Ilona Wiśniewska
Notatki
Ilona Wiśniewska, pochodząca z Wrocławia autorka serii książek o Skandynawii, ukazujących się nakładem Wydawnictwa Czarne jest bohaterką tego odcinka programu Supermocne. Ilona od niemal 16 lat mieszka w północnej Norwegii, serca czytelników podbiła już swoją pierwszą książką "Białe. Zimna wyspa Spitsbergen" - to literacki reportaż o ludziach i życiu na tej najbardziej wysuniętej na północ, zamieszkałej przez ludzi wyspie. Sama była jej mieszkanką przez wiele lat, obecnie mieszka w Tromso, gdzie jak sama przyznaje noc polarna trwa już tylko 2 miesiące. W międzyczasie napisała reportaże o Grenlandii i północnej Norwegii. W 2022 roku otrzymała nagrodę Grand Press w kategorii "Książka Reporterska Roku" za reportaż "Migot. Z krańca Grenlandii". Do Poznania przyjechała przy okazji promocji swojej najnowszej książki „Hjem. Na północnych wyspach” i jeszcze przed spotkaniem autorskim, odwiedziła studio Radia Poznań i opowiedziała o swojej niesamowitej historii, o tym jak zamieszkała w Norwegii. Data emisji: 15 października 2025
-- Supermocne, czyli rozmowy z niesamowitymi kobietami na temat sukcesów, drogi do osiągnięcia celu. Inspirujące historie, kulisy działań i osiągnięć. Nowe odcinki w Radiu Poznań w każdą środę o godzinie 18.15.
-- produkcja: Radio Poznań 2025. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa
Pokaż transkrypcję
00:00:01: Supermocne.
00:00:02: Inspirujących historię o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji.
00:00:09: Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek, podcast Radia Poznani.
00:00:15: Dzień dobry, dobry wieczór.
00:00:16: Witam Państwa w kolejnym odcinku programu Supermocne.
00:00:19: A dziś mam przyjemność gościć autorkę, pisarkę, reporterkę, fotografkę Ilonę Wiśniewską.
00:00:26: Cześć.
00:00:26: Dzień dobry.
00:00:27: Cześć.
00:00:27: Bardzo mi miło, że znalazłaś chwilę, żeby pojawić się w radio Poznań przy okazji twojej wizyty w Poznaniu, bo jesteś tu przy okazji promocji swojej nowej książki.
00:00:36: Jem, tak, jem to jest dom.
00:00:38: Ponorwesku.
00:00:39: Tak,
00:00:40: tak.
00:00:41: Jem na północnych wyspach.
00:00:42: Domy na północnych wyspach.
00:00:44: Zanim przejdziemy jeszcze do tej najnowszej książki.
00:00:47: to ja wspomnę tylko, że piszesz książki od dwa tysiące czternastego, od dwa tysiące dziesiątego roku.
00:00:52: mieszkasz w Norwegii, wyjechałaś na północ.
00:00:56: Czego to wynika?
00:00:57: Jak to się stało?
00:00:58: Jak się potoczyły twoje ścieżki, że wylądowałaś w tak zimnym miejscu na świecie w artyce?
00:01:04: Ja właśnie do artyki poleciałam dlatego, że mieszkałam w najcieplejszym miejscu w Polsce, czyli mieszkałam we Wrocławiu.
00:01:12: Pracowałam tam w takim szklanym budynku, w którym nie było klimatyzacji w pewnym momencie i wykonywałam jakąś bezsensowną pracę.
00:01:18: I we wolnych chwilach sprawdzałam sobie kamerki internetowe w różnych miejscach na świecie, do których bym chciała pojechać, jednym z tych miejsc.
00:01:25: właśnie był szpizbergen.
00:01:27: No i potem okazało się, że, że ja jednak muszę pojechać i ten szpizbergen zobaczyć, że już nie umiałam we Wrocławiu oddychać, bo byłam ciągle chora, było lato.
00:01:35: I wtedy pod koniec lata, w dwa tysiące dziewiątym roku poleciałam tam pierwszy raz wykorzystując jakieś oszczędności.
00:01:42: Dostałam od mamy zje świnki z karbonki, po prostu w dacze, całą świnkę dostałam i powiedziała, że ja pojechała sobie i zobaczyła czy, czy ja tam wreszcie zacznę lepiej oddychać.
00:01:51: I to się rzeczywiście stało.
00:01:52: Ale myślałaś i miałaś z tyłu głowy w trakcie planu.
00:01:55: tego wyjazdu, że być może zostaniesz tam na zawsze?
00:01:58: Nie, w ogóle nie, bo to też jest takie miejsce nieoczywiste do zostawania, więc ja pomyślałam, że będzie bardzo fajnie tam sobie pojechać na wakacje samej i pierwszy raz tak daleko na północ i że to już będzie przygoda sama w sobie, a potem tak się losy potoczyły, że ja tam po roku wróciłam i spędziłam kolejnych pięć lat, przeprowadziłam się tam mając dwadzieścia dziewięć lat, czyli taki też przełomowy okres w życiu, prawda, kiedy się już jest takim dorosłym, ale już też nie powinno wiedzieć czego się chce.
00:02:24: Sama wyjechałaś ten pierwszy raz?
00:02:26: Tak.
00:02:27: Nie bałaś się ani trochę?
00:02:28: Nie, nie.
00:02:28: A
00:02:28: znałaś język?
00:02:30: Znałam angielski.
00:02:31: Więc po angielsku można się tam byłoby z problemu porozumiewać.
00:02:35: Nie, ja się nigdy nie bałam sama jeździć.
00:02:37: W sumie od dziecka jeździłam gdzieś sama.
