Adela Dankowska
Notatki
Legenda polskiego szybownictwa - Adela Dankowska jest bohaterką dzisiejszego programu Supermocne. To mistrzyni, która ustanowiła 43 rekordy Polski i 15 rekordów świata. Do dziś zresztą nikt nie pobił części jej wyników, które wykręciła w Europie. W styczniu tego roku Adela Dankowska świętowała 91 urodziny i cały czas nie mówi pas - nadal kiedy tylko jest okazja wsiada do szybowca - już jako pasażerka i podziwia Polskę z góry. Ma na swoim koncie także najważniejsze szybownicze odznaczenia - takie jak medal Lilienthala. Lotnisko w Lesznie nosi jej imię i nazwisko, a w lutym tego roku otrzymała statuetkę Złotego Cumulusa z Diamentem. To wyjątkowe odznaczenie przyznawane jest wyłącznie decyzją Kapituły i trafia do osób o szczególnych zasługach dla lotnictwa…. A wszystko zaczęło się od marzeń i patrzenia w niebo… Data emisji: 04.03.2026
Pokaż transkrypcję
00:00:01: Super mocne.
00:00:02: Inspirujące historie o kobietach w wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji.
00:00:09: Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek podcast Radia Poznani.
00:00:14: A dziś bohaterką tego programu jest kobieta niezwykła.
00:00:18: Jest kobietą, dla której chodzenie czy stąpanie po ziemi to za mało.
00:00:23: Kobieta, która sięgnęła nieba i sięgnąła chmur.
00:00:27: jest z nami pani Adela Dankowska.
00:00:29: Dobry wieczór!
00:00:30: Dobry wieczór.
00:00:31: Pani Adelo, ja jestem ogromnie zaszczycona tym że zdecydowała się pani na to żeby Zleszna przyjechać za co też dziękuję panu prezesowi aeroklubu Leszczyńskiego Panu Leszkowisza Błowskiemu i chciałabym zacząć od początku i spytać się jak do tego doszło i jak pani w ogóle wpadła na te szybowce?
00:00:51: Oj ta była bardzo bardzo dawno temu.
00:00:55: Ja po prostu mieszkałam w lesie I zawsze zazdrościłam ptakom, że one tak sobie swobodnie mogą latać.
00:01:05: Z gałązki na gałązk, z drzewa nad drzewo.
00:01:08: Poza tym wtedy nad moim domem samoloty pasażerskie... ciągle przelatywały albo jak startowały, albo szły do lądowania.
00:01:20: No i ja ciągle tą głowę zadzierałam do góry a mama mówi co ty tak tę głową zadzierasz?
00:01:28: A miałam o rok młodszego brata.
00:01:30: mówi gdyby to starszek no to by było dla mnie.
00:01:33: zrozumiałam ale tylko dziewczyna a ciągle zadzierasz tą główę do gór.
00:01:40: Zupełnie wtedy jeszcze nie myślałam, że kiedyś ja zacznę latać też tak swobodnie jak ptaki.
00:01:50: Ale jakoś tak już jakby pod mojej podświadomości było, że właśnie obserwowałam ptki.
00:01:58: Też pani wspomniała, że mama powiedziała od razu, jak ty dziewczyna przecież to nie były takie czasy, że wszystko było dostępne dla wszystkich.
00:02:07: No tak, bo ja w ogóle byłam bardzo taka... Bardzo ruchliwa.
00:02:11: Grałam w siatkówkę i wracałyśmy z Milanówka do Warszawy i moja profesorka od WF-u spotkała znajomego, który wtedy trudnił się takim przedstawianiem.
00:02:27: a rok lub o młodym ludziom, bo nie wyobrażałam sobie, że dziewczyny mogą też latać.
00:02:33: I on przedstawił mi warunki, jakie trzeba spełnić.
00:02:37: Jak zdałam matura to było w klasie naturalnej.
00:02:42: No to jak zdała?
00:02:43: mam maturę.
00:02:43: to pierwsze kroki do Warszawy i zgłosiłam się wtedy do Roklubu i spytam że ja chciałabym latać.
00:02:54: A oni mówią, no proszę bardzo ale musi najpierw pani wykonać trzy skoki zanim pani zacznie szkolić.
00:03:00: Trzy
00:03:00: skoki spadał ze spadochronem?
00:03:02: To to zrobię te trzy skokii.
