Jagoda Kaja
Notatki
Jagoda Kaja, twórczyni pracowni Jagoda nie porzeczka na poznańskim Łazarzu, inicjatorka nieformalnej grupy "Przez nitkę do serca", w której działania zaangażowała się sieć ludzi i firm z całej Polski. Dziś około 15 osobowa grupa Pań i jednego Pana, w pracowni przy ulicy Małeckiego szyje przytulanki, legowiska, zabawki, a nawet kołderki, które trafiają do dzieci w Afryce. Inicjatywa "Przez nitkę do serca" zdobyła w tym roku statuetkę Inicjatorów, a grupa walczyła też o nagrodę dla zbiorowego wolontariatu. Jagoda Kaja opowiada o tym, jak można realizować marzenia przez pomaganie, a także ile może kosztować sukces i czym bywa okupiony… Data emisji: 26 listopada 2025
-- Supermocne, czyli rozmowy z niesamowitymi kobietami na temat sukcesów, drogi do osiągnięcia celu. Inspirujące historie, kulisy działań i osiągnięć. Nowe odcinki w Radiu Poznań w każdą niedziele po 12:00.
-- produkcja: Radio Poznań 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa
Pokaż transkrypcję
00:00:01: Supermocne.
00:00:02: Inspirujące historie o kobietach w wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji.
00:00:09: Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek Podcast Radia Poznani.
00:00:15: A dziś super mocną jest jagoda kaja Jagoda nieporzeczka kobieta, która udowadnia że swoimi inicjatywami można wciągnąć ludzi do robienia dobrych rzeczy.
00:00:26: Cześć witaj!
00:00:27: Witam serdecznie
00:00:28: przez nitkę do serca bo ty jesteś fanką szycia.
00:00:31: i jak wpadłaś na to żeby taka grupa powstała?
00:00:34: Tutaj
00:00:35: były takie dwa powody.
00:00:36: na pewno raz, że zawsze te rynku oddziału mi towarzyszyło i miałem gdzieś kontakt z tymi dziewczynami no głównie kobietami które gdzieś tam coś zawsze tworzyły.
00:00:49: I często słyszałam, że ile można tworzyć i rozdawać po rodzinie albo ochować do szafy?
00:00:55: Znowu moja przyjaciółka mówi, że ona prowadzi wypożyczalnie zabawek.
00:01:00: I mówi, no słuchaj byłam tam na jakimś spotkaniu.
00:01:03: mam i tak właśnie się okazuje, że te mamy naprawdę są spragnione w tych spotkaniach – wyjścia z domu czy nawet od dzieci, od męża….
00:01:10: No wiadomo każdy potrzebuje chwili dla siebie, oddechu.
00:01:14: Jakbyśmy tak zrobiły takie spotkanie, przechodzimy sobie na kawusie.
00:01:18: Zrobimy tyłmy szydzią i dziergać... ale żeby to tak z sensem wykorzystać, że przekażemy to na jakiś fajny cel, znajdziemy jakąś na tą misję.
00:01:29: I znalazłam przez przypadek taką grupę.
00:01:31: żyjemy dla dzieci w szpitalach!
00:01:33: I dodałam się do tej grupy, tam patrzyłam że dziewczyny wrzucają ogłoszenie.
00:01:38: na przykład nitki powstały w kwietniu i one tam już się szykowały na Wielkanoc.
00:01:43: Rzeszyjemy dla oddziału tam Wolsztynie coś tam np.
00:01:46: przy Tulanki.
00:01:47: No i tak w sumie mówię, to spróbujmy takie coś zrobić.
00:01:50: Rozmawiałam z moją koleżanką właśnie Elwiram Zmopruj.
00:01:53: Wiesz, że takie coś bym chciała... I zobaczymy czy to być?
00:01:56: A tu dobra sucha!
00:01:57: Ja tutaj te moje seniorki zaproszę a ja mówię to ja dam post na Facebooku.
00:02:02: no i tak się zebrało pierwsze spotkanie.
00:02:04: Od razu była duża grupa?
00:02:05: Nie, wiesz co?
00:02:06: najpierw przyszli seniorzy ale się okazało, że nasi seniorzy w Poznaniu są tak aktywni że ciężko było im potem przychodzić na te spotkania, bo ja się śmiałam, że z nimi to jak mówić się jak z papieżem.
00:02:18: Wiesz co?
00:02:18: To jest pełen grafik.
00:02:19: Oni są naprawdę... Jak trafisz na seniorów, którzy są aktywni, to z nami się nie idzie umowić.
00:02:23: On nie są tak starszy.
00:02:24: Mają
00:02:24: kalendarz zapełniony.
00:02:25: co do minutu.
00:02:26: Naprawdę
00:02:26: tak!
00:02:27: I potem zaczęły przechodzić dziewczyny z tego postu i przyszły raz.
00:02:33: Ja gdzieś tam opowiedziałam jaki jest zamysł, tego mi się spodobało.
00:02:36: no to one przyszły potem z jakąś koleżanką i tak ktoś gdzieś coś przeprowadził i ta grupa zaczęła tak się Trzymać, wiadomo komuś potem przestał pasować.
00:02:44: To się wykruszył.
00:02:45: ale na ten moment gdzieś tam około nas jest chyba piętnastu takich stałych dziewczyn plus jeden rodzynek.
00:02:52: Szyje
00:02:52: czy dzierga?
00:02:53: Ani jedno ani drugie ale bardzo się stara pomagać.
00:02:56: Gdzieś tam wyplata, gdzieś tam wycina coś naprawdę naprawdę śwudziela i często jak mamy tą naszą grupę zamkniętem.
00:03:03: no to już piszemy cześć dziewczny a za chwilę trrrr... Cześć wszystkim!
00:03:09: I ta grupa ten pierwszy roczek skończyła.