00:02:39: I też moja mama podróżowała sama jako dziecko i też jakoś... te podróżowanie i bycie samemu nigdy nie było jakimś dla nas wyzwaniem, dlatego że zawsze było wiadomo, żeby po prostu pytać ludzi, jeżeli czegoś się nie wie, żeby ufać ludziom, których się spotyka i to jest chyba taki dobry kapitał, żeby zacząć podróżować.
00:02:58: Czyli z otwartą głową i otwartym sercem wyjechałaś na te północ.
00:03:01: mimo tego surowego charakteru można byłoby powiedzieć, miałaś tą nadzieję, że tam ludzie też będą otwarci.
00:03:08: I byli, właśnie to jest to, że wydaje nam się, że im dalej na północ pojedziemy, tym będą ci ludzie bardziej... zamknięci, a to jest trochę odwrotnie, że w połowie skandynawi, na południu Norwagii mam wrażenie, że ludzie są bardziej zamknięci, a im leci się dalej na północ, czy przesuwa bardziej na północ arktyki, to oni są rzeczywiście coraz bardziej otwarci.
00:03:27: A jak już tam doleciałaś, to ty byłeś tym zjawiskiem dla nich?
00:03:30: Nie, bo to już ten szpizbergen już wtedy był turystyczną wyspą, więc ja byłam kolejną turystką, która miała za czyste buty, żeby tam się w nich przechadzać po mieście.
00:03:39: Byłam zbyt poważnie ubrana właśnie, bo wiecie... że jadę na koniec świata, więc trzeba się do tego dostosować.
00:03:47: Nie wzbudzałam zainteresowania nikogo, no bo już byłam jedną z wielu turystek.
00:03:51: Zajechałaś tam pod koniec.
00:03:54: twoja pierwsza książka, właśnie Zimna Wyspa Szpizbergen, została wydana dopiero w dwa tysiące czternastym roku, czyli dojrzewała w tobie tam myśl, żeby opisać właśnie te północ.
00:04:05: We mnie ona dojrzała dosyć szybko, tylko że ja potrzebowałam zgody.
00:04:09: wydawnictwa czarne, a to było moje ukochanie.
00:04:11: wydawnictwo reporterskie.
00:04:13: No więc ja chciałam, żeby to oni wydali tę książkę.
00:04:16: Tyle, że wydawało mi się eleganckie wysyłanie i maila z pytaniem raz w roku.
00:04:21: Więc w trzecim roku dopiero odpowiedzieli.
00:04:23: Więc ja czekałam, czekałam i potem w tym trzecim roku mojego mieszkania tam dostałam propozycję napisania tej książki.
00:04:29: Więc wtedy już pisałam ją z tą intencją wydawniczą.
00:04:33: Cześniej zanim wyjechałaś, pracowałaś w Polsce jako edytorka.
00:04:35: Pracowałaś też z tekstem.
00:04:37: Myślałaś wcześniej o tym w twojej głowie.
00:04:40: pojawiała się taka myśl, że chciałabyś sama jednak napisać książkę?
00:04:44: Ja zawsze chciałam pisać, tylko nie miałam o czym.
00:04:46: To jest taka myśl, która we mnie dojrzewała.
00:04:50: Ty go szukałam jakiegoś tematu.
00:04:52: Wiedziałam, że mnie bardzo interesuje non-fiction, dlatego że to jest opowiadanie o ludziach, którzy dzielą się ze mną swoimi historiami życia.
00:04:59: To jest ogromny zaszczyt, to jest w ogóle fantastyczne doświadczenie.
00:05:03: Więc ten Schmitzbergen był dla mnie taką kopalnią inspiracji, dlatego że tam nagle się okazało, że jest bardzo dużo ciekawych postaci i oni są z całego świata.
00:05:11: I jeszcze do tego nikt nie napisał o nich książki, nie napisał o tej społeczności.
00:05:16: tylko zazwyczaj się o Spitsbergenie pisze w kontekście przyrody, zmian klimatycznych, zwierząt, a nie o tych dziwnych ozobach, które właśnie wybrały to miejsce do życia.
00:05:25: I
00:05:26: co ciebie tam zachwyciło?
00:05:27: My spodziewałaś się, że tam jest aż tyle narodowości w jednym miejscu na tej wyspie.
00:05:32: Mnie tam generalnie zafascynowała prostota tego życia, bo to się może wydawać, że tam jest tak właśnie ciemno i są te trudne warunki życia, i one rzeczywiście są.
00:05:41: Ale to, w jaki sposób działa ta społeczność, było coś fantastycznego.
00:05:44: Ja nigdy nie mieszkałam Norwegii wcześniej, a tu się spotkałam z Norwegami, którzy nie zamykają drzwi do domów, którzy nie wyjmują kluczyków ze stacyjki w samochodach, gdzie wszystko jest w jakiś sposób wspólne.
00:05:55: To jest też specyfika życia na wyspie, prawda, że tam się nie ukradnie tych rzeczy, one nie znikną.
00:06:01: Więc to było fantastyczne zobaczyć, że właśnie na takim końcu świata i takim zimnym, że społeczność jest tak otwarta.
00:06:07: Ta myśl, że nas wszystkich zrównuje zimno i wtedy naprawdę wszystko jedno, czy my jesteśmy z jakiego jesteśmy kraju czy coś.
00:06:14: wyznajemy jakąś religię czy nie.
00:06:16: Co myślimy?
00:06:17: W ogóle to nie miało żadnego znaczenia.
00:06:19: To było właśnie równość bycia w zimnie i bycia na przykład w czterech miesiącach ciemności sprawiało, że naprawdę tam bardzo ta społeczność była równa.
00:06:28: w swoich książkach, tak jak już wspomniałeś, przytaczasz też takie historie osobiste, bardzo intymne.
00:06:34: Było trudno przekonać tych ludzi do tego, żeby się otworzyli przed tobą, jednak obcą osobą, bo bycie reporterem w Polsce, to jest jakby jedna rzecz, ale bycie reporterem też w obcym kraju, z trochę inną kulturą, to było wyzwanie, to było trudne.