00:03:05: No to był wrzesień a studia zaczynały się od października i zrobiłam w klubie warszawskim Kurs Teoretyczny i wysywali mnie praktyczne skoki do nowego targ bo tam było takie centrum spadochronowe.
00:03:22: No to pojechałam.
00:03:23: Z tym, że mama od razu zaznaczyła ale ja cię ani złotówki nie dam.
00:03:27: Ja bym mamo, ja nawet dostaję pieniądze na pociąg!
00:03:34: To bardzo źle, że płacą wam jeszcze za pociąg.
00:03:39: Jak to było?
00:03:40: kiedy zaczęła pani ten kurs teoretyczny i te marzenia?
00:03:43: I jak to zbić z tą teorią od spadochronów?
00:03:46: To nie okazało się, że to jest zupełnie coś innego i to nie jest takie pasjonujące.
00:03:50: No ale ponieważ to był pierwszy próg, mówiłam musisz wykonać najpierw trzy skoki a na wiosnę wyślemy cię na szkolenie praktyczne do Lemborka.
00:04:01: Ja wiem, no to dobrze.
00:04:02: To zrobię te trzyskoki.
00:04:04: i w tym nowym targu szczyty tat już były śniegu.
00:04:08: A skakało się wtedy z tego... My mówiliśmy kukurzynik, to ten takie dwupłatowiec.
00:04:14: Trzeba było wyjść na skrzydło obrócić się.
00:04:17: W ogóle to najpierw znajdziemy się naturalnie długo pod okiem.
00:04:21: struktura.
00:04:22: to wychodzenie ćwiczyło, bo czy spadochron był na plecach i zapasowych.
00:04:27: Na piersiach także dużo miejsca...
00:04:30: Nie bała się Pani?
00:04:31: Pierwszy skok to było sześćuset metrów, ale na linę czyli miało się spadochron zapasowy uchwyt, ale wyskakiwało się i po prostu spadochrony się otwierał.
00:04:45: No to jak się spadochało do otworzy, to taka byłam zachwycona.
00:04:50: Ale opada nieco około pięciu metrów na sekundę na spadach.
00:04:54: A więc oj, to czas przygotować się do lądowania bo to trzeba nogi razem żeby nie uszkodzić w kostce nogi więc trzeba było to... miały takie specjalne buty.
00:05:06: Ja do dziś pamiętam jej i Halinka Bresler.
00:05:10: ona już wtedy była na studiach medycznych.
00:05:14: I Halińka mówi, słuchaj.
00:05:16: Pierwszy skok to była ciekawość ale drugi to już było trochę strachu.
00:05:22: i ona mówi wiesz co?
00:05:24: Boi się przed tym skokałem, że tak boję się a ja też Mówi, ale skoczymy.
00:05:30: Ja mówię, no pewnie że skoczimy bo jeden z chłopaków tam było za trzydzieści osób i jeden z Chłopakov wyszedł na skrzydłoje.
00:05:38: jak tam klepno go o ten pilot a mówi nie będę skakał wchodzę do kabiny to my musimy wyskoczyć, my tak nie zrobimy.
00:05:50: No i po tych czasach kochał właśnie ja patrzałam na te tatry ośnieżone śczyty Ale potem trzeba było zobaczyć na ziemię I ten piler troszeczkę za późno mnie klepnął, żebym wyskoczyła i wylądowała mnie na lotnisko, jako na polu.
00:06:07: A tam to był, że się coś zbierało, nie wiem, ziemniaki... Wola Boga, baba z nieba spadła!
00:06:15: Także takie przygody.
00:06:16: no ale wszystko bezpiecznie.
00:06:18: No i wykonałyśmy tą halinką te trzy schoki.
00:06:22: Czuła
00:06:22: pani, że ten pierwszy moment te skoki to było już to spełnienie marzeń o lataniu jak ptak?
00:06:27: To
00:06:28: był taki ostatni próg ja nazywam którym musiałam pokonać.
00:06:32: No i na wiózny pojechałam na szkolenie do Lęborka Ale tam wtedy szkolono się na takim szybowcu, który nazywał się ABC.
00:06:42: I to była tak – belka skrzydła i nic przed sobą.
00:06:47: No i stery drążek!
00:06:49: Instruktor przed pierwszymi lotami pokazał nam... Drążka nie trzymał nogi z ją i tak szeroko mówi… No i zobaczcie, mówi, że szybowiec będzie semy leciał jak mu nie będziecie przeszkadzać.
