Emilia Kiereś

Notatki

Emilia Kiereś - tłumaczka literacka, autorka książek dla dzieci. Jej debiut literacki, 15 lat temu spotkał się z ogromnym uznaniem czytelników i krytyków. Pierwsza książka Emilii Kiereś nosiła tytuł "Srebrny dzwoneczek". Dziś chętnie czytane książki dla dzieci pisze na przemian z wykonywaniem literackich tłumaczeń. Jak przyznaje w rozmowie - to właśnie to pomaga jej w utrzymywaniu idealnego balansu i wiecznej pasji do pracy. Jak to jest być jednocześnie uznaną autorką i córką popularnej pisarki Małgorzaty Musierowicz? Do tego jeszcze siostrzenicą wybitnego poety i tłumacza Stanisława Barańczaka? Czy Emilia Kiereś pisanie i tłumaczenia po prostu ma we krwi? Data emisji: 08 października 2025

-- Supermocne, czyli rozmowy z niesamowitymi kobietami na temat sukcesów, drogi do osiągnięcia celu. Inspirujące historie, kulisy działań i osiągnięć. Nowe odcinki w Radiu Poznań w każdą środę o godzinie 18.15.

-- produkcja: Radio Poznań 2025. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa

Pokaż transkrypcję

00:00:01: Super mocne.

00:00:02: Inspirujących historię o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji.

00:00:09: Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek.

00:00:12: Podcast Radia Poznani.

00:00:15: To już trzeci odcinek drugiej serii naszego programu, w którym spotykamy się z wyjątkowymi kobietami.

00:00:21: I dziś jest z nami Emilia Kiereś, pisarka, tłumaczka.

00:00:25: Dzień dobry.

00:00:26: Dzień dobry, dobry wieczór Państwu.

00:00:28: Spotykamy się właściwie można powiedzieć kilka dni na gorąco, na świeżo, po tym jak odebrała Pani swój autorski egzemplarz książki, który jest Pani współautorką.

00:00:37: Chodzi o dwanaście opowieści, o przyjaźni.

00:00:40: Tak rzeczywiście, dotarły do mnie z małym poślizgiem, bo książka miała premierę już w sierpniu, ale tak, traciły do moich rąk.

00:00:47: świeżutkie śliczne egzemplarze.

00:00:49: To książka o relacjach stworzona przez dwunastu polskich autorów literatury dla dzieci.

00:00:55: Ja pisałam o stawianiu granic o pobiastkę o dwóch dziewczynkach, o ich przyjaźni w pierwszej klasie.

00:01:03: No i właśnie o tym, jak to czasami bywa w przyjaźni, że czasami jedna strona te granice przekracza, że czasami może chcieć wykorzystać dobre uczucia czy dobre jakieś takie odruchy.

00:01:16: tej drugiej osoby.

00:01:18: No i właśnie to jest taka książka dla dzieci wczesno szkolnych, może nawet dla przedszkolaków.

00:01:23: W ogóle jest to część takiej serii.

00:01:25: Wydawniców Papilon wydaje taką serię właśnie z konsultacją psychologów, że ona jest właśnie przygotowana do tego, żeby dzieci uczyły się o relacjach o tym, jak to w życiu bywa i jak sobie radzić z różnymi trudnymi sytuacjami.

00:01:38: Stawianie granic to temat, z którym problem mają nawet dorośli, a skąd pomysł, żeby akurat wybrać ten wątek?

00:01:45: To są tematy zaproponowane przez wydawcę.

00:01:47: Czy to było właśnie wyzwanie, żeby ten temat taki dosyć trudny wziąć na warsztat?

00:01:52: Ja powiem szczerze, że od razu przeszedł mi do głowy motyw, który mogę wykorzystać dlatego, że no to było motyw zreciązięty po prostu.

00:02:00: Tak, ja mam troje rodzeństwa i właśnie jedno z mojego rodzeństwa, mojego brata, jednego podobna sytuacja spotkała i było to naprawdę dla mnie zupełnie oczywiste, że to jest właśnie klasyczny przykład właśnie takiego przekraczania granic czy wykorzystywania no i... Po prostu.