00:06:49: Mnie się wydaje, że w ogóle najważniejszą rzeczą w pisaniu reportaży jest czas.
00:06:53: Wiadomo, że nie każdego ma, ale to, żeby mieć możliwość spędzić jakiś czas.
00:06:58: właśnie w danej społeczności też być w jakiś sposób użytecznym dla tej społeczności, bo ja jestem wyznamy czynią właśnie takiego reportażu potrzebnego, w tym znaczeniu, że ten reporter się na coś przydaje.
00:07:09: Zawsze ma ręce, zawsze może, zazwyczaj, ale może coś zrobić, prawda?
00:07:13: Może coś, może pomóc na przykład fizycznie, więc ja się starałam tak pomagać.
00:07:18: No i rzeczywiście to, to jest każda książka, każda opowieść i każda, każda rozmowa z człowiekiem, która potem się ukazuje w książce, to jest, to jest jeszcze osobna historia tego, jak do tego... Ile czasu potrzebowaliśmy na to, żeby się do siebie przekonać.
00:07:31: Wiele osób od razu było bardzo otwartych, żeby opowiadać o swoim życiu.
00:07:35: Na przykład starsze norweszki, to było w drugiej książce.
00:07:38: Z nimi spędzałam dużo czasu, bo one po prostu też miały ten przestrzeń na te rozmowy.
00:07:43: Więc z mieszkańcami Greenlandii to były kolejne książki.
00:07:47: Tam było trudniej, bo też nie mieliśmy wspólnego języka, więc też inaczej te historie się opowiadały, bo one się opowiadały w takim byciu razem.
00:07:54: I to też język nie był tutaj akurat bardzo... bardzo istotny.
00:07:58: Więc każda ta książka to jest inny, inny rodzaj tego zbierania tych historii.
00:08:02: Potem to jest tak, że ja się z wieloma tymi bohaterami zaprzyjaźniam.
00:08:07: Wiele tych historii gdzieś we mnie jest do, do teraz i one gdzieś się ewolują.
00:08:12: Też jest takie bardzo, bardzo... Piękne doświadczenie, że można tę historię spisywać.
00:08:17: Ile czasu pracowałaś nad pierwszą książką o Szpizbergenie?
00:08:21: Ja ją zaczęłam pisać po trzech latach spędzonych na Szpizbergenie, więc już te doświadczenia w niej zawierałam.
00:08:27: To jest tych trzech lat i pracowałam już nad tekstem przez rok.
00:08:31: Mniej więcej każda książka to jest ileś miesięcy wyjazdu czy bycia w jakiejś miejscu, które sobie wybrałam.
00:08:39: Potem jest pisanie, które zazwyczaj zabiera około
00:08:41: roku.
00:08:43: Super mocne!
00:08:44: Słuchają Państwo pod kasturad ja Poznań.
00:08:47: Więcej można znaleźć na stronie.
00:08:50: www.radiopoznan.fm w zakładce audycje.
00:08:53: Ilona
00:08:54: Wiśniewska,
00:08:55: autorka książek Białe, zimna wyspa Szpitzbergen, wydawnictwo czarne, dwa tysiące czternasty rok.
00:09:00: Powiedzmy sobie szczerze, nie mieszka tam zbyt dużo ludzi.
00:09:02: Oni są mieszaniną, ale jest ich mało.
00:09:05: Do tego gdzieś wyczytałam też, że jest więcej niedźwiedzi polarnych niż ludzi.
00:09:08: Tak się mówi tak.
00:09:09: Więc druk nie ma zbyt wiele.
00:09:11: Domów też nie ma zbyt wiele.
00:09:14: A jednak potrafiłaś w tym małym, zimnym, ciemnym miejscu znaleźć coś, co... zainspirowało cię do napisania, no nie tylko jednej książki, bo jakby do pójścia dalej też do kontynuowania, zgłębiania tego tematu północy.
00:09:27: Pamiętasz taki pierwszy moment, który cię uderzył i stwierdził i już ja już mam o czym pisać?
00:09:31: To były
00:09:31: konkretne osoby, dlatego że jak zamieszkałam na Szpitsbergenie, to postanowiłam się uczyć norweskiego od samego początku, bo wiedziałam, że to będzie bardzo mi pomocne w późniejszym życiu.
00:09:41: i rzeczywiście poznawanie tych mieszkańców, jakby zrozumienie jak ta społeczność działa, jak ona działała kiedyś.
00:09:48: na przykład bardzo zainteresowało to w jakim szybkim tempie ten szpizbergen się zmienił od takiego górniczego miasta na początku XX wieku do tego początku XXI wieku, kiedy ja tam przyjeżdżam i to już jest bardzo turystyczne miasteczko.
00:10:04: Jak to się stało, że tak dużo ludzi na przykład z Tajlandii tam się osiedla, bo to też jest cała właśnie opowieść o migracji na świecie, prawda, że są takie miejsca i szpizbergen był takim miejscem, już nie mnie jest, ale takim, do którego nie Trzeba było mieć wizy, żeby przyjechać i zacząć pracować.
00:10:20: I wiele osób tak właśnie tam dotarło, ale potem nie mogło się już tamtąd wydostać, bo zmieniono prawo.
00:10:27: Te historie ludzkie, takie każda, każda wzruszająca w tych zimnych ramach, to już było interesujące.
00:10:34: Też to w jaki sposób społeczność funkcjonuje, jak są cztery miesiące ciemności, a potem jak to słońce w ogóle nie zachodzi.
00:10:40: I to też jak się zmienia dynamika tego życia, to było fascynujące.
00:10:44: Jak ta ludność funkcjonuje, jak w tym ty funkcjonujesz?