00:07:04: A to pani sama wybrała te szybowce.
00:07:06: czy ktoś pani je podpowiedział?
00:07:07: Sama tak, bo wtedy warokrubie nieszkolono.
00:07:10: Bo właśnie tylko w szkołach i ta była w Lęborku jeszcze paru miejsc.
00:07:16: No i wróciłam dumna z trzema mewkami, ale jak wróciałam do Roku, bo no to naturalnie do szybowca z instruktorem siadła mi.
00:07:25: on musiał mnie po prostu od początku uczyć.
00:07:29: Bo na tym szybowcy te takie ruchy były panie nieharmonijne tylko takie...
00:07:35: No tak jak na początku
00:07:36: pewnie?
00:07:36: No i trzeba było właśnie dopiero uczci latacie robić prawidłowe zakręty prawidłową rundę zbudować.
00:07:48: No i jedna z moich instruktorek zaczęła na mnie pokrzykiwać, a ja bardzo nie lubię jak na mnie ktoś krzyczy.
00:07:56: To ja pokazałam ręce że nie steruję.
00:08:00: A ona do cholery weź te stary!
00:08:03: Ja nic nie odpadam, tylko trzymałam ręcę, że jakoś na mnie krzycze.
00:08:08: Na to po co?
00:08:10: No i ona wylądowała i stwierdziła, że nie nadaje się do latacia.
00:08:16: No, ja rozpłakam na.
00:08:18: poszłam do szefa wyszkolenia.
00:08:20: Wyjął chusteczkę o taru i łzy.
00:08:23: mówi a co teraz byś robiła?
00:08:25: A ja zacznę studia, domy słuchaj.
00:08:28: no to studiuj.
00:08:29: pierwszy rok musisz zaliczyć bo nie ma powtórki na pierwszym roku a na wiosnę zobaczymy.
00:08:35: i pani struktorka wyszła za moż i przeprowadziła się do Częstochowy.
00:08:41: No i potem między innymi Pela Majewska była moją instruktorką.
00:08:46: Też odznaczona tym najwyższym medalem... Tak, tak też jedzień
00:08:50: talo.
00:08:51: I potem dopiero nauczono mnie jak się robi zakręty, jak się rundę prawiła.
00:08:57: A
00:08:57: było blisko już po tym jak ta pierwsza instruktorka powiedziała że pani się nie nadaje żeby pani zrezygnowała z tych szybowców i nie wróciła?
00:09:05: To ja powiedziałam Panie szefie ale ja chcę latać mówi dobrze na wiosne się spotkamy.
00:09:12: przychodzi na kurs teoretycznie taki doskonalący.
00:09:15: Na wiosnę się spotykamy no i na wiósny już inna była instruktorka że
00:09:21: odliczała Pani do tej wiosny?
00:09:22: Nie krzyczała
00:09:23: na mnie, bo to się rozszerzyło.
00:09:25: Bo ja wszystkim na starcie powiedziałam, Panie instruktor na mnie krzyczyła, a było na starciu chyba za dwadzieścia osób takich jak ja z takim zaawansowaniem.
00:09:34: To ja puściłam serii i pokazałam, że ręce, że nie steruje.
00:09:38: No i potem po wielu, wielu latach ta Pani instruktorka przyjechała do Leszna na latanie A ja już wtedy miałam rekordy i przepraszała mnie.
00:09:51: Wiesz, to bardzo brzydko postąpiłam.
00:09:56: Po
00:09:57: studiach można powiedzieć że pani kariera wkroczyła na zupełnie inny poziom bo tak jak się pani nauczyła latać tak okazało się że nie nauczył się pani latać przecięcznie tylko najlepiej na świecie.
00:10:10: mąż był szefem wyszkolenia, w lesznie i zaproponował mnie czy bym nie przyszła do Leszna do pracy.
00:10:17: A czyli najpierw by się państwo poznali?
00:10:20: A już wcześniej poznaliśmy się na żarze w Szkole Szybowcowej.
00:10:24: I mnie jako jednej jedynej z grupy trzydziestu osób udało się osiągnąć trzy tysiące metrów, czyli warunek do złotej odznaki.
00:10:34: i to tak się rozszerzał że to ja jedna jedynę a ja wcześniej przyjechałam na żart i była taka opracowana instrukcja i wyczytałam, że jak nad mianką zatrzepoczę to znaczy, że może być fala.