00:02:17: Hop, temat był gotowy.

00:02:18: Jeśli

00:02:19: chodzi o pani twórczość i pani pisanie książek dla dzieci, to już mija w tym roku piętnaście lat.

00:02:24: Można powiedzieć, że taki okrągły bilęusz w dwa tysiące dwudziestym piątym roku, bo zadypiutowała pani w dwa tysiące dziesiątym roku książką Srebrny Dzwoneczek.

00:02:35: No i tutaj można powiedzieć, że ta książka odbiła się bardzo szerokim echem, jeśli chodzi o tę literaturę dla dzieci.

00:02:42: Zdobyła mnóstwo nagród, między innymi też została wpisana na listę.

00:02:45: białych kruków Biblioteki w Monachium.

00:02:48: Tak,

00:02:49: rzeczywiście.

00:02:50: Pory osiągnięciach na debiut.

00:02:52: Tak,

00:02:52: muszę powiedzieć, że to był naprawdę duży taki mój sukces wtedy.

00:02:57: I rzeczywiście to, że ta pierwsza książka spotkała się z tak dobrym odbiorem, to było naprawdę uskrzydlające, ale z drugiej strony oczywiście poczułam też takie, no brzemie obowiązku, że teraz no to już gorzej być nie może.

00:03:09: Więc to oczywiście jest takie wyzwanie i starałam się mu sprostać.

00:03:14: Debiut przed trzydziestką, późny debiut czy wczesny debiut?

00:03:17: Długo ta książka czekała w szufladzie

00:03:19: czy nie?

00:03:19: Nie, ona nie czekała długo, ona w ogóle nie czekała w szufladzie.

00:03:22: Po prostu to była książka, która powstała z takiej opowiastki na dobranoc.

00:03:26: opowiada na jej mojej córce.

00:03:29: I właśnie z tego się zrodziła ta opowieść.

00:03:32: Pracowałam nad nią... Pewno około roku, ale nie leżała w szufladzie.

00:03:36: Ja napisałam, dopracowałam i po prostu już tak poszła w świat.

00:03:40: Czyli nie dojrzewała zbyt długo.

00:03:42: Nie.

00:03:43: No ale wcześniej, jeśli chodzi o pani karierę zawodową, to opracowała pani przez lata jako tłumacz.

00:03:49: i też tej literatury dziecięcej, młodzieżowej.

00:03:52: Mówimy tutaj o tłumaczeniach z języka angielskiego na Polski.

00:03:57: Teraz coraz więcej mam wrażenie, mówi się o kurszcie, tłumaczy i docenia się ich wkład w to, jak brzmią książki w naszym języku, w języku polskim.

00:04:07: Jak to było Pani?

00:04:08: Dlaczego w ogóle te tłumaczenia?

00:04:09: Czy pisanie książek nie było od początku Pani pomysłem?

00:04:13: Nie, zupełnie nie.

00:04:14: Wcale nie planowałam, że zajma się pisaniem książek.

00:04:17: Na pewno wiedziałam... już od bardzo, bardzo dawna, myślę, że już od czasów licealnych, że będę chciała coś robić z książkami.

00:04:25: Skończyłam studia polonistyczne, studiowałam też na podyplomowych, edytorskich studiach i w tę stronę na pewno chciałam pójść, ale rzeczywiście tłumaczenie pociągało mnie dużo bardziej niż pisanie i już nawet jako dziecko się bardzo lubiłam bawić w takie tłumaczenia, nie pisałam jako dziecko specjalnie.

00:04:44: Natomiast właśnie bawiłam się w tłumaczenia i tłumaczyłam dla przyjemności, także kiedy pokazała się taka możliwość po ukończeniu studiów, że mogę tłumaczyć, no to z wielką radością natychmiast się za to wzięłam.

00:04:57: To mi sprawiało i sprawia do dzisiaj naprawdę wielką, wielką przyjemność tłumaczenie.