00:10:48: Teraz już mieszkam w Tromso, na północy Norwegii, więc tam mam noc polarną tylko przez dwa miesiące.
00:10:53: I to już jest teraz element mojej codzienności.
00:10:55: Już się też nad tym tak nie zastanawiam.
00:10:57: To znaczy wiem, że teraz jest październik, że jeszcze trzy tygodnie już nie będzie słońca.
00:11:02: Ale już też rytm życia jest do tego dostosowany, że wiadomo latem prawie się nie śpi, cały czas chce się jeździć na wycieczki, cały czas coś chce się robić tam, bo jest to światło, bo jest ten krajobraz dostępny, a potem zimą już jest ta zgoda i tej zgody też się trzeba nauczyć.
00:11:18: Ja się też uczyłam przez lata, żeby właśnie godzić na to, że nie wszystko będzie można i rzeczywiście przyroda o wszystkim decyduje.
00:11:26: Czyli ten element takiego pogodzenia się z tą naturą i zrozumienia trochę tego, że nie zmienisz.
00:11:32: nic na siłę nawet, nie wiem, montując najlepsze żarówki, to to nie zastąpi tego naturalnego rytmu.
00:11:38: Ale to jest też fajne, że można tak spokornie iść na tę przyrodę, prawda?
00:11:41: Bo tam jak się wychodzi z domu, to ta przyroda dzika już jest zaraz za domem.
00:11:45: I nie ma sensu z nią walczyć.
00:11:46: To jest w ogóle, to byłoby bardzo złe nastawienie, gdyby chcieć ją zwalczać, bo dobrze jak się z nią płynie razem i się nie, nie zaznacza tak bardzo swojej obecności.
00:11:57: To jest chyba bardzo ważne.
00:11:58: To jest też to, czego ja się nauczyłam tam przez lata.
00:12:01: białe zimna wyspa Szpitsbergen, wydawnictwo czarne, dwa tysiące czternasty rok.
00:12:05: Po wydaniu tej książki otworzył się worek z wyróżnieniami, nagrodami, nominacjami do różnych nagród.
00:12:12: Wymieńmy choćby nagrodę imienia Teresy Torańskiej.
00:12:16: Dwa tysiące siedemnasty po kolejnych książkach.
00:12:19: Nagroda podróżnicza książka Roku za książkę HEN, tak?
00:12:23: To HEN, dobrze mówię, na północy Norwegii.
00:12:27: I jakby każda kolejna książka przynosi ci kolejne.
00:12:30: Spodziewałaś się tego, że Polacy tak pokochają i tak będą też zafascynowani, że uda Ci się ich zarazić swoją fascynacją do północy?
00:12:40: W ogóle nie, ja po prostu pisząc tę pierwszą książkę o Szwizbergenie, chciałam sobie sama w jakiś sposób usystematyzować to, co przeżywam, żeby sobie sami opowiedzieć tę wyspę w jakiś sposób.
00:12:50: A to, że Białe, ta pierwsza książka się spotkała z takim dużym odzewem, ona ma już piąte wydanie i jest czytana cały czas.
00:12:59: na Szpizbergenie raz w roku, bo średnio bywam tam raz w roku.
00:13:02: Zawsze spotykam jakiś czytelników, to jest przemiłe.
00:13:04: i też są osoby, które jadą rzeczywiście po przeczytaniu tej książki tam.
00:13:08: Kilka osób się tam osiedliło.
00:13:10: I to... Dzięki
00:13:10: tobie po przeczytaniu tej
00:13:11: książki.
00:13:12: Tak, tak.
00:13:12: I to jest duża odpowiedzialność.
00:13:13: bardzo, bo ja tam mogłam sobie jakąś też fikcję stworzyć, prawda?
00:13:16: W tym reportażu, w końcu jest to reportaż literacki, a potem to jest dopiero odpowiedzialność.
00:13:21: Jak jeszcze czytelnicy mnie informują, że właśnie marzyli zawsze, żeby pojechać na Szpizbergen i teraz właśnie jadą.
00:13:26: Albo teraz właśnie się tam przeprowadzają.
00:13:28: To jest wspaniało.
00:13:29: I to są takie elementy tego pisania, których się w ogóle nie mogło przewidzieć.
00:13:35: Ale twoją myślą przy pisaniu książki było przekazanie pewnego zachwytu, czy po prostu przekazanie realiów w sposób literacki?
00:13:42: To jest trudno powiedzieć, czy ja jestem zachwycona tamtymi rejonami, bywam, to znaczy bywam zachwycona światłem, przyrodą, powietrzem, które jest fascynujące, czyste, krystaliczne.
00:13:54: Ale czy to jest jakieś takie miejsce, które mnie się zachwyca?
00:13:57: Jeżeli chodzi na przykład o architekturę, to ja się bardziej zachwycam południową Europą, prawda?
00:14:02: To są miejsca, które mnie zachwycają, jeśli chodzi o jakąś myśl ludzką.
00:14:07: Tu rzeczywiście zachwyca światło i przyrody, ale czy ludzie, ja też się tak po tych piętnastu, teraz już szesnastu latach, też mam różną opinię na temat Norwegów, bo też widzę ich na wielu poziomach.
00:14:20: I też to nie do końca są moje ludzie.
00:14:22: Ja mam bardzo dużo znajomych, którzy są z całego świata, też wielu z Polski i to jest bardzo fajne, żeby się mogliśmy spotkać w tym mieście.
00:14:32: Żyjemy sobie po prostu w takim otwartym świecie, że możemy mieszkać gdziekolwiek chcemy, ale to nie znaczy, że każdy z nas ma ambicję stać się Norwegami, bo takich ambicji nie
00:14:40: mamy.
00:14:40: Nie zamykacie się w Enklawie, też nadal bacznie obserwujesz tą ludność, która tam żyje.