00:03:12: Ile
00:03:12: wyprodukowałyście zabawek?
00:03:14: Ile produkowałaście poduszek, kouderek?
00:03:17: To bym musiała sprawdzić w naszą tabelkę, którą prowadzi nasza Ania Księgowa jak to na nią mówimy.
00:03:22: Bo Ania prowadzi tabelę.
00:03:24: Na co nie jest nauczycielką ale przez to że wprowadza wszystko w Excel'a bo stwierdziliśmy w pewnym momencie, że w sumie tyle tego wystarczyłośmy produkować, że fajnie by było znać z ciekawości te cyfry.
00:03:32: Ale w zeszłym roku samych legowisk był chyba trzysta pięćdziesiąt.
00:03:36: No
00:03:36: tak, bo jeszcze są legowiska dla
00:03:39: psów i kotów.
00:03:41: Mucholotów, który tworzy tereska z korku w odwina.
00:03:44: to już było w tysiącach.
00:03:45: A co
00:03:46: się dzieje z muholotami?
00:03:47: Mucholo to jest taka zabawka z korka odwine.
00:03:49: Uwija się sznureczkiem bawełnianym.
00:03:51: Przykleja się z pomponików malutkich oczka.
00:03:55: Z piórek robi się skrzydełka i z tyłu np.
00:03:58: z tasiemek albo sznurzeczków taki ogonek.
00:04:01: No i to jest zabawka dla koto.
00:04:02: Najlepiej włożyć ją w koć miętkę, walerianę na takie dzień, żeby ona przeszła tym smorotkiem.
00:04:07: i potem koty uwielbiają tę zabawkę?
00:04:09: Naprawdę.
00:04:09: Tani kosztem bo to są ścinki, koncówki od sznurek Bo to co my wytwarzamy To... Głównie z rzeczy, które dostajemy.
00:04:18: Czyli np.
00:04:19: tkaniny na legowiska dostajmy z firm tapicerskich.
00:04:23: Dla nich to jest odpad taki kawałek np.
00:04:25: dwa na trzy.
00:04:26: no bo już kanapy z tego nie zrobią a my z tego robimy legowisko.
00:04:29: Jak są sznurki bawełniane?
00:04:31: No to piszemy np.
00:04:33: do firm, które produkują czy mają takie, które nie wiem fabrycznie mają błąd albo czy by chcielnia po prostu podarować To też potem szukałam takich kontaktów.
00:04:41: Jedna dziewczyna która wyplata makramę to ja i mówię Carmen Słuchaj, jest taka sprawa bo jak ty tam sobie wyplatasz, nie masz czasem jakieś ścinków odpadków.
00:04:50: Mam pewnie.
00:04:51: Wytu wszystko mi dawaj.
00:04:52: No i z tego mamy potem na ogonki do myszek
00:04:55: np.,
00:04:56: czy do tych muholotów.
00:04:57: Koleżanka znowu szyje tam podłóżki i akcesury kąpielowe więc też ma jakieś skrawki.
00:05:03: no to my z tych poduszkowych velurów szyjemy kolorowe myszki.
00:05:08: Czyli tak naprawdę działacie i pomagacie w dwójna sód, bo nie dość że ratuje ci ścinki odpadki śmieci.
00:05:15: Przerabiacie i dajecie im nowe życie to potem jeszcze przekazuje cię te wytwory i osobom i zwierzętom sprawiając im radość?
00:05:24: No tak, bo to właśnie oto chodziło, że nie dość, że nam to sprawia frajdę po prostu To żeby te rzeczy mogły w jakiś sposób pomóc i przekazując to do fundacji dla zwierząt czy schronisk to zawsze im mówimy słuchajcie albo zostawiacie tu swoim zwierzakom Albo wystawiacie na kiermaszach, bo wiemy że one zawsze gdzieś tam próbują sobie dodatkowe pieniążki zabrać.
00:05:42: Więc możecie sobie to sprzedawać na kiermasze charytetownych i mieć znaleczenie zwierząt?
00:05:45: To już jest wasza sprawa.
00:05:47: my tylko zawsze prosimy o opłacenie wysyłki plus post żeby też ludziom pokazać, że rzeczywiście to robimy, że nie idzie namarny.
00:05:56: Ile na przykład takich muholotów zrobiłeś?
00:05:58: To są tysiące?
00:05:59: Tak.
00:06:00: Tereska jak się rozkręciła potrafia zrobić dzisiaj dwieście w tygodniu.
00:06:03: Także naprawdę musiałbym spojrzeć, ale chyba ponad pięć tysięcy było w zeszłym roku.
00:06:07: Robiliśmy króliczki i takie przytulanki na Wielkanu, do tego się zaczęło.
00:06:12: Potem były metkowce czyli takie sensoryczne szmateczki jak to się mówi dla maluchów.
00:06:21: Zaczęło się jak to się zaczął rozwijać, no to zrobiłaś taka nasza właśnie sieć i że technikum odzieżowe tutaj w Poznaniu pomagało nam na... W ramach praktyk lekcyjnych szyło nam właśnie też legowiska.
00:06:34: Seniorzy w DPSie jak dostaliśmy owatę z firm picerskich czy tam z firm przyjących chyba kurtki?
00:06:42: No to dla nich to było odpady.
00:06:44: my znowu to zabieraliśmy takie wielkie work inodziej wielkości tego stołu spokojnie, więc to jest nowy problem z transportem
00:06:51: i magazynowaniem.
00:06:52: Dlatego oni potem to zabierali na przedarli nam na kawałki?
00:06:56: My to potem wypechaliśmy po duchu.
00:06:58: Teraz dzienny dom opieki senioralnej na Konopnickiej, to też nam cieli np.
00:07:03: kawałeczki tych tkanin już niepotrzebnych.