00:10:49: Pierwszy raz wystartowałam, a wtedy bym naprawdę żółtodziował.
00:10:53: Miałam na lotu z piętnaście godzin tylko i zatrzepotało.
00:10:58: no to chyba będzie chwila!
00:11:00: No i tak się ustawiłam pod wiatr.
00:11:02: I osiągnąłam jako jedyna te trzy tysięcy metrów, no to wtedy jak wróciłam do Araklubu to się tak rozeszło że skończona, ona skołnierz na trzy tysiące jako jedynę uzyskała.
00:11:15: Inaczej na mnie już patrzana... To
00:11:18: był ten pierwszy moment w którym zdała sobie pani sprawę z tego, że jest pani najlepsza?
00:11:23: Nie, wtedy nie.
00:11:24: A kiedy się pani poczuła super
00:11:27: Zrobiłam kurs instruktorskie.
00:11:30: No i zaczęłam pracę jak instruktor szybawcowy, możesz ze mną jeszcze latał na bocianie.
00:11:36: wtedy no i jeszcze mi podpowiadał jak to trzeba tymi sterami operować delikatnie a nie oddawać i ściągać, bo wtedy żołądek się buntuje.
00:11:49: Trzeba bardzo płynnie to wszystko robić.
00:11:53: Na początku miałam nawet przyznać się, że problemy ale... Jak już zaczęłam właśnie tak, jak mąż mi wskazał wtedy jeszcze nie mąż.
00:12:02: No to problemy się skończyły.
00:12:05: no i poczuło właśnie szybowiec.
00:12:08: No i opowiem taką przygodę.
00:12:10: Leciałam na diament, już miałam złoto od znaka i leciałam do przemyśla.
00:12:16: I pakowałam.
00:12:18: za par dni moja przyjaciółka z Warszawy wychodziła za mąż i koledzy tak patrząc – co ty ładujesz do tych skrzydeł?
00:12:27: Bo w piątek moja przyjaciółka Litka wychodzi za morsz.
00:12:32: No to jak zrobię pięćsetkę, no to muszę przecież nie pójdę w targanych spodniach tylko w damskim stroju!
00:12:40: I udało mi się diament zrobić, pięćset kilometrów.
00:12:43: Wylądowałam go przemyśle i poprosiłam żeby holownik wcześniej rano po mnie przyleciał bo było pole wtedy na samolot.
00:12:51: Przyleciałem holownik wylądował w Rzeszowie, bo z Rzyszowa przyleczał i patrzy takie piękne wały.
00:12:59: i mówię do zawiadowcy, czy mogły lecieć do Warszawy?
00:13:05: Ono mówi, że może.
00:13:06: Ale tak pani pewne jest, że doleci pani do Warszawie.
00:13:09: Ja mówię no pewnie wczoraj zrobiłam pięćset kilometrów, a do Warszawa jest niecałe dwie jeszcze... No co to?
00:13:15: To spacer!
00:13:16: No i oczywiście pobrał komunikat, zapoznałam się, zapowiadały się warunki bardzo dobrze.
00:13:22: I doleciałam do Warszawy.
00:13:24: a instruktor Redes, który był moim instruktorem jak data awarek lubię – bardzo dobry instruktur taki zasłużony.
00:13:33: Bo ja skąd ty się tu wzięłaś?
00:13:35: A mieszka w bloku tym samym co litka!
00:13:39: Ja wiem, że Lidka wychodzi za mąż.
00:13:41: No to w mojej wczoraj zrobiłam pięćsetkę... To dzisiaj jest paser do Warszawy!
00:13:46: No i on mówi, no wiesz co?
00:13:48: Jesteś szalona.
00:13:49: No ale doleciała się.
00:13:52: Ale ma pani taką świadomość, że jest pani trochę szalone jeśli chodzi o to latanie?
00:13:57: No czasami tak.
00:13:58: Nadal pani lata teraz już jako pasażerka Ale nigdy nie zrezygnowała pani strzybowców.
00:14:04: Nie, nie jak są piękne kumulusy to zdroszczę tym co latają i jak syn nieraz jest przyjeżdża doleczna bo akurat ma kadrowiczu.
00:14:14: my to to mama idziemy po latach i no idziem tak że zawsze korzystamy z okazji tylko za hol płaca a za szybowicz ta koledzią.