00:14:46: Każda z tych książek, ona też jest bardzo dużym wydatkiem energii.
00:14:50: i jak się takie książki pisze i potem te wszystkie historie we mnie są, to jeżeli są jeszcze osoby, które to wzrusza, to to jest chyba największa nagroda, jaką można mieć w tym pisaniu, bo też jest tak, że ja znam wiele osób, które też piszą książki, które też poświęcają bardzo dużo czasu i energii na ich napisanie, a one potem nie mają takiego odzewu, czy nie mają właśnie takich odbiorców.
00:15:11: Ja mam bardzo, bardzo wspaniałych czytelników i to z każdą książką jest ich więcej i to też jest takie fantastyczne.
00:15:19: Teraz po tej najnowszej książce codziennie dostaję wiadomości, bo można się skontaktować z autorem, co też jest świetne.
00:15:26: Dostaję codziennie wiadomości takie, które tak czytam i mówię, to wszystkie wyrzeczenia, które się wiążą z pisaniem i niepewność.
00:15:32: Jutra ona się właśnie tutaj w tych krótkich wiadomościach nabiera sensu.
00:15:37: Po tych dwóch książkach pierwszych pojechałam na Grenlandie i to był zupełnie nieznany mi teren.
00:15:43: I tu było najwięcej tremy, bo to jednak było pisanie o kulturze, którą być może nie... zrozumiałam do końca, z moimi wszystkimi dobrymi intencjami, być może ja tam czegoś nie zrozumiałam, więc tu miałam dużo stresu, ale jeśli chodzi o te opowieści te z północnej Norwegii, ja ten północno Norwegii w jakiś sposób bardzo czuję.
00:16:00: Ja nie czuję południowej Norwegii, ale tych ludzi z spółnocy, ja ich jakoś rozumiem.
00:16:05: My się rozumiemy na tym poziomie właśnie tego, że oni też nigdy nie byli bogaci, że zawsze się czuli jako obywatelę drugiej kategorii, a ja jednak jako polka jestem czasami postrzegana jako obywatelka drugiej kategorii i tak dalej, że my mamy wiele wspólnego pisząc o nich, ja mam takie poczucie, że wiem, co robię już tak do końca, prawda, że nie nadinterpretuję, że nie zrozumiem czegoś źle, że też mówię w tym języku, więc też jestem zakorzeniona w tych opowieściach.
00:16:32: mam taką pewność, że to nikogo nie obraża, że to nikogo w jakiś sposób nie.
00:16:35: Czyli szuka jakiejś sensacji tam, gdzie jej nie ma.
00:16:38: No właśnie,
00:16:38: chciałam o to zapytać Twoje książki.
00:16:40: To jest literacka opowieść.
00:16:42: Ona nie jest sensacyjna.
00:16:43: Tam nie znajdziemy krwi.
00:16:46: Tam nie znajdziemy jakichś skandali obyczajowych, a jednak trafia porywa, trochę wywracając do góry nogami takie strategie, że musi się tam coś wydarzyć mocno strząsającego, żeby zdobyć dużą publiczność.
00:17:00: Właśnie wydaje mi się, że najbardziej wzruszające, najpiękniejsze są takie proste historie o ludziach, którzy są z innych części świat, ale którzy są do nas tak podobni.
00:17:08: I to jest dla mnie literacko istotne i takie wartościowe.
00:17:13: Ten reportaż jako gatunek, ja operuję, on się też pojawił tak naturalnie zupełnie, bo jednak uważam, że sama nie wymyślałem takich ciekawych historii, jakie opowiadają mi bohaterowie, ale to nie znaczy, że ja mam tych bohaterów naciskać, żeby oni mi opowiadali coś, czego potem będą żałowali, bo to jest kolejna rzecz, to jest ta odpowiedzialność reportera za swojego bohatera.
00:17:33: Jest też coś, o czym wspomniałeś na początku, że twoje reportaże, twoje książki, one są odpowiedzialne, one są po coś.
00:17:41: I tutaj na przykład pisząc książkę Lud z Grenlandzki, wyspy, pracowałaś jako wontariuszka w domu dziecka na Grenlandii.
00:17:49: Pomysł na książkę był najpierw, czy ten pomysł na książkę zrodził się już w trakcie twojej pracy wontariuszki?
00:17:55: Chciałam napisać książkę o Grenlandii i nie wiedziałam, którą część tej wyspy powinnam odwiedzić, a to jest wielka wyspa i tam się trudno przemieszcza między miejscowościami, więc ktoś właśnie w Tromso norweskim powiedział mi, żebym pojechała do Umanak na taką maleńką wyspę, gdzie jest właśnie dom dziecka, który zazwyczaj potrzebuje jakiejś wolontaria.
00:18:14: i ja się z tym domem dziecka skontaktowałam i pomyślałam, że może tam będę mogła się na coś przydać, bo już mówiłam wcześniej o tym, żeby się właśnie, żeby się te ręce moje do czegoś przydały.
00:18:23: i tam rzeczywiście, no jako filolog Polski i fotograf, no to co mogłam robić?
00:18:28: Sprzątam, odkurzałam, robiłam jakieś takie podstawowe prace, ale dzięki temu też ta lokalna społeczność widziała, że, że ja i mam czas, i mam do nich szacunek i oni się potem zaczęli dzielić ze mną tymi historiami, więc to jest najciekawsze wpisaniu tych książek, to jest to, że się wybiera jakieś miejsce, a jeszcze nie wie się jaka będzie ta opowieść.
00:18:45: I to jest super, że się daje tej historii prowadzić.
00:18:48: I tu tak samo ta najnowsza książka, ona jest dokładnie, powiela ten schemat, który ja uwielbiam, czyli ma się jakąś jedną postać albo jedną historię, o której się nie może przestać myśleć.
