardziej mnie denerwuje, że muszę tam dojechać na te garbary.

00:26:09: Ja mieszkam nas trzeszenie i że to po prostu wiesz.

00:26:12: tyle czasu, że sama radioterapia tam kilkanaście minut i znowu wracam mi w ogóle i wiesz taki jest jak tomograf jeździć i tam.

00:26:22: oczywiście po paru tygodniach już czujesz, że to nie jest zwykły tomograf tylko coś tam się dzieje.

00:26:27: ale tak im mówię i któregoś razu zadzwonił przyjaciel mojego Adama i siedzimy ja natapczanie my mamy taki pokój z kuchnią mieszkamy w bloku i taki, wiesz mało metrażowym.

00:26:40: I on odbiera ten telefon coś tam robi mówi no Dorota jest na radioterapii.

00:26:44: No nie wiesz co ta radio to rapia.

00:26:45: To nie jest nic takiego złego.

00:26:47: Wiesz Albert to po prostu słuchaj.

00:26:49: kurczę do najgorzej Tamto jechać.

00:26:51: wiesz.

00:26:51: no te korki są.

00:26:52: Nie nie to tylko ci taka maszyna Jeździ.

00:26:54: wieś wychodzisz po prostu razu idzie

00:26:56: nawet powtarzać Twoje słowa

00:26:58: Dokładnie, a ja siedzę przeciwko w ścieku i mówię co ty mówisz?

00:27:02: Ja mam radio terapię.

00:27:03: Wiesz walka!

00:27:05: A potem sobie myślę no co mówisz to masz nie?

00:27:10: Oni.

00:27:10: wydawało mi się że w ten sposób ich chronie i tak było pewnie ale z drugiej strony byli czasem mam wrażenie totalnie nieświadomi co się dzieje.

00:27:19: Co jeszcze mi ta choroba wiesz to pokazała apropo fundacji pokazałam zmusiłam mnie do delegowania dużego.

00:27:24: była po prostu słaba

00:27:26: w tym czasie twojej choroby.

00:27:28: miałaś ochotę zostawić?

00:27:30: Nie, nie broń Boże.

00:27:33: W życiu nie.

00:27:33: A miałeś kiedykolwiek takie myśli?

00:27:36: Tak.

00:27:39: Kilka razy bardzo często one były związane z ekonomicznością, kiedy ciągle fundacji jest tak że ciągle nie ma pieniędzy.

00:27:47: To jest tak męczące i niejednokrotnie upokażające ciągłe proszenie, wiesz.

00:27:52: Teraz robimy ongo bazy i ja ciągle proszę... A jeszcze dzisiaj panowie a zrobicie jeszcze to?

00:27:59: Panowie mówimy no mieliśmy tylko malować ale ja bara to my prosiłam ale my nie mamy pieniędzy ale wiesz ale coś.

00:28:05: I takie przechodzą momenty kiedy po prostu...

00:28:07: Masz tego dość.

00:28:08: Masz dość nie!

00:28:09: Ja też przypomnę że fundacji się nie zarabia.

00:28:13: może w tych wielkich fundacjach tak?

00:28:15: Jeśli zawsze śmieję, że mieszkam w TBS-ie nie mam domu.

00:28:18: Nie mam mieszkania takiego wież i tak dalej.

00:28:21: I tak dalej.

00:28:21: mam czworu dzieci i w ogóle takie wyglądają naprawdę realia fundacji.

00:28:25: a przecież drużyna szpiku jest ktoś powiesz to jest taka wież mocna fundacja a my ciągle się borykamy z kasą.

00:28:32: No to jak jesteśmy tu przy tym temacie to psyłamy Państwa na stronę oczywiście Fundacji Drużyna Szpiku i zawsze mogą Państwo wspomóc.

00:28:40: Teraz szczególnie przy Onkobazie

00:28:42: za nadal szuka wsparcia.

00:28:44: Lampy, nie lampy.

00:28:45: słuchajcie damy radę.

00:28:46: Puszczamy ten sygnał świat

00:28:48: to

00:28:49: mogą Państwo zrobić coś dobrego.