00:14:24: nie na nieby już ty płaciła za szybowiec?
00:14:27: Jak tylko jest okazja to w skim śledzę.
00:14:30: Czy jeśli chodzi o początki, pani karierę to była pani takim zjawiskiem jako kobieta w tym gronie pilotów szybowcowych?
00:14:37: To znaczy może nie zjawiskiem ale starałam się zawsze... być zdyscyplinowaną i nie szaleć w powietrzy.
00:14:46: I dzięki temu, że właśnie tak spokojnie pochodziłam zapoznawałam się właśnie z tymi przepisami.
00:14:53: no i tam mi się udawało potem wpajać w młodych pilotów bo przepracowałam właśnie w lesznię jako instruktor, potem jako szefy szkolenia.
00:15:02: Przepisy są po to żeby je przestrzegać.
00:15:05: można czasami nie omijać ale rozum decyduje Na ile sobie można pozwolić?
00:15:13: A jak bym Pani opisała, jakie to jest wyrażenie.
00:15:17: Tak jak ptaki, no po prostu ode mnie zależy jakby korzystam w warunki i inne właśnie te rekordy świata które zdołałam dzięki mężowi bo ja mówię że ten mój medal lidientala to jedna stronę to jest moja druga męża.
00:15:33: Tak?
00:15:34: No bo zawsze wspólnie żeśmy zgadniali np.
00:15:37: w Afryce czy nawet w Stanach.
00:15:40: są nieporównalnie lepsze warunka ale żadnego mojego rekordu niepoprawione we Urzapie.
00:15:48: Żadnego.
00:15:49: Tylko właśnie albo w Afryce, albo w Stanach Zjednoczonych tam są te zjawiska fali.
00:15:56: Kiedyś takie zdjęcie się ukazało jak pilot leci po prostej i ma sto sześćdziesiąt na godzinę i zero na wariumatrze bo fala była i na tej falie można wtedy uzyskiwać albo prędkości albo wysokości.
00:16:14: Pamięta pani swój pierwszy rekord świata?
00:16:16: Oj, doskonale pamiętam.
00:16:18: Pierwszy się pamięta.
00:16:20: To było czwartego sierpnia, sześćdziesiątego trzeciego roku a w tym właśnie roku w styczniu urodziłam syna ale krótko trzy miesiące i pojechałam na badania.
00:16:32: stwierdzili że mogę dostać badania.
00:16:35: Tak od razu pani wróciła do latania?
00:16:37: Od razu.
00:16:38: tak Wracając właśnie do tamtego pierwszego rekordu, to najpierw poleciała Pela Majewska.
00:16:46: Nowe rynki takie ładne a ja siedziałam po prostu za biurkiem bo moim drugim zajęciem w uczniom strukturskich prac było wpisywanie do książki przelotów, godzin.
00:16:59: i poleciałam Maksy Paszyc też, która już też była rekordzistką.
00:17:04: No Pola to już wielokrotną.
00:17:07: A ja widać, tak spojrzałam Józeka może ja bym poleciała też?
00:17:12: On mówi – cholera!
00:17:13: Wiesz co?
00:17:15: Została tylko prototypowa foka.
00:17:17: To miało bardzo duże siły na lotki.
00:17:21: Trzeba było naprawdę... Ja mówię, no dobra to polecę na prototopy.
00:17:26: I ta prototypowa ta nie miała trochę mniej dyskonałości niż te potem w serii.
00:17:31: Ale też powiedzmy naszym słuchaczom nie ma pani metra osiemdziesięciu wzrostu Nie jest pani wielką kobietą więc jeśli tam potrzeba było dużo więcej siły To skąd ta siła?
00:17:43: To jak są warunki, to się po locie dopiero ręka boli trochę.
00:17:48: No i w język powiem na wieżce no leć!
00:17:51: No i poleciałam jako trzecia i tak.
00:17:54: Żeby rekord świata poprawić prędkości po trójkącie trzysta, to trzeba popatrzeć około dwa kilometry na godzinę.
00:18:01: Nawet jak zabraknie setki, to nic nieważne.
00:18:06: No i poleciała Maksi, poleciał Pela i tak.
00:18:09: Pela poprawiła o dwa kilometry dokładnie.
00:18:13: Maksie tam od dwa i pół.