00:07:05: no i z tego wypychaliśmy znowu gdzieś tam i... I to się tak zaczęło.
00:07:10: fajnie takie kanaliki.
00:07:11: Czyli
00:07:11: to nie są... To nie jest tylko przez nitkę do serca małeckiego na łazarzu?
00:07:17: Nie.
00:07:17: Tylko to jest już ogromna sieć.
00:07:19: Tak!
00:07:19: To wielkie przedsięwzięcie.
00:07:20: No pani Terecka, no nie może przychodzić do nas na zajęcia z racji po prostu i wieku i zdrowotnych.
00:07:27: No to ona siedzi w domu, bo jej córka właśnie Weronika chodzi do nas na te spotkania i mówi że chciałaby coś tam mamie dać w domu żeby ją trochę zaangażować.
00:07:37: I tutaj mnie to osobiście bardzo cieszy, bo wcześniej pani Terecka z tego co Weronica nam opowiadała się działa w domu... Gapiła się w telefon, w telewizor.
00:07:47: Czuła się niepotrzebna... No bo co ma robić?
00:07:51: A teraz odkąd mam misję to Weronika mówi, ja cały czas po prostu mam bałagan domu, bo mama ciągle produkuje ale ona już jest inna, bo ona siedzi a to nam bryloczki piękne wyszywa z filcu, a to temu holoty robi i zakładki filcowe też poszyła teraz.
00:08:07: Potem jest pani Bożęka która nie ma czasu akurat, bo jej nie pasują te czwartki z jej córka Ania, która zabiera rzeczy, bo na przykład my odrysujemy jakieś kształty.
00:08:20: Ona w domu siedzi i nam to zszywa, potem do nas trafia.
00:08:22: My to znowu wypychamy, zaszywamy no i to wtedy leci do paczek.
00:08:27: Potem mamy...my mamy spotkania w czwartki ale znowów piątek od dwunastej do piętnastej.
00:08:32: spotykałem się nasze seniorki z Ukrainy a panie seniorki wzięły się z tego że fundacji BARKA był taki projekt integracyjny Sąsiecki klub polsko-ukraiński.
00:08:43: Ja go też prowadziłam u nas na Łazarzu, ten projekt się niestety skończył.
00:08:46: jak te projekty mają to do siebie ale panie bardzo się w tym... bo pół roku chyba zżyły i chciały te spotkania kontynuować.
00:08:55: projekt się skończył i tak naprawdę nie mamy żadnego innego, ale Ola która była drugim opiekunem tej grupy bo my razem pracowałyśmy.
00:09:04: Ja mówię olu słuchaj jeżeli ty się podejmiesz że będziesz te zajęcia dalej z paniami prowadzić to umówmy się także.
00:09:10: przychodźcie sobie jeden dzień w tygodniu i w ramach naszej grupy przeznitka do serca ja wam będę dawać materiał i będzie ci nam pomagać a wy sobie nadal możecie spotykać.
00:09:17: więc mamy oddział ukraiński teraz naszych seniorek w piątki.
00:09:21: No i im też trzeba zawsze gdzieś tam potrzykować jakieś materiały, one sobie siedzą i dubią.
00:09:26: To się cały czas dziś powiększa.
00:09:28: Potem miałam też kolejny projekt również w Fundacji Barka gdzie uczyłam seniorów szycia na maszynie.
00:09:33: no i Panie seniorki gdzieś tam coś tam wtedy szyliśmy patrzłorkowe kouderki szyłośmy.
00:09:39: ja mówię no co jak macie tutaj wnuka?
00:09:40: możecie zostawić no a sobie oczywiście zabrać do domu jak najbardziej No ale część saniorek akurat niestety jest samotna tutaj.
00:09:48: I one mówią, że to one przekażą do szpitala tak jak tutaj na tenitki.
00:09:52: i ja mówię tu słuchajcie no to dobra to ja się zorientuję gdzie są potrzebne.
00:09:56: no i ja za parę dni do nich wracam na zajęciach i mówię słuchajcie wasze kouderki lecą do Afryki.
00:10:00: a one
00:10:00: Tak!
00:10:02: Ja wiem ony prawdno.
00:10:02: no tu rozmawiałam z fundacją Cassisi i że oni bardzo się ucieszyli.
00:10:06: takie te kouderki chętnie przyjmą.
00:10:09: I One nie mogły w to wierzyć jak ja im pokazałam zdjęcia potem że te maluszki i takie fajne, ciemne duki czekoladowe leżą w tych ich kołderkach.
00:10:19: Tak kolorowych to on nie mógł w to uwieszyć, nie?
00:10:21: Że pani Zoya cały czas mówi przecież ja w życiu igłę z nitką w ręku nie miałam a teraz siedzi na maszynie samoszuła.
00:10:28: To jest świetne!
00:10:30: Te kołderki w Afryce to akurat coś zawsze mówię z takim... Mój sukces który mnie tak cieszy.
00:10:35: no bo to aż daleko poleciało po prostu.
00:10:38: Bo to że my rozsyłamy paczki po całej Polsce No, tutaj lokalnie.
00:10:43: Standardowo
00:10:43: tak?
00:10:44: To już dla Ciebie nie dziwi w ogóle.
00:10:46: A tutaj nagle poleciało to aż do Afryki i będziemy szedź kolejne poszewki.
00:10:51: no więc to jest...
00:10:53: Za to całe zaangażowanie tej wielkiej grupy okazuje się.
00:10:56: W tej ogromnej sieci jesteście zakwalifikowani do konkursu na wolontariat zespołowy.
00:11:02: zachęcamy wszystkich do tego żeby głosowali bo jak Państwo słyszą dzieją się duże rzeczy w małym lokalu na poznańskim łazarzu
00:11:11: do dwudziestego szóstego, czyli jeszcze można dać głosy na nas.