00:28:51: także zachęcamy do tego żeby pomóc no i wróćmy.

00:28:55: Wiesz

00:28:55: co?

00:28:55: I to były te kryzysy takie wiesz.

00:28:57: myślę że były też momenty gdzie bardzo mocno mnie zabolały pewne śmierci.

00:29:03: Były takie momenty, że zostaliśmy oszukani przez dziewczynę, która udawała chorą i to był bardzo duży taki strzał.

00:29:12: Zresztą uważam, że wykazaliśmy się wtedy ogromną odwagą.

00:29:15: Dziewczyna przez lata oszukiwała bardzo różne organizacje.

00:29:19: Myśmy to nakryli razem z policją, po prostu ona została złapana.

00:29:25: Ale to był taki moment, że ja wtedy przestałam chodzić chyba trzy lata na oddział.

00:29:30: Przestałam wchodzić w relacje z chorymi.

00:29:32: Miałam poczucie, że zostałam tak mocno oszukana, zraniona, że jakby całkowicie delegowałam... To

00:29:38: załofanie runęło?

00:29:39: Tak i trzeba było kilku lat żeby po prostu wiesz, żebym ja była gotowa wrócić na ten oddział niej czasem Chciałabym być takim zwykłym wolontariuszem i tylko chodzić na ten oddział, a nie myśleć w kategoriach organizacji.

00:29:56: To jest robota na całą dobę.

00:29:59: Wiesz, cała rodzina wszyscy chcą, nie chcą.

00:30:01: Teraz pojechaliśmy do Majówkę do lasu i wiedzieliśmy że wiedziałam, że jest akcja w Sierakowie, że nasza ekipa edukuje.

00:30:08: więc proszę wszyscy biorą koszulki.

00:30:12: Proszę bardzo i w czasie majówki, proszę bardzo jedziemy do Sierakowa.

00:30:15: Jesteśmy tam dwie godzinki i oni chcą, nie chcą.

00:30:19: są w tych drużynie ale musze Ci powiedzieć że tak po matczynemu.

00:30:23: to co dla mnie jest najistotniejszy, że oddają te krew, mają te oświadczenia woli w portfelu, są świadomi ,że są perejestrowani.

00:30:32: taka kwoka matka mówi jest ok Jest

00:30:35: dobrze, jesteś super mocna.

00:30:38: Nie, nie Nie, gdzie tam?

00:30:41: Czekaj.

00:30:41: Ciach jeszcze raz!

00:30:43: Nie, nie, ty ile chcesz... Nie, zupełnie nie.

00:30:47: Ja tu jak weszłaś to ja widzę ciebie czerwonej pelery z napisem drużyna szpiku, ręce w geście zwycięstwa uniesione do góry.

00:30:55: tak cię widzę.

00:30:56: i jak to jest możliwe że ty się nie widzisz super mocno.

00:30:58: Bo

00:30:58: wiesz no to pewnie żegł siądę i zrobię sobie taki bierzd.

00:31:02: Research tego wszystkiego co za mój kurczę.

00:31:05: No ale na co dzień kiedy jesteś w tym to wydaje ci się, że jest taka robota jak każda inna w pewien sposób.

00:31:13: Ja byłam na budowie i robię zdjęcia kabelka, który muszę teraz pojechać do castoramy kupić trzy metry kabla.

00:31:21: I ktoś do mnie pisze w międzyczasie, że ma duży kwiat.

00:31:24: czy chce donko bazy?

00:31:26: A pan dzwoni, że brakuje listewek.

00:31:29: dopiero w momencie, tak usiądziesz i z taką refleksją podejdziesz do tego, no to rzeczywiście te rzeczy które robimy.

00:31:35: one są naprawdę ważne.

00:31:37: Dlatego tak lubię pójść na tą onkologię.

00:31:40: Lubię tam być żeby sobie przypomnieć.

00:31:42: Dobre.

00:31:43: To jeśli nie czujesz się na pelerynę?

00:31:45: Tak na pelorynę nie.

00:31:46: To

00:31:46: powiedz mi jakie są twoje supermocy?

00:31:49: Na pewno kreatywność.

00:31:50: To jest takie.