00:18:15: no i poleciłam ja i mi się tak fantastycznie ułożyły warunki.
00:18:20: To leciałam z Leszna do Ostrowa i Ostrowę do Gniezna.
00:18:24: Jak dolatywałam do gniezna, to Pela już odlatywał albo przede mną odleciała I przyleciała i zrobiła rekord świata.
00:18:33: właśnie o te dwa kilometry na godzinę, rzucają ją do góry.
00:18:37: A ona czy Ada też poleciała?
00:18:39: I tak na tej prototypówce poleciało.
00:18:43: Więc to niedługo będzie.
00:18:45: No i tak mi się w waruncie fantastycznie układały.
00:18:48: Miałem największy komin za ostrawem, bo płynie rzeka i takie piazczyste... Na tym piażczystym raz lewiskiem pięć metrów na sekundę, to dla szybownika to jest oho.
00:19:03: no po prostu szczęście.
00:19:05: Bo normalnie tak dwa, dwadwaj pół metry, trzy to już jest bardzo dobre.
00:19:09: a tam pięć metr widzą i nadgoniłam właśnie ich mura.
00:19:14: trochę wyższa podstawę miała.
00:19:16: No i Pela doleciała, poprawiła.
00:19:18: Maxi też poprawiała.
00:19:21: Ja doleczałam rzeczywiście... ja poprawiam o pięć kilometrów na godzinę tak że one były tylko przez chwilę rekordzi z ptami.
00:19:30: Ale wtedy skończyła się przyjaźdź z Pelo
00:19:33: Naprawdę?
00:19:33: Tak Przykro mi to mówić ale uczynica była lepsza od instruktorki.
00:19:39: Uczeń przerósł mistrza w tym momencie.
00:19:41: Ja się bardzo cieszyłam, jak były moje koleżanki, które szkoliłam, były potem ode mnie czy w mistrzostwach, czy w takich lotach lepsze ode mnie.
00:19:51: No taka jest kolejna rzecz...
00:19:52: Koniec tej przyjaźni.
00:19:53: panią zabolał?
00:19:54: Trochę tak!
00:19:56: Bo była matką szesną jacka i tak jakoś.
00:20:01: Pela nie mogła się widocznie z tym pogodzić.
00:20:04: Myśli pani, że to jest taki koszt sukcesów?
00:20:07: Ja miałam... W lataniu miałam przyjaciółkę Hania Badura, która dożyła w tym roku.
00:20:13: Zmarła stu dwóch lat i my z Hanią to się rozumiałyśmy.
00:20:17: dosłownie jedno słowo i wiedziałbyśmy o co chodzi.
00:20:21: a Pela z Maxi była taką parą.
00:20:24: No i żeśmy się zawsze ścigały tymi, która para będzie lepsza.
00:20:30: Niesamowita jest liczba odznaczeń, którą pani ma.
00:20:32: Ma pani swoje lotnisko swojego nazwiska, ma pani ten najważniejszy na świecie, najważniejsze oznaczenie dla szybowników czyli właśnie medal Lilientala ale oprócz tego medaltańskiego od znaki zasłużonych działaczy lotnictwa, zasłu żona dla Miasta Leszna, ale też mistrz sportu i do tego wszystkiego medal komisji edukacji narodowej, czyli za to że pani doskonale jeszcze tą wiedzą potrafiła się podzielić innymi szybownikami.
00:20:59: Ten medal edukcji Narodowej bardzo sobie cenie.
00:21:03: Mąż też dostał.
00:21:05: my nie uczyliśmy zawodu chociaż w pewnym sensie tak.
00:21:09: no bo potem ci piloci przez nasz szkoleni śli do lotu czy do wojska, czyli przygotowywaliśmy i to zawodu.
00:21:19: A
00:21:19: czy zdarzyło się pani krzyknąć kiedyś na jakiegoś milota?
00:21:22: Nie
00:21:23: Czyli mając to doświadczenie od swojej pierwszej instruktorki nie powtórzyła pani
00:21:28: takiego błędu.
00:21:28: Ja zawsze mówiłam spokojnie, nawet nie raz trochę jak cisze i to wiedzieli że coś jest nie tak.
00:21:36: Nigdy nie podnosiłam głosu ale nie znosiłam łaciny, w cudzysłowie łacinę.
00:21:44: Przekleństw.