00:11:16: Czy patam trochę tą listę przewertować?
00:11:18: Ale jak znajdziecie państwo przez Niska Duser co będziemy bardzo wdzięczni za każdy głos bo będzie to na pewno duże nagroda dla naszego zespołu dziewczyny się ucieszą.
00:11:28: no i też dzięki temu będziemy mogły dalej działać.
00:11:30: bo też to jednak jest tu.
00:11:32: też mimo że nie jesteśmy formalnie fundacją czy stowarzyszeniem gdzieś to jest jakieś uwierzytelnienie tego co robimy, że to ma sens.
00:11:39: A jednak chciałobyśmy dalej działać.
00:11:42: No i
00:11:42: kiermasz szykujesz, bo wspominałaś o tym że przekazując te wszystkie dary też różnego rodzaju organizacje organizują w kiermasze I wy też taki kiermasz robić.
00:11:51: Tak no bo głównie właśnie utrzymujemy się z tego co dostajemy.
00:11:55: ale wiadomo czasami coś już się kończy, coś trzeba dokupić.
00:11:58: więc jest to nasz drugi kiermasz u mnie w pracowni, w jego dziennie pożyczce.
00:12:03: Więc zapraszamy Was w ten weekend w sobotę od jedena sej do osiemnastej.
00:12:07: W soboty też są warsztaty dla dzieci w którym można wziąć udział i również cały dochód potem idzie na nasze działanie.
00:12:15: A w niedzielę już sam kieramarz od jedynastej do piętnastej, więc serdecznie zapraszamy.
00:12:21: cały ten dochód z tego będzie przekazywany na zakup naszych materiałów i dalszych działań.
00:12:28: Pierwsza edycja była na Wiosne Na Wielkanoc i byłam ja i dziewczyny bardzo mile zaskoczone bo naprawdę ludzie dopisali.
00:12:36: Potem mieliśmy edycję też w Kociaku latem.
00:12:40: No i teraz tak swiedziliśmy, że przed świętami to chociaż właśnie jakieś drobnostki czy na Mikołaja żeby coś tutaj ludziom na Łazarze przygotować.
00:12:48: Tym bardziej, że no nie będzie to samo co było mnie w sklepie a wiem, że zawsze ludzie mówią bo ja upadnie na święta na wszystkie po prostu czy urodziny czy gdzieś kupowaśmy prezentę a teraz ten sklep zniknęła.
00:13:01: Wybrałam inną drogę jednak bardziej warsztatową.
00:13:03: W grudniu będzie jeszcze kolejny kiermarz XIV, to będzie również kiermarz charytatywny dla niewidomych kotów.
00:13:12: Na poczetnie widomych Kotów ja patrzę sercem.
00:13:14: także też mogę zaprosić... To już jest nie pierwsza edycja bo ta fundacja jest mi bardzo bliska.
00:13:20: Super mocne!
00:13:21: Słuchają Państwo pod castu Radia Poznań.
00:13:24: Super mocna jagoda, niepożeczka przez nitkę do serca.
00:13:29: Ja go da, jak trafiłaś to Poznania i na poznański łazarz?
00:13:32: Przez mojego męża.
00:13:33: Czyli nie miałeś wcześniej związków z Pozaniem?
00:13:35: Znaczy z Poznaniem miałam na studiach a wcześniej dojeżdżałam tutaj do techników na Śniadeckich.
00:13:41: przez czterylata krótko mieszkałam w Poznaniu na Nowowiejskiego.
00:13:45: potem wróciłam do mnie na wieś I nie chciałam wracać do Poznanie.
00:13:49: Nie porwało cię to miasto.
00:13:50: Wiesz co?
00:13:50: Mieszkałam tu w kamienicie takiej dosyć specyficznej i wtedy dla mnie... To tak niekoniecznie mi się spodobało, przyznam szczerze.
00:13:58: I tak jak zachwycałam się miastem, potem właśnie coś tak... Tak nie do końca mi piknęło ale po tym poznałam mojego przyszłego męże i przez niego wróciłam do Poznania no i się na nowo zakochałam w Łazarzu.
00:14:11: I stworzyłaś
00:14:12: sobie taki swój mikroświat można powiedzieć na tym łazarzu?
00:14:15: Tak bardzo tutaj się dobrze czuję i szczerzę nie chciałabym się stąd wyprowadzać.
00:14:21: stworzyłaś tą społeczność, można powiedzieć wokół jagody niepożyczki zebrała się duża grupa ludzi.
00:14:28: Jak to się stało?
00:14:28: Bo ty też prowadzisz nietypowy sklep, no nie ukrywajmy.
00:14:32: Sklep z rękodziołem to nie jest pomysł na miliony.
00:14:35: Znaczy sklepie z rękadziałem już jest zamknięte akurat ale tak przez pięć lat funkcjonował.
00:14:41: ja od dziecka kocham rękodzieło.
00:14:42: o może tego zacznijmy?
00:14:44: a co studiowałeś w ogóle?
00:14:45: przepraszam jeszcze że ci wejdę
00:14:46: w ogólnie nic nie związanego.
00:14:47: to było zarządzenie zasobami ludzkimi z elementami psychologii.
00:14:51: Kompletnie nic mi z tym tematem nie łączyło, nie interesowało.
00:14:54: to był dla papierka tak naprawdę.
00:14:57: Technikum było hotelarskie i wtedy na tamten okres w moim życiu myślałam że to będzie to co chce robić w życiu.
00:15:03: Poszłam na studia dla papiera bo akurat się dobrze czułam więc chciałam po prostu mieć papierek a tak naprawdę chciałabym być na floristykę.
00:15:11: no i to byłoby bliżej twoich pasji?
00:15:12: To byłoby bliszej bo ja potem bardzo chciałam robić branżę ślubnej.