00:31:51: śmieje się że załatwianie różnych rzeczy jest moją supermocą, że powinnam zarabiać na łączeniu ludzi i zarabianiu na tym łączaniu bo rzeczywiście mam takie wrażenie, że wokół mnie jest tak dużo różnych ludzi, że potrafię... Ktoś mówi, że

00:32:06: bardzo... Ale oni się przypadkiem nie znaleźli wokół Ciebie.

00:32:09: Tak ale wiesz, potrafi po prostu ich połączyć i jest.

00:32:12: Jeżeli pijemy zawsze, że powinnam takie biuropośrednictwa zorganizować więc to na pewno czyli takie łączenie ludzi z różnych światów.

00:32:19: Tak mi zawsze mówią ludzie jak z nimi siedzę, że rzeczywiście mam taką umiejętność i myślę, że tu tak jest.

00:32:26: Ostatnio pomyślałam o tym, mam taką umiejętność dawania przestrzeni do rozkwitania.

00:32:33: Piękne to!

00:32:34: Patrzę też sobie na tej majówce, zrobiłam sobie takie.

00:32:37: w głowie sobie połkładałam że spojrzałam sobie na tych ludzi którzy są wokół i sobie tak pomyślałam o tym jak oni się zmienili fundacji, jak oni się zmienili robiąc różne rzeczy ze mną z nami, jak oni sie zmieniły, jak one rozkwitli.

00:32:52: nie mam takiej cechy zawłaszczania.

00:32:54: Nie boję się.

00:32:55: Ktoś więcej występuje ode mnie, wiesz teraz w telewizji i teraz zrozumiesz.

00:32:59: Ja będę o nie.

00:33:00: A po na przykład za dużo się nauczę i ją odejdzie?

00:33:01: Tak

00:33:02: albo no.

00:33:03: to a wie taki sytuacji.

00:33:04: stoczyć je było miliony.

00:33:06: Już co mam?

00:33:07: Mam wariatstwo.

00:33:07: myślę że moją mocą jest szaleństwo absolutne.

00:33:12: pomysł na onkobazę powstał uważaj trzynastego października.

00:33:16: w ogóle moje marzenie.

00:33:17: wracaliśmy z forum pacjenta onkologicznego ja siedziałam z dziewczynami w pociągu.

00:33:25: Ja mam taki pomysł.

00:33:27: Musi powstać takie miejsca, gdzie będą rodzinne zaopiekowane.

00:33:30: Poczekaj!

00:33:30: List opad Grudzień z tytułem Luty Marzyc Kwieci.

00:33:33: Pół roku i mamy... Słuchaj i otrzymaliśmy proszę państwa.

00:33:37: Zaufało nam też miasto.

00:33:38: Otrzymaliśmy pieniądze na prowadzenie tej onko bazy.

00:33:42: Całą koncepcję przedstawiliśmy.

00:33:44: to jest dowód zaufania.

00:33:46: Ci ludzie czasem na mnie patrzą jak na wariatkę nie?

00:33:48: I wiesz ja brzeg chodzę i mówię że ja mam taki pomyśl o super Wczoraj dzwonię do pana i mówię, że potrzebuje logo takie ze sklejki.

00:33:57: I w ogóle on mówi, dobra na kiedy?

00:33:58: A ja mówię no za tydzień!

00:34:00: On mówi ale jak pani za tydzień?

00:34:02: To jak za tytień?

00:34:03: No normalnie.

00:34:04: Ja mówię proszę mamy jedenastego czerwca otwieramy przyjechała telewizja robić reportaż i ja mówę do chłopaków, musicie mi zaufać, że jedanastego czerwca tu będzie zupełnie inaczej.

00:34:15: Ale nie wiesz jaką mam wadę dużą.

00:34:19: Myślę, że to jest ogromna wada.

00:34:22: nie umiem się potem cieszyć z tego delektować.

00:34:24: Wczoraj opublikowano, że radni miasto nam zaufało, że wiesz dostajemy duże pieniądze żeby to poprowadzić, żeby pacjenci mogli ich rodziny przyjść za darmo korzystać z tych konsultacji.

00:34:36: Boże zadzwoniłam do mojego Adama.