00:21:45: I kiedyś jeden z takich młodych pilotów no użył słowa na k A ja mówię do niego na koniec kolejki.
00:21:55: Oj, pani strukturna!
00:21:57: Ale to nie koledzy ci pomogą wyciągnąć na koniec kolejkę.
00:22:01: Na za co mówię?
00:22:02: Bo wiesz że ja nie toleruję przekleństw na starcie.
00:22:06: No trudno.
00:22:07: Zdarzało się, że na starciach byłam kierownikiem lotów...
00:22:13: Połykali język, po prostu.
00:22:15: A taką też wesołą historię często prowadziłam jako kierownik sportowy mistrzostwa juniorów.
00:22:23: No i już miałam radio stację z taką większą ilością częstotliwości.
00:22:28: no i nieraz się podsłuchiwałam i kiedyś tak posłuchuję piloci.
00:22:33: wie pani ze Śląska.
00:22:35: poznają się ich.
00:22:36: oni mają taką specyficzną zaśpiewkę właśnie I przełączyłam się na tych dwóch i słyszę oka, ale ta chmura rozpadła nam się a chwilę lecą pod następną.
00:22:50: A ta nie chce... Oka!
00:22:51: Nie chce nosić.
00:22:52: Na drugi dzień rano robię odprawę bo to briniorzy.
00:22:57: Robię od prawej i mówię kolega ten i ten sto punktów kartnych ode mnie.
00:23:03: Ale za co?
00:23:04: Ja mówię Bo język polski jest tak bogaty i ma tyle słów że nie musicie przeklinać, a skąd pani wie, że to my byliśmy?
00:23:16: Ja mówię tak.
00:23:17: Po pierwsze, to mówiliście swoje znaki.
00:23:20: No to wiedziałam, a przecież miałam, wiedziałem... A poza tym to wy tak spesyonicznie to powiedzieliście, że nie miałem wątpliwości, że tam Wy jesteście!
00:23:31: No i potem... Już nie było przekleistr.
00:23:34: Tą swoją pasją do latania zaraziła pani syna, który też jest szybownikiem.
00:23:38: Oj tak!
00:23:39: Pani Adelo czy czuje pani się super mocna?
00:23:42: Nie... Jak
00:23:43: to jest możliwe?
00:23:44: Ma pani piętnaście rekordów świata, czterdzieści trzy rekordy Polski, nie czuję pani tej supermocy?
00:23:52: Nie
00:23:53: A co jest pani taką najsilniejszą stroną?
00:23:55: i gdybyśmy miały znaleźć taką super moc w pani, to co pani w sobie lubi najbardziej na przykład?
00:24:01: I co pani pomogło osiągnąć te szczyty?
00:24:03: Chyba nigdy się nie załamywałam.
00:24:07: Na przykład kiedyś obleciałam trójkąt pięćset i poprawiałam o jeden dziewięć kilometra.
00:24:16: Polecę za tydzień, za par dnie.
00:24:18: może będą lepsze warunki.
00:24:20: I rzeczywiście za tydzień poleciałam i były lepszy warunków i poprawiłam nie od wadka, tylko tam o pięć czy sześć kilometrów.
00:24:28: Czyli optymizm?
00:24:30: Optymizmu i wiara w siebie.
00:24:33: A woli pani widok na świat z góry czy z doł?
00:24:37: Z góry jest polska piękna.
00:24:39: Zleciała ją pani wzdłuż i wszeż, można powiedzieć?
00:24:42: No tak można powiedzieć bo przelot taki długi to właśnie otwarty.
00:24:48: jak wylądowałam w równym Rosji były przypadki że zmuszali pilota do lądowania.
00:24:54: latał dookoła szybowcej kawał i trzeba było wylądować.
00:24:58: ale przeleciałam granice zaraz w Łódzku jest wojskowe lotnisko.
00:25:04: stoją ubrany w pokrowce, aha to dziś nie latają.
00:25:10: I proszę sobie obrazić, że to było dwudziestego maja więc były straszne roztopy.
00:25:17: Ale zauważam, że jest jedno pole takie pochylone moc.
00:25:21: no bo widziałam jakie byłyska woda.
00:25:24: No to tu było suche, bo ta woda spłynęła i pierwsza osoba która do mnie podjechała wy ocho już chyba UB po mnie jedzie.
00:25:33: Oto się okazało, że piloci miejscowego roku klubu ale jeszcze byli równym w mieście Bo u nich mówił, że jest roztopyc.