00:15:17: Jak mówiłam w rodzinie, że chcę robić takie piękne dekoracje ślubne jak w tych amerykańskich programach to mi powiedziałeś, że za dużo się oglądam amerycańskich filmów.
00:15:25: Ale to marzenie nota będę udało mi się spełnić.
00:15:28: przez ponad rok tak robiłam dekorację ślubez.
00:15:30: pełniłam swoje marzenie i zastanawiam się co robić dalej.
00:15:33: W pewnym momencie użyciałem takiej pomysły moją marzowi, że chciałabym mieć taki sklep gdzie byłoby pokazane rękodzieło żeby pokazać ludziom nauczyć ich doceniać terenku dzieła, przy okazji prowadzić warsztaty, żeby zrozumieli skąd taka cena.
00:15:46: Czyli
00:15:47: od początku miałaś właśnie tą wizję tego że to nie będzie tylko sklep z towarem?
00:15:51: Tak!
00:15:52: Tylko będzie to coś więcej – właśnie te warsztady.
00:15:55: Ja chciałam, żeby to były te warszty a przy okazyj tego, że to będzie na Łazarzu.
00:16:00: Aczkolwiek jak pomysł padł, żeby to było na Łazarzu.
00:16:02: To mi się też ludzie pytali czy jestem pewna bo po co?
00:16:04: Bo wtedy był rozkwity bardzo jeżdżec i że bym tu tam a ja mówię no ale mieszkam na Łazażu chciałbym tutaj działać nie.
00:16:10: I jak już otworzę tą salę to żeby prowadzić warsztaty a żeby coś charytatywnie i społecznie działać byłoby fajnie.
00:16:16: Też
00:16:16: od razu o tym myślałaś?
00:16:17: Tak tak bo ja bardzo lubię tak się udzielać.
00:16:22: To mnie sprawia przyjemność to nawet w taki właśnie czy sposób, że zorganizować jakieś warsztaty dla osób, które na co dzień nie mogą np.
00:16:29: sobie na to pozwolić i to mi zawsze sprawia off-ride.
00:16:33: więc stąd powstał sklepik.
00:16:35: Lipiec się urządzałam, sierpnie chyba jakoś było otwarcie.
00:16:38: No to w lutym wybuchła pandemia, więc to było tak dosyć szybko i pamiętam jak... Zawsze to powiadam że pamiętam, jak dziś kiedy pakowałam się do domu z maszyną do szycia mówię Dobra te dwa tygodnie to sobie posiedzę w tym domu, poszyję coś tam jakieś produkty ze sklepu i się wróci.
00:16:54: Pandemia trochę dłużej trwała.
00:16:56: Sklep udało mi się uratować poprzez szycie maseczek, których bardzo nie chciałam szyć Ale uratował moje marzenia.
00:17:04: Potem się okazało, że znalazłam lokal większy.
00:17:07: Kiedy powiedziałam mojemu marzowi, że chcę się przenieść do większego lokalu, bo ten już jednak jest trochę mały to spojrzał na mnie, czy ja jestem normalna?
00:17:15: Bo wiesz jak oda!
00:17:16: Jest pandemia, lokale się zamykają firmy... A ty myślisz
00:17:19: o
00:17:19: rozwoju?!
00:17:20: A ja myślę o rozwój i on mówi no tak cała ty nie?
00:17:23: A ja mówię no tak ale Mati Jaka to jest różnica?
00:17:26: Czy się zamknę w małym lokalu, czy się zamknię w dużym lokalu.
00:17:29: Jak się będę miała zamknąć, to się zamgnę.
00:17:31: No i tak właśnie przeniosłam się do większego lokalu.
00:17:34: To dało mi większe szanse na rozwój.
00:17:37: Tak się zaczęła w jej jeszcze bardziej rozwijać, jak o danie pożyczka.
00:17:39: Potem zaczęło się... Ale
00:17:40: nie oszukujmy się!
00:17:41: No nie byłeś stąd?
00:17:42: Nie miałaś tu rodziny?
00:17:43: Nie.
00:17:43: Nie miałeś tu ogromnej grupy przyjaciół?
00:17:45: Jeszcze wtedy kiedy zaczynałaś...?
00:17:47: Nie.
00:17:48: A dziś zanim doszłaś od siebie do radia to już widziałam że już przy bramiecie ktoś zaczepił i już miałeś tutaj rozmowę.
00:17:55: Nie jesteś w stanie przejść ulicy tak naprawdę żeby ktoś z tobą nie porozmawiał.
00:17:59: Znaczy
00:17:59: wiesz czy mój mąż to się zawsze śmiaje za mnie, że jak ja idąc do pracy to zanim dojdę to mi nie kupę czasu bo tak idziesz przywitać na piekarni, w piekerninu zakwasie.
00:18:09: Potem masz babo placek.
00:18:10: no to tam zawsze też trzeba się przywitec pomachać pogadać jeszcze franek często stoi na podwyórku nasz strażnik i tak się śmiałam że zawsze od punktu do punktu i czasami kiedy się wydłużała ta ścieżka i to dosyć dużo.
00:18:22: a co było w ogóle za śmieszne zwyczaje moim?
00:18:26: Ja miałam tam swój kubek taki duży zero siedem słuchaj z dzwoneczkiem.
00:18:30: Tam Asia robiła mi kawkę.
00:18:32: Ja sobie z tą kawką szłam do siebie, do pracowni mając ekspres w swojej sali.
00:18:36: ale to był mój rytuał i ja sobie tam szłam z tym moim kubeczkiem i z panowie.
00:18:42: czasami siedzą nasi tubelcy ale
00:18:45: po niewielki
00:18:46: kubek.
00:18:47: A ja mówię, że każda ma swoje zero siedem i zaczęli się hichret?