00:05:01: Także jest to, no, taka jakby druga gałąź mojej działalności, bo w tej chwili faktycznie pisa.

00:05:07: nie wysunęło się na czoło, ale tłumaczę nadal z wielką radością i daję mi tu dużą satysfakcję.

00:05:12: Ale pytanie, czy tłumaczyła pani na przykład sobie tak dla zabawy jako dziecko zwójkiem Stanisławem Barańczakiem?

00:05:18: Nie, nie tłumaczyłem zwójkiem.

00:05:20: Myślę, że nawet nie odważyłabym, muszę wtedy pokazać moich pierwszych prób.

00:05:26: A on był jakąś inspiracją do tego pomysłu na życie?

00:05:28: Myślę,

00:05:29: że nie uświadomioną, jeśli już.

00:05:30: Na pewno nie tak, że powiedziałam sobie, o będę tak, jak był, jak zresztą też nie ośmieliłabym się, no bo jednak to jest tak wybitny tłumacz i tak trudne rzeczy tłumaczył, że no tutaj ja nawet nie próbuję stanąć obok niego, ale na pewno no gdzieś tam no książki były w naszym domu i ta praca z książkami była czymś zupełnie naturalnym i oczywistym.

00:05:53: Myślę, że tak, jakoś gdzieś to może faktycznie w genach się przekazuje, a może po prostu atmosfera sprawia, że w sposób naturalny się po to osiąga.

00:06:02: A nie myślała pani o tym, żeby właśnie przerwać tradycję rodzinną i na przykład konstruować mosty?

00:06:07: Miałam różne pomysły, oczywiście.

00:06:09: Był nawet taki moment, kiedy chciałam zostać astronomym.

00:06:13: Szybę

00:06:13: pomysł.

00:06:14: Tak, albo architektem.

00:06:15: Co, akurat tutaj trochę w stronę taty, który jest architektem wnętrz, co prawda, ale gdzieś tam też ten temat się przewijał w domu.

00:06:23: Nie, no myślę, że jednak tutaj bardziej te takie humanistyczne przedmioty ciągnęły mnie niż jednak studiowanie fizyki, matematyki i innych ścisłych przedmiotów, także no zdecydowanie słowo i książka i to wszystko było mi bardzo bliskie zawsze.

00:06:40: Czyli raczej nie mówimy tutaj o takim buncie, w którym stwierdziła pani, że jak wszyscy się zajmują tym większość, to ja się zajmę czymś innym.

00:06:47: Nie, zresztą w ogóle była mało zbuntowaną chyba nastolatką.

00:06:51: Ciążki

00:06:52: pomagały rozwiązać problemy też.

00:06:54: Zawsze czytałam dużo, więc myślę, że tak.

00:06:56: I gdzieś tamto to na pewno też

00:06:58: pomaga.

00:06:59: Mówimy tutaj o tym, że jest pani siostrzenicą Stanisława Barańczaka.

00:07:03: No i też jednocześnie córką pisarki Małgorzaty Musierowicz.

00:07:07: Pytanie, czy tak sławna rodzina była w jakimś stopniu dla pani jako pisarki obciążeniem?

00:07:15: czy była pomocna?

00:07:16: To jest pytanie, które wraca do mnie jak boomerang i szczerze mówiąc sprawia mi właśnie to pytanie.

00:07:23: jest dla mnie zawsze trudnością, dlatego że ja do końca nie wiem o co chodzi, to znaczy dla mnie nie było żadnej trudności w tym, że właśnie moja mama pisze, że mój wujek jest tłumaczem i poetą.

00:07:34: I zastanawiałam się, nawet takie.

00:07:35: miałam czasami wrażenie, że ze strony pytających się takie oczekiwanie, że ja powiem jakie to trudności mogą się pojawiać, tymczasem ja naprawdę nie wiem.

00:07:43: Żadnych trudności nie odczuwałam nigdy, natomiast zastanawiałam się właśnie skąd to pytanie się bierze.