00:34:38: mówię słuchaj ja.

00:34:40: i po czym wiesz co?

00:34:42: Wypijam kawę, wie dobra idę dalej bo teraz trzeba i wiesz żadnej takiej celebracji nie?

00:34:47: I już dzisiaj jestem w ogóle jakby no okej im się że to jest wiesz jedzmy czasem z tym źle.

00:34:53: Że nie umiem tego dnia

00:34:55: mi się cieszyć

00:34:55: ale wiesz tego to cenić nie?

00:34:57: Że wiesz tylko fajnie fajnie fajnie dostaliśmy i tyle nie?

00:35:00: Dobra jedziemy dalej nie?

00:35:02: Jakby wiesz i to myślę ,że to jest taka rzecz która w moim życiu też jest do poprawienia.

00:35:07: w moim jako dorotowym życiu nie umiem pewnych rzeczy celebrować i myślę, że chciałabym się tego nauczyć.

00:35:16: Jak sobie myślę takie robię rzeczy.

00:35:18: co bym chciała czego bym się chciała nauczyć?

00:35:20: Chciałam się nauczyć trochę bardziej odpoczywać i celebrować.

00:35:23: Jesteś w

00:35:24: siebie dumna?

00:35:25: Czasem wiesz.

00:35:25: Podmówiłeś

00:35:26: o tym, że jesteś tą mamą kwoką a gdybyś miała się zamienić w swoją mamę kwokę to byłabyś dumna z małej doroty?

00:35:34: Tak, myślę że bardzo wiesz co ja patrzę na swoje życie z takiej perspektywy domu takiego blokowisko robotnicza rodzina pierwsza szłamna studia i tak dalej.

00:35:47: I tak trochę wiesz w czasy minimalistycznie kolonia wczasy i to były te wież jakby czyty marzeń, a myślę że rzeczywiście jakbym miała na to spojrzeć tak trzeźwo no to jestem w innym miejscu niż oni.

00:36:01: Więc jakby wykonałam ogrom pracy i to co mogę powiedzieć, że to wszystko co się zdziała to jest moja praca.

00:36:07: ja nie dostałam niczego w prezencie.

00:36:09: To jest niesamowite ale czasem jestem już zmęczona tym piągłym prożeniem.

00:36:14: Ja ci czasem śmieję, że staram się o tytułu że brak eroku.

00:36:18: A jesteś wielokrotnym multivolontariuszem.

00:36:23: Dorota Raczkiewicz bogata w ludzi, bogata relacje kobieta z czerwoną ogromną paleryną która nie mieści się i wychodzi na ulicę Berwińskiego Pięć ona tam się ciągnie jeszcze przez Głogowską.

00:36:35: oj ty oj

00:36:36: tak cię widzę.

00:36:37: bardzo, bardzo dziękuję że przeszłaś do studia.

00:36:39: Dziękuję.

00:36:40: Pozdrawiam

00:36:41: sobie odrużynie.

00:36:44: Jeżeli ktoś z Państwa jest chory albo ktoś bliski jest chary, napiszcie do nas.

00:36:48: Chętnie z Wami będziemy w tej chorobie.

00:36:51: pomożemy.

00:36:52: ogarniemy psychologa.

00:36:53: Każdego specjalistę, którego będziemy w stanie.

00:36:56: nie musicie być forobiesami.

00:36:58: Pamiętajcie o tym!

00:36:59: Tak warantuję Wam to Dorota Raczkiewicz osobiści.

00:37:02: Pozdrawiam!

00:37:04: Super mocne.

00:37:05: Jeśli podobał się Państwu ten odcinek podcastu zachęcamy do obserwowania naszego kanału Dodanie odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.

00:37:15: Zapraszamy też do osłuchania programów Radio Poznań i na stronę www.radiopoznanefm.

Nowy komentarz

Imię lub pseudonim, będzie widoczne publicznie
Długość co najmniej 10 znaków
Dodając komentarz zgadzasz się, że pole "Imię lub pseudonim" będzie przechowywane i wyświetlane publicznie obok twojego komentarza. Użycie prawdziwego imienia jest opcjonalne.