00:19:00: Cały czas po prostu ta historia gdzieś siedzi w żołądku, ja już wiadomo, że stamtąd nie wyjdzie.
00:19:05: I
00:19:05: cała historia potem zaczyna się układać wokół właśnie tego szkieletu książki, czy tej ramy, która... gdzieś mnie inspiruje.
00:19:13: Która się w tobie zagniździła, to co było na przykład takim zalążkiem przy Grenlandzkiej Wyspie?
00:19:19: Pojechałam na Grenlandie po napisaniu poprzedniej książki, która była o północnej Norwegii i tam duży rozdział stanowiła opowieść o samach, czyli rdzennych mieszkańcach północnych.
00:19:29: I tak jak mnie zawsze interesują historie w cudzysłowie słabszych, czyli tych, którzy może nie mogą mówić tak głośno.
00:19:36: Bo to ja jestem też w tej grupie jako cudzoziemka w Norwegii, prawda?
00:19:39: Więc dlatego empatyzuję z mniejszymi grupami.
00:19:42: No i to była ta opowieść o samach i samowie powiedzieli, że jeżeli interesują mnie losy rdzennych w krajach, jak skandynawskich, no to, że powinnam pojechać właśnie tam.
00:19:52: I ta opowieść mieszkańców, każdy człowiek miał zupełnie inne doświadczenia, jeśli chodzi o to, jak się mają, jak ogrędlancicy i jak ta ich tożsamość rozwija i układa.
00:20:05: No to było bardzo, bardzo interesujące.
00:20:07: To można by ten temat zgłębiać przez lata jeszcze.
00:20:10: Ja miałam tylko trzy miesiące, ale właśnie połączenie tych opowieści o tożsamości, o tym, jak oni się czują, z tym domem dziecka, w którym było czterdziściorów wychowanków i to byli nastolatkowie, głównie którzy mają rodziców, tylko byli dysfunkcyjnych rodzin.
00:20:24: To też było bardzo, bardzo ciekawe.
00:20:27: Ja wiedziałam, że nie będę pisać książki o domu dziecka, bo właśnie nie szukam sensacji.
00:20:31: Tam było naprawdę mnóstwo sensacyjnych historii, ale wiedziałam, że nie chce i też nie wolno mi było tego napisać.
00:20:37: Na moment chciałabym wrócić do tego momentu, takiego przełomowego momentu w twoim życiu, w którym stwierdziłaś, że wyjeżdżasz na wycieczkę do Norwegii.
00:20:45: Możesz dziś z tej perspektywy... żeby powiedzieć, że to była chwila, która odmieniła twoje życie?
00:20:50: Jak najbardziej, bo moim motorem napędowym była złość.
00:20:53: A
00:20:53: dlaczego ci było źle?
00:20:56: Nie, ja w ogóle mi nie było dobrze.
00:20:58: Miałam taką bezsensowną pracę, która była w takim okraftym wydawnictwie z gazetami dla kobiet i miałam nieudane pierwsze małżeństwo.
00:21:08: z tego małżeństwa wymiksowałam i zostałam nagle sama, bo wszyscy, wszyscy mojej znajomi po studia się pobrali, tak jak ja samo zrobiłam i wszyscy tym pociągiem odjechali, a ja nagle zostałam na tym peronie, wysiadłam z tego pociągu i się okazało, że ten świat ma tyle do zaoferowania, więc to było też takie bardzo ważne, że ja wtedy pomyślałam, że ja pojadę najdalej na północ jak się da.
00:21:28: bo zawsze z tym poprzednim mężem chcieliśmy pojechać na północ i ja pomyślałam, że pojadę najdalej.
00:21:34: I
00:21:35: że sobie zrealizujesz te marzenia.
00:21:36: Tak, i to właśnie złącznie z dobrym motorem do zmian.
00:21:41: A to, że ja się nie bałam tych zmian, bo wiedziałam, że nie mam nic do stracenia w tym momencie.
00:21:46: Wiedziałam, że Wrocław jest dla mnie nie do życia, akurat w tamtym momencie był nie do życia, że nie miałam żadnych perspektyw zawodowych ciekawszych niż właśnie praca w tym wydawnictwie.
00:21:56: I wtedy właśnie się okazało... że można wszystko, można się wymyślić na nowo tylko, że być może musi to być właśnie szpizbergen wyspa z dwoma tysiącami mieszkańców.
00:22:05: A kiedy do Ciebie przyszła ta myśl i wróciła, że ta wycieczka to jest jednak coś więcej niż chwilowy upust tej złości i realizacji jakiegoś swego planu i marzenia?
00:22:15: No ja się tam bardzo zakochałam i potem byłam w związku z Norwegiem, który właśnie tam przez lata mieszkał.
00:22:22: Byliśmy małżeństwem również przez dziesięć lat.
00:22:24: Jesteśmy nadal bardzo dobrymi przyjaciółmi i to też dzięki niemu ja tam zostałam i dzięki niemu poznałam tę Szpizbergę, no takie zupełnie inne strony, no bo jednak był to on był redaktorem naczelnym gazety, więc też... znał wszystkich, znał wszystkie miejsca.
00:22:37: To było też jego ogromny wkład w to, jak ja o tym Spitsbergenie pisałam i to bez niego na pewno to by się też nie udało.
00:22:45: On też bardzo wierzył we mnie jako pisarkę, bo sam jest pisarzem.
00:22:48: Ta druga część twojego życia można powiedzieć jest tą odważniejszą częścią?
00:22:54: Ja nie się czasami wydaje, jak przyjeżdżam na przykład do Polski, że ogromną odwagą jest mieszkanie w dużych miastach w Polsce.
00:23:00: Jeżdżenie samochodem tutaj, przemieszczanie się, bo tu jest strasznie... że to jest bardzo dużo rzeczy, z którymi trzeba sobie dawać na co dzień radę.