00:07:48: Z jednej strony mogłoby być tak na przykład, że miałabym jakieś wielkie ambicje, które by się nie realizowały, ale prawda jest taka, że ja nigdy nie miałam ambicji.

00:07:57: na przykład.

00:07:58: Przeskoczyć mamy w osiągnięciach, w jej dokonaniach.

00:08:00: Absolutnie żadnych.

00:08:02: W ogóle nigdy nie traktowałam pisania i nie traktuję jako, nie wiem, konkursu piękności czy wyścigu jakiegoś prawda.

00:08:09: Tutaj nie ma się o co ścigać.

00:08:11: Po prostu piszę, bo lubię.

00:08:12: Nie mam jakichś wielkich oczekiwań.

00:08:14: Po prostu mam coś do powiedzenia.

00:08:16: z jednej strony, a z drugiej strony mnie to bawi, daje mi to przyjemność i to absolutnie wystarcza.

00:08:21: Tutaj nie ma żadnych takich, żadnej rywalizacji, ani z mamą, ani w ogóle z żadnym innym twórcą, to...

00:08:26: A mama jest pierwszą recenzentką książek?

00:08:28: Pierwszą nie, drugą albo trzecią nawet.

00:08:32: No oczywiście dostaję, ale już dostaję takie naprawdę wymuskane, wymuskany tekst gotowy.

00:08:38: Zresztą nikomu nie odważyłabym się pokazać takiego czy nie odważyła nawet, to nie jest kwestia odwagi, tylko bardziej takiego.

00:08:44: no wstydziłabym.

00:08:45: muszę się pokazać tekst z jakimiś mankamentami, także naprawdę staram się, żeby to już był taki doszlifowany do maksimum moich możliwości tekst, kiedy go pokazuję czytelnikom pierwszym, czyli mojemu mężowi, córcę i mamie.

00:08:59: No i wtedy właśnie jestem bardzo ciekawa, co

00:09:01: mają do powiedzenia.

00:09:13: Jest z nami Emilia Kiereś pisarka, tłumaczka.

00:09:17: Pytanie jak często zdarza się Pani w życiu to, że ktoś na przykład przedstawia Panią jako Emilia Kiereś córkę Małgorzatemu Sierowicz?

00:09:25: No zdarza się to oczywiście, no ale to jest fakt.

00:09:28: Jestem córką Małgorzatemu Sierowicz, nie ukrywam tego.

00:09:31: Chociaż też prawdą jest, że nie rozgłaszam przemiewobec.

00:09:34: Starałam się zawsze zapracować sama na swoje nazwisko i jakoś zbudować swoją własną markę.

00:09:39: Myślę, że to się w dużej mierze udało, ale absolutnie mi nie przeszkadza.

00:09:43: Tak samo jak nie przeszkadzają mi, nie wiem, porównania na przykład z książkami mamy.

00:09:48: Wychodzę z założenia, że no jeżeli coś się puszcza w świat, jeżeli coś się staje... widoczne i ludzie to dostają do rąk, no to siłą rzeczy będą to oceniać.

00:09:58: i czy porównają moje książki z książkami mamy, czy porównają je z książkami jakiegokolwiek innego autora?

00:10:04: No, mnie to nie rusza.

00:10:05: krótko mówiąc, po prostu no.

00:10:07: każdy ma prawo porównać czy oceniać wszystko ze wszystkim.

00:10:10: i no na tych ocenianych nie ma to najmniejszego wpływu, no po prostu to idzie w świat i żyje swoim życiem.

00:10:15: A czuje pani, że ma pani podobny styl, na przykład do mamy.

00:10:18: czy kompletnie inaczej piszecie?

00:10:19: Wydaje

00:10:20: mi się, że to znaczy jestem przekonana, że nasze książki są zupełnie inne, począwszy od tego, że skierowane są do innego czytelnika, mama pisze dla starszych trochę nastolatków, ja piszę dla dzieci i młodszych nastolatków.

00:10:31: Myślę, że też no my w ogóle Jesteśmy zupełnie inne i już to wpływa na to, jak piszemy.