00:25:41: On nie można jeszcze latać i mnie wita ten pilot.
00:25:45: Dzień dobry pani Dankowska.
00:25:48: Więc ja wie pan co taka zdumiona mówię.
00:25:51: No a skąd pan wiedział, że to ja to jestem Dankowską?
00:25:55: A albo mam ciocie Wrawiczu I ciocia pre-numerowała dla mnie skrzydla tą Polskę I kiedyś było zdjęcie takie rodzinne na okładce.
00:26:07: No to widziałem, że to jest pani.
00:26:09: Lanna.
00:26:09: do hotelu przyszedł pan i pyta mnie, a czy pani miała mapę?
00:26:15: Ja miałam mapa właśnie do kawałek zarówno ale pokazałam mojego ten odcinek do granicy.
00:26:21: Mówię, ja taką mam mapę.
00:26:23: A potem tak jak pani leciałam, wiem, kurc wschodniej leciała, masz zobaczy duże miasto.
00:26:31: No, no uwierzył w to.
00:26:33: Ja wiem, bo pobiłam najstarszy rekord świata.
00:26:38: a do kogo należało?
00:26:39: Mówię, no do Orgi Klepikowej ale w trzydziestym dziewiątym roku stanowiony i dalej mi spąknie.
00:26:49: A jeszcze
00:26:50: na koniec mówi tak... A z tej wysokości, jak Pani była na granicy, ja wiedziałam, że sypał śnieg.
00:26:56: Oczywiście!
00:26:57: Ten śniak nie dolatywał do ziemi, bo go słońce między rozpuszczało.
00:27:02: i na granicę... Nie potrafię powiedzieć, w którym miejscu, bo mówię, bo sypała śniegu a ja byłam pod chmurą to nie widziałam czy już przekroczyłam granice czy nie?
00:27:13: Wiedziałem doskonale.
00:27:15: Ale mi wcześniej powiedzieli, że nie mówić się w którym miejsce, bo ci pogranicznicy pojadą Za ural, za to że nie widzieli.
00:27:24: Ja miałam tysiąc osiemset metrów.
00:27:26: oto bardzo te kilometry i trochę no tak.
00:27:30: To jest taki maleńki jak pticzka a on mówi No to хорошо pticzka może i tu latać i tutaj latać.
00:27:38: Czyli ten ptak.
00:27:39: to był motyw przewodni?
00:27:40: Tak motyw przywody.
00:27:42: Zresztą korzystamy bardzo w szczególnie z bocianów.
00:27:45: Jak one krążą to ja wiem, że tam na pewno jest dobry komin
00:27:51: Bo bocian
00:27:51: jest ciężki.
00:27:53: Oni w tych przelotach na południe, na jesie nie wykorzystują te prądy wznoszące.
00:28:00: Gdzie szybko poleci?
00:28:01: bociam i pani poleci?
00:28:02: Tam na pewno będzie komin.
00:28:04: Ja lubię właśnie w sierpniu jak te stare bociane uczą tę młodę.
00:28:09: To jak ten młody tak wychodzi z komina to ten stary bociank do niego itd.
00:28:15: Wpycha!
00:28:16: Miewań, to są tak cudowne loty z tymi bocianami i nieraz one się gromadzą w takie duże grupy.
00:28:24: Ja sobie między nimi latam i one te okrągłe oczka patrzą na mnie, także to są takie loty przyjemnościowe.
00:28:31: Jest Pani szczęśliwa przez to spełnione marzenie?
00:28:34: Ojba!
00:28:35: Tak... No i doczekałam się.
00:28:37: naprawdę prezydent miasta mnie tak wyróżnił właśnie, że nadali imię lotnisku.
00:28:44: To jest dla mnie ogromne szczęście.
00:28:47: Dla mnie to jest ogromna szczęścia, żeby przyjęła pani zaproszenie do programu.
00:28:50: Adela Dankowska Mistrzyni.
00:28:53: Mistrzynie nad mistrzyniami była moim i państwa gościem w programie Super Mocny.
00:28:58: Dziękuję bardzo!
00:29:02: Jeśli podobał się państwu ten odcinek podcastu zachęcamy do obserwowania naszego kanału, dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.
00:29:12: Zapraszamy też do słuchania programów Radio Poznań i na stronę www.radiopoznanefm.
Nowy komentarz