00:23:09: Państwo funkcjonuje albo nie, to zależy od sfery, którą nas interesuje, że jakby mieszkaję na północy, mimo tego, że jest zimno, ono jest bardzo proste.
00:23:19: To życie jest bardzo proste, tylko jest kwestia tego dobrego ubrania i nastawienia i wszystko jest tam o wiele lepiej zorganizowane, więc ja podziwiam naprawdę ludzi, którzy mieszkają w polskich miastach, gdzie nie można zimą oddychać, którzy się borykają z jakimiś też pracami, do których dojeżdżają godziny.
00:23:34: to jest dla mnie bohaterstwo naprawdę i jeszcze zachowanie radości życia i jeszcze powiększanie rodziny i tak dalej.
00:23:40: To jest ogromny szacunek.
00:23:41: A czujesz się dzisiaj odważne?
00:23:43: Mimo wszystko?
00:23:44: Chyba w takich kategoriach w ogóle nie myślę o sobie, że nie robię jakichś takich rzeczy nieprzemyślanych, ale lubię bardzo zmiany i lubię jak się coś dzieje.
00:23:54: Ja nie wiem, ja to muszę robić ile rzeczy naraz na pewno i to uczę się zwalniać, ale nie zawsze mi się to udaje, więc też zależy od jakiegoś... momentu, czy w pisaniu, czy w ogóle w życiu, prawda, jak ja funkcjonuję.
00:24:07: Ale czy odważna, nie wiem właśnie, czy odważna, to na pewno to nie jest jakiś taki przemiotnik, który mnie określa, tak jak jako pierwszy.
00:24:14: A jaki cię określa jako pierwszy przemiotnik?
00:24:17: No właśnie, ja jestem taka niespokojna, ale jestem też mam nadzieję, że otwarta, że to jest chyba jakaś taka rzecz, że staram się być otwarta po prostu.
00:24:25: Na to, co się dzieje, że jest to taki.
00:24:27: jeden z moich znajomych ma takie powiedzenie trudno świetnie.
00:24:31: Czyli, okej.
00:24:31: spkówiam się zawsze na pozytywach i staram się właśnie w kierunku pozytywów iść i zawsze spojrzeć na coś pozytywnie.
00:24:37: Mama muminka też tak robiła, ona zawsze cokolwiek się działo, to ona i tak zawsze miała pozytywne spojrzenie na tę sytuację.
00:24:44: A przed podjęciem tej decyzji o wyjeździe byłaś tutaj w Polsce, było ci dobrze?
00:24:49: Czy czasami wracała do ciebie taka myśl, że ojej.
00:24:52: Chciałabym coś w tym życiu zmienić.
00:24:54: Ja zawsze chciałam gdzieś jeździć, bo to i moi rodzice się dużo przeprowadzali, więc nie miałam tego zakorzenienia od pokoleń.
00:25:03: Kanapowcem
00:25:03: nie byłaś?
00:25:04: Nie, nie byłam kanapowcem.
00:25:05: Dla mnie najtrudniejsze przy wyjeździe na Szpizbergen było zostawienie mojej rodziny i przyjaciół, bo to było naprawdę dramatyczne.
00:25:11: Oni też wiedzieli, że ja muszę wyjechać, bo jestem w tej sytuacji życiowej, która się nagromadziła, poszła po prostu w taki zły kierunku, więc oni się cieszyli, że ja wymyśliłam sobie nowy scenariusz na życie.
00:25:22: które, że zostawienie ich było bardzo trudne i ja dlatego nigdy nie powiem, że właśnie Norwegia jest moim domem, bo ja mam dwa domy i to jest też fajne, że mam te dwa domy, bo nie straciłam kontaktu z tymi moimi przyjaciółmi, mam bardzo bliskich kontakt z rodziną i staram się ich odwiedzać, oni mnie odwiedzają i to było chyba takie dla mnie najgorsze, gdyby właśnie wyjeżdżając do Norwegii, mieszkając tam, stracić tych przyjaciół, którzy mnie znają od lat, bo to mam wielu takich znajomych też, którzy w Norwegii Urządzili sobie życie, mają fajne prace, stać ich na wszystko, ale nie mają przyjaciół.
00:25:54: W dorosłym życiu po prostu nie posiadanie przyjaciół.
00:25:56: Dla mnie to była jakaś ogromna klęska, bo na tych przyjaciół się pracowało całe życie.
00:26:01: Czy to życie, które sobie ułożyłaś tam na tej północy powrót tutaj do Polski od czasu do czasu i odwiedzenie rodzinnej przyjaciół?
00:26:08: dzisiaj możesz powiedzieć, że to jest to, o czym marzyłaś?
00:26:11: Ja się bardzo cieszę, że żyję w takich czasach, że można się przemieszczać, że nie musimy określać tego, gdzie przynależymy, że możemy przynależeć do całego świata i do wielu kraju, do wielu kultur.
00:26:22: To jest wspaniałe, więc na pewno ja chciałam mieć życie, które będzie ciekawe i ono na pewno jest.
00:26:28: Mam w tym życiu bardzo dużo wdzięczności.
00:26:30: właśnie za to, co się udało osiągnąć tymi książkami, bo ja dzięki nim poznałam bardzo wielu ludzi.
00:26:36: Myślę,
00:26:36: że to się udało, czy to jest efekt twojej jednak ciężkiej pracy.
00:26:39: Pisanie książki to jest ciężka praca i co im się starszym to jest cięższa i chodzi o fizyczny wysiłek.
00:26:46: Ja tu nie
00:26:46: widzę właśnie tej przestrzeni, na udało się.
00:26:48: Sama wybrałaś też wydawnictwo, które jest znane z tego, że w Polsce wydaje najlepsze reportaże.