00:18:50: Właśnie mój morsz ze mni śmiał, no tak, bo ty idziesz z kupkiem kawy jak byś u siebie jak ekspresu nie miała, a my, Mati to jest ten rytuał!
00:18:56: Idziesz, przywitać się...
00:18:57: Jak zaczęłeś zaczepiać tych swoich sąsiadów, zaczęłaś ich odwiedzać, uśmiechać się do nich, machać nawet to...?
00:19:03: Co oni mówili?
00:19:04: Wiesz co, masz bał pracę korekurat.
00:19:06: to jest taka historia że my się znamy już około dziesięciu lat.
00:19:10: Dlatego, że się okazało, że mój Mateusz w studiował z Frankiem i tu było na takiej zasadzie, że on mówi, wiesz co?
00:19:15: znajomi otworzyli swoją knajpkę no i tak zaczęłam chodzić.
00:19:18: ja mi raz ją pokazył.
00:19:19: potem zacząłem sobie chodzić na kakałko i tak się zakumplowaliśmy, zakumplewaliśmy I teraz to jest już przyjeźń, mogę śmiało powiedzieć.
00:19:27: Potem po drodze no wiesz idziesz do piekarza kupujesz chlebek zagadujesz uśmiechasz się i tak myślę że... A się potoczyła?
00:19:33: Tak!
00:19:34: I dzisiaj już jesteś.
00:19:35: na pewno nie jesteś osobą anonimową na łazarzu.
00:19:38: Tak
00:19:38: ale ja się cały czas nie wiem tego przyzwyczaić.
00:19:40: Tak
00:19:40: mówiłaś o tym jak do Ciebie zadzwoniłam, że nie swoje się czujesz do końca w tym, że jest zainteresowanie medialne tomu.
00:19:48: Tak!
00:19:48: Dlaczego?
00:19:49: No przecież obisz duże rzeczy.
00:19:50: No właśnie, ale ja tak nigdy u siebie nie umiem myśleć.
00:19:53: Wiesz?
00:19:54: Ja tak zawsze się znamy... Ale co ludzie ode mnie chcą?
00:19:56: Są te Info-srki gwiazdy i w ogóle wszystko to oni są sławni.
00:20:00: A jestem tylko po prostu taka jak to się śmiałam zawsze.
00:20:03: no i jadzia z brodnicy.
00:20:05: Tak, stworzyłaś jagodę niepożyczkę.
00:20:07: Jesteś inicjatorką.
00:20:09: zresztą za co inicjatory otrzymaliście?
00:20:12: Chodzi mi o inicjatywę przez nitkę do serca.
00:20:15: Inicjatory to są takie nagrody poznańskie w których wyróżniane są różnego rodzaju inicjotywy.
00:20:22: aktywizację społeczności sąsiackiej.
00:20:25: Także w ogóle cudowna rzecz, to też decydowały poznanianki i poznaniacy o tej nagrodzie więc to ludzie ci ją przyznali.
00:20:32: no i teraz też startujecie w konkursie na wolontariat zespołowy właśnie w związku z tym co robicie?
00:20:39: W grupie przez nitkę do serca.
00:20:40: Zgadza
00:20:41: się
00:20:41: mało.
00:20:42: warsztaty też dla kobiet dla mam.
00:20:44: No właśnie
00:20:45: ta dziewczyna która była pod bramą to właśnie jedna z mam które te warsztady prowadzi i zakładając jego danie pożyczkę, właśnie tak jak wspomniałam chciałam gdzieś tam działać lokalnie.
00:20:54: No i tak pewnego dnia do mnie przeżył pan Romek z RadoSedla przed się przywitać, opowiedzieć... I ja mówię no to super!
00:20:59: To jak Romku będziesz kiedyś coś mogłam podzielać?
00:21:02: Z wami to dajcie znać!
00:21:03: No i potem przyszła Sylvia też kolejna z Radosedla.
00:21:07: Potem gdzieś tam się zaczął poznawać tą ekipę z Centrum Inicjaty w Lokalnych i gdzieś te kontakty zaczęły rosnąć, potem Elvira z Mopru.
00:21:14: Tak to wszystko zaczęło się rozwijać i ja za od samego początku właśnie chciałam, że jeżeli mogę coś zrobić dla lokalnej społeczności.
00:21:20: I skoro ja otwierając moją przestrzeń na Łazazę.
00:21:24: usłyszałam jego dodać sobie spokój bo tutaj...
00:21:27: A nie zaraziło cię to?
00:21:29: Nie
00:21:29: absolutnie!
00:21:30: To zobaczycie jeszcze to odczarujemy.
00:21:32: No i właśnie Ja pamiętam słuchaj jak dziś kiedy ja tworzyłam skrabi w pierwszym tygodniu do mnie przy jedna z sąsiadek i mówi Czy Pani jest świadoma co Pani robi?
00:21:40: Czy Panie ma ubezpieczony lokal?
00:21:41: a ja mówię Jezusa co się stało?
00:21:43: No bo wie pani tutaj, między kanałów i mongosiorowskich to raczej nikt nie wchodzi.
00:21:47: I rzeczywiście ta ulica oznacznie się zmieniła od przez te sześć lat?
00:21:51: Bardzo się zmieniło.
00:21:53: Łazasz się w ogóle zmienił przez te ostatnie pięć-sześc lat?
00:21:56: Trzeba dać mu szansę i trzeba mieć odpowiednich ludzi, którzy będą chcieli działać i odczarowywać to miejsce, więc wszystko jest do zrobienia.
00:22:01: To są ci panowie tam przystoją z tym piwkiem, ale jak ich nie zaczepiasz, to oni nie zaczypiają cię by przejdą... Dzień dobry!
00:22:09: Dobra, uśmiechasz się do nich, chcesz dalej.
00:22:11: No i pytają się czy masz tłutóweczkę?
00:22:13: Nie panie, a w dzisiejszym czasie tylko kadro.
00:22:15: A nie
00:22:15: bałaś się że w tej okolice nie znajdziesz takiej grupy młodych ludzi zapalonych ludzi do tego żeby ich wciągnąć też do takich działań społecznych?
00:22:23: Tak, czyli się wiadomo, że jak są darmowe warsztaty zawsze jest więcej chętnych.
00:22:26: To jest inna grupa docelowa.
00:22:28: Są osoby chętne na warsztat płatny ale są też nadarmowe.
00:22:32: to jest wszystko zależy do kogo chcesze trafić.
00:22:35: Czy to mnie zrażało?
00:22:37: W pewnym momencie Wiesz, raz nie wychodzi.
00:22:39: Drugi raz nie Wychodzi i stara się nie poddawać.
00:22:41: ale no miałam takie kryzysy.
00:22:44: Miałam i nie będę ukrywać bo w trakcie tych sześciu lat rzeczywiście zachorowałam na depresję.
00:22:50: Mam taką wadę że bardzo porówno jest do innych.
00:22:54: I tak jak właśnie mówisz, że ja czemu siebie nie doceniam?
00:22:56: Bo ja zawsze uważam, że można zrobić coś lepiej Umiem kogoś pochwalić powiedzieć mu super to zrobiłeś Nie umiem pochwalać siebie.
00:23:04: Tak mam Próbuję to z tym walczyć.
00:23:07: No i w tym roku rzeczywiście ten, no ten rok był dla mnie bardzo trudny.
00:23:11: Bardzo trudno.
00:23:11: ostatnie miesiące były bardzo ciężkie, nikomu nie życzę nigdy do tej choroby bo rzeczywiście jak się próbuję czasami raz drugi trzeci nie osiąga się tego co się chce.
00:23:22: no to tak człowiek zaczyna tracić trochę wiary w to co robię.
00:23:24: Ten rok był trudny dla Ciebie.
00:23:26: jednocześnie mimo tego że tak dużo też nagród i zwięczeń tego co robisz przez lata do Cieby przyszło W dwie tysiące dwudziestym piątym.
00:23:35: Właśnie to jest tak w zawodowym życiu.
00:23:37: Był trudny, a w tym naszym nitkowym?
00:23:40: No to był super!
00:23:41: I to jest taki, że kiedy już mlecznie miałam ochotę się poddać, rzucić wszystko i stwierdziłam, że po co to robię?
00:23:47: To wtedy zostaliśmy tą nominację... Ja mówię wow a potem poszliśmy na gale, o mało włosy byśmy w ogóle nie zdążyły.
00:23:55: No i się okazało na miejscu że siedzimy sobie tam wyczytujemy te nagrody.
00:24:00: ja mówię Marta no wiadomo my niewygrałam.
00:24:02: jesteśmy małą inicjantem od roku.
00:24:03: Nie wiedziałaś
00:24:03: tak?
00:24:04: Absolutnie nie
00:24:06: bo to miał być ogłoszenie wyników na gali.
00:24:10: Ja mówię ale no wiesz oni tam jak odbieram te nagrodę coś mówią.
00:24:13: nie wiem.
00:24:13: dobrze że w sumie ja nie muszę się zastanawić co będę mam mówić.
00:24:16: no ale pewnie będzie pani opowiadała i ogłasza wyniki.
00:24:19: mówi ,że przeznitkę do serca I ja tak jakby mi wryło.
00:24:23: Ręce zaczęły mi się tak trząsić, że ja tam szłam tak, cała się trzęsąc i ledwo mogłam utrzymać tą statuetkę.
00:24:32: Nie mogłam jakoś tak w to uwierzyć, się okazało, że myśmy naprawdę dużo głosów co w ogóle bardzo miło on zaskoczyło.
00:24:39: Nawet nie do końca pamiętam co ja mówiłam.
00:24:41: Pamiętam tylko jak się śmiali kiedy opowiadałam o tej naszej inicjatywie, o teresce która robi skorku odwina muholoty I że zabrakło nam korku w odwina i ten panobog nie stoi, mówi to jest niemożliwe, że na Łazarzu zabrakł korków w odwinę.
00:24:57: Także też bardzo się śmiali ale mimo wszystko no to była super, super uczucie.
00:25:04: Ale nie zawsze te sukcesy społeczne idą w parze z tymi sukcesami zawodowymi?
00:25:09: Tak bo w pewnym momencie rzeczywiście było tak właśnie, że w tym roku... Tak bardzo zaangażowałam się przez nitkę do serca, bo dało mi to takiego power'a i to że wiem, że robiliśmy dużo dobrego.
00:25:22: I w ogóle tylko w pewnym momencie to było tak, że zaniedbałam swoim pracę.
00:25:25: Nieznajomy mówią, że jak go da, zaraz nie wrócisz na ten tor do pracy, to stracisz lokal i twoją firmę.
00:25:34: A ja mówię no dobra, dobra i tak.
00:25:36: rzeczywiście już... Już to było takie trudne, pogodzić pracę z nitkami, które zaczęły się tak rozwijać.
00:25:46: Teraz łapiesz ten balans?
00:25:48: Tak, uczę się go na nowo... Zaczęłam w końcu dostrzegać, że trochę muszę się zająć na nowo pracą.
00:25:55: No bo nie ma tak dobrze, że z tego są pieniądze które jednak realnie muszę...
00:26:00: Musisz zapłacić.
00:26:01: zaczęć?
00:26:01: Tak dokładnie.
00:26:03: a jak strace lokal?
00:26:04: to strata miejsca gdzie będziemy się spotykać.
00:26:06: A bardzo bym tego nie chciała.
00:26:08: Czujesz się super mocno Jak teraz?
00:26:10: tak też opowiadasz o tym wszystkim O tych wszystkich inicjatywach które robisz?