00:26:54: Sama wybrałaś to miejsce, sama docierałaś do tych ludzi, sama stworzyłaś pomysł.
00:26:59: xD.
00:27:01: No to jest na pewno ogromny sukces.
00:27:03: to, że historie, które mnie wzruszają też innych i to jest chyba najpiękniejsze, co się tu wydarzyło.
00:27:09: Ile na gdzie w tym wszystkim jest miejsce na fotografie?
00:27:11: Już coraz mniej tego miejsca jest, bo ja też wyszłam bardziej z fotografowania, bo studiowałam fotografię, ale teraz jakoś przestałam robić zdjęcia dużym aparatem, a to też jest wynik tego, że na tej północy jest tak rozbuchana turystyka i tych ludzi z aparatami jest tak dużo, że ja po prostu przestałam robić zdjęcia.
00:27:30: robię je bardzo rzadko, robię je do książek, bohaterom, robię im portrety i tak dalej, ale jakoś przestałam fotografować będąc w tym krajobrazie.
00:27:39: Jakoś ten krajobraz już mam zapisany na wielu zdjęciach, a teraz go przeżywam.
00:27:44: To też jest bardzo dobra nauka, żeby w pewnym momencie odłożyć aparat i tylko być w tej rzeczywistości, którą podziwiamy.
00:27:52: Potrafisz dostrzec nowe rzeczy po latach?
00:27:54: za każdym razem, bo tak jak mówiłam o tym świetle, to światło się nigdy nie powtarza.
00:27:59: Za każdym razem jest absolutny zachwyt, tak samo jak teraz zaczął się sezon na zorze polarne.
00:28:05: Każda zorza to jest wybieganie z domu.
00:28:08: Ale
00:28:08: jesteś
00:28:09: tam tyle lat już.
00:28:10: To nic właśnie, bo jednak... Jednak jest ten zachwyt nad mocą przyrody.
00:28:14: To jest niesamowite i nad tą zorzą, której nie można zaplanować.
00:28:18: Nie można się umówić, że ona będzie, nie będzie.
00:28:20: Ona się pojawia i pojawia się na jak długo chce.
00:28:23: I to, że my ją wtedy widzimy, to też jest ogromny zaszczyt.
00:28:26: Więc to wszystko jest takie... Myślę, że nie chciałabym tracić tego zachwytu tym miejscem.
00:28:31: W ogóle, ale zachwytu polską też.
00:28:32: Tu przyjechałyśmy do radia, tu macie taki piękny park.
00:28:35: To przecież coś wspaniałe.
00:28:36: Jakie tu muszą być piękne ptaki wiosną.
00:28:38: Jakie tu są śpiewy.
00:28:39: No to do tego nie mamy na północy.
00:28:41: napędzać do ptaków, to ja muszę jeszcze wrócić teraz szybko do twojej ostatniej najnowszej książki przy okazji, której wydania.
00:28:48: przejechałaś do Polski i będziesz tutaj też w listopadzie, także polecamy, żeby szukać, gdzie można Ilona Wiśniewską spotkać.
00:28:56: Na północnych wyspach.
00:28:57: tam też jest dużo miejsca ptakom poświęconego.
00:29:01: Tak, bo to jest książka o mieście, ale opowiedziana przez ludzi i ptaki morskie, głównie przez mewy.
00:29:07: I decydując się na napisanie książki o Tromso, musiałam wybrać jakiś temat, żeby gdzieś się tutaj zawędzić.
00:29:13: I te tematy mnie same znalazły.
00:29:16: Tak jak mówiłam wcześniej, że była jedna bohaterka, kobieta, która co roku czeka na tę samą mewę, bo mewa jest zaobrączkowana, więc wiadomo, że to jest ta sama mewa.
00:29:24: Ja czekam z tą kobietą na mewę, ona przylatuje i potem cały rok się kręci wokół obecności.
00:29:30: albo nieobecności tego ptaka.
00:29:32: A inne ptaki zaczęły nagle nad tą książką krążyć.
00:29:35: Ja nie wiedziałam jak ta książka się będzie układała, jaka to będzie opowieść i to po prostu podążyłam za tą historią, która się zaczęła sama opowiadać.
00:29:43: Więc to było fantastyczne przeżycie też, bo ta książka też jest bardzo osobista.
00:29:47: Ona też jest o wielu bardzo mi drogich osobach.
00:29:51: To jak już jesteśmy przy końcówce i kwestiach osobistych, to chciałabym, żebyś powiedziałam jakie są twoje super moce.
00:29:58: Super moce.
00:29:59: Ja myślę, że ja się staram właśnie być otwarta na wszelkie sytuacje, które się pojawiają.
00:30:06: No i mam nadzieję, że mam szacunek do ludzi, że oni też tak to odbierają, bo ja go mam tylko, żeby tak to było odbierane.
00:30:14: Ilona Wiśniewska, autorka niesamowitych książek, które pomimo tego, że opisują daleką, artyczną, bardzo zimną i ciemną północ, Są na tyle ciepłe, że gromadzą wokół siebie ogromne rzesze czytelników i nawet takich, którzy w pokazaniu tych realiów się na tyle zakochują, że decydują się na dołączenie do mieszkańców w tejże północy.
00:30:37: Dziękuję Tobie, że znalazłaś czas na to, żeby odwiedzić Radio Poznań.
00:30:40: To ja dziękuję.
00:30:41: Zawsze jest miło przyjechać do Poznania.
00:30:43: Dziękuję do usłyszenia i do usłyszenia w kolejnym odcinku.
00:30:46: Super mocnych już za tydzień.
00:30:50: Jeśli podobał się państwu ten odcinek podcastu, zachęcamy do obserwowania naszego kanału.
00:30:56: Dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.
00:31:00: Zapraszamy też do słuchania programów Radio Poznań i na stronę www.radiopoznanefm.
Nowy komentarz