00:26:14: Nie A kiedy się poczujesz super mocno?
00:26:17: To jest coś, z czym cały czas się próbuję nauczyć i nie umiem tego wytłumaczyć.
00:26:22: Wiesz co to mi naprawdę daje radość, tu mi daje taką energię, taką mocą.
00:26:26: ale czy to jest tak żebym ja się czuła jakaś taka?
00:26:29: nie wiem... Super!
00:26:30: I w ogóle nie, to jest coś co tak maja codzienność.
00:26:34: A
00:26:34: jakie są twoje supermoce w takim razie?
00:26:36: No dobra nazwijmy to supermot.
00:26:38: Jak się w coś zaangażuje to na prawdę całym sarduchem uważam za sukces właśnie zbudowanie nitek, dlatego że zaczynałyśmy od zera.
00:26:48: To, że udało mi się zorganizować całą w sumie tą strukturę tutaj też oczywiście z pomocą ale wiedzieć do kogo można było się odezwać gdzie szukać materiałów, że tak naprawdę zaczynałeśmy zerowym budżetem bo sale dałam od siebie gdzieś pierwsze materiały z racji tego, że prowadziłam warsztaty mówię dobra to tutaj mamy a potem gdzieś po prostu szukałam na grupach, że oddam ścinki I to jest chyba taka moja super moc organizacyjna.
00:27:16: O, to mogę powiedzieć bo... To też czasami mój mąż mówi że jak coś sobie wymyślisz to umiesz to zorganizować i zawsze rzeczywiście się w tym odnajdowałam, że jak już mam jakąś misję to sobie dobra tutaj musimy załatwić ścinki.
00:27:29: ok.
00:27:30: tu potrzebujemy wypełnienie to szukam.
00:27:31: to jak gdzieś tam zabrakło nam pieniążków na to mówię dobra Elwira może poratuję może znajdę kogoś kto by chciał nam gdzieś ten.
00:27:38: no i tak właśnie się zaczęło bo pierwsze materiały dają nam się kupić dzięki Fundacji Rodziny Prusieckich, bo tutaj odezwaśmy się do Pauliny.
00:27:47: Przedstawiśmy pomysł.
00:27:49: Nam widobra to na pierwsze tkaniny.
00:27:51: tam wam zasponsurujemy.
00:27:52: potem Trafiła się pani Hania z Fitness Point.
00:27:56: Ona też tutaj nas wsparła i tak naprawdę to był taki pierwszy skok, a potem już sobie dalej szukałam właśnie.
00:28:02: Ktoś się odezwał po pierwszych jakiejś audycji czy coś?
00:28:05: Właśnie z firmy Tapicerskiej.
00:28:07: bo wie pani my to wyrzucamy, a to może coś z tego uszyjecie.
00:28:10: no jakby zobaczyliśmy te tkaniny na prawdę dobrej jakości tapicerskie.
00:28:15: No tu przecież tego mam takie super legowiska i to tak potem... To myślę że to jest taka organizacyjna moja super.
00:28:22: A to, że potrafisz też stworzyć wokół siebie społeczność i przyciągnąć do siebie ludzi obcych?
00:28:30: I właśnie.
00:28:30: To jest coś co nie zastanawiam cały czas.
00:28:33: Że ja taka jadzia, jak to mówił kolega Johny, że mnie ludzie polubili...
00:28:41: Zaufali to my?
00:28:42: Tak!
00:28:43: Nie wiem, może to mu wynika z niskiej samooceny.
00:28:45: Ale cały czas mi to zastanawiała.
00:28:46: właśnie że jak wrzuciłam teraz też czy po prośbom ogłosowanie i że taki był odzew albo że chwilę przed kiermaszem w Kociaku to chyba był Adrian wrzuciał zdjęcie i ktoś tam nie rozpoznął.
00:29:00: O przecież jest nam jako to niepożyczka!
00:29:01: Tak tak to my chętnie we sprzęmy... I w ogóle ta zbiórka też tak ruszyła bo wtedy pamiętam Adrian też założył nam zbiórkę.
00:29:09: Ja jestem bardzo wdzięczna ludziom za te całe wsparcie, ale cały czas chyba trudno mi w to uwierzyć i zrozumieć za co oni mnie tak polubili.
00:29:17: Za co to wszystko jakoś... To jest coś, co widzą we mnie właśnie inni a czego ja nie umiem zobaczyć w sobie.
00:29:24: Widzę osobę, która czuje się tak jak ja i ja ją mam powiedzieć słuchaj będzie dobrze też sobie radę.
00:29:29: Ja ci pomogę i w ogóle to tak względem siebie.
00:29:32: Tak niekoniecznie umiem.
00:29:34: Jesteś bardziej surowa.
00:29:36: Super mocna!
00:29:37: Supermocna Jagoda Kaja.
00:29:39: Bardzo się cieszę, że jesteś bohaterką tego programu i jestem pewna, że zanim dojdziesz do domu z redakcji przy berwińskiego pięć Radia Poznań to jeszcze przeprowadzi, że jest dziesięć rozmów na chodniku.
00:29:51: O tej porze no w sumie!
00:29:52: Bardzo Tobie dziękuję, że przyszłaś do studiarsz.
00:29:54: Znalazłaś chwilę przed kiermaszem.
00:29:56: Wiem, że masz teraz gorący okres.
00:29:58: Mam nadzieję, że wszystko się uda.
00:30:00: Ja również dziękuję.
00:30:01: ten czas bardzo szybko minął
00:30:02: także
00:30:03: za szybko dziękuję.
00:30:05: Jeśli podobał się państwu ten odcinek podcastu, zachęcamy do obserwowania naszego kanału.
00:30:12: Dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.
00:30:16: Zapraszamy też do słuchania programów Radio Poznań i na stronę www.radiopoznanefm.
Nowy komentarz