00:10:37: Mama bardzo lubi takie humorystyczne teksty pisać, prawda?

00:10:40: Jest wesoła, ma taki, ja to mówię, taki odlot artystyczny, jest skora do żartów.

00:10:46: Jest też bardzo ukierunkowana do przodu, bardzo spontaniczna.

00:10:50: Ja jestem inna, ja jestem spokojna, zdysansowana, lubię spoglądać w tył, jestem taka właśnie sentymentalna trochę i jestem chyba poważna z natury.

00:11:00: Nie mam takiej natury żartownisia i myślę, że to widać w tych naszych książkach, chociaż pewno jakieś podobieństwa się znajdują, no choćby z tego względu, że mamy doskonałą relację z mamą, widujemy się może niecodziennie, ale naprawdę bardzo często dużo rozmawiamy ze sobą i myślę, że już to, kiedy się z kimś dużo rozmawia, no to też wpływa na to, jak my myślimy, jak my mówimy.

00:11:20: Może się zdarzyć, że na przykład używamy jakichś podobnych fraz, prawda, w książkach, no ale to jest po prostu wynik tego, że jesteśmy blisko ze sobą i gdzieś tam to przenika.

00:11:29: nawet w tym gronie przyjacielskim, jak ze sobą sprawdzamy dużo czasu, to przejmujemy choćby takie słówka.

00:11:34: No

00:11:34: więc właśnie, tak, czy jakieś takie powiedzonka, prawda, czy nawet pewne spostrzeżenia, no i po tym już nie wiadomo, w czym one są, prawda.

00:11:40: A dlaczego

00:11:41: w ogóle pani wybór padł?

00:11:43: napisanie książek dla dzieci?

00:11:45: Myślę, że na pewno wpływ miało to, że właśnie ta pierwsza książka powstała dla mojej córki, ale ja się też bardzo dobrze czuję w tym, czuję się blisko z dziećmi, z młodzieżą, myślę, że ich rozumiem.

00:11:57: Mimo tego, co powiedziałam, że jestem z natury poważna, to nie czuję się poważna na tyle, myślę, żeby rozmawiać z dorosłym, znaczy to jest inny rodzaj powagi, powiedziałabym, prawda?

00:12:07: Nie umiałabym napisać książki dla dorosłych, myślę na pewno nie w tym momencie, może kiedyś.

00:12:13: Ale myślę, że umiem mówić językiem, który trafia do dzieci i lubię mówić tym językiem.

00:12:19: Jednocześnie, mówiąc do nich i traktując... dzieci poważnie.

00:12:23: Absolutnie, tak.

00:12:24: To nie znaczy, że w moich książkach nie ma jakichś też humorystycznych elementów, ale... Nie mówię poważnie,

00:12:29: czyli smutno, ale poważnie z szacunkiem dla ich problemów.

00:12:32: Ale absolutnie,

00:12:33: absolutnie traktuję dzieci poważnie.

00:12:35: Myślę, że trzeba je traktować poważnie.

00:12:37: One traktują swoje sprawy poważnie po prostu i myślę, że należy właśnie dać im do zrozumienia, że my wiemy, że to, co ich martwi, to, co ich zajmuje, to, co jakoś na co dzień może jest dla nich kłopotem, że my to traktujemy poważnie, nie bagatelizujemy tego.

00:12:52: czy ja nie bagatelizuję i że chcę z nimi poważnie porozmawiać o tych rzeczach.

00:12:56: A dzieci na spotkaniach autorskich, które pewnie w tym przypadku bardziej przypominają warsztaty, potrafią zadać takie pytanie, które zwala Panią z nógi.

00:13:04: Na przykład jest totalnie zaskakujące.

00:13:07: Zdarzają się oczywiście różne pytania, chociaż nie przytoczę teraz żadnego, one bardzo jest mi trudno przypomnieć sobie takie po czasie, ale oczywiście, bywają takie pytania, które sprawiają, że tracę mowę i po prostu może się dłuższą chwilę zastanowić.

00:13:20: A spotkania

00:13:21: z dziećmi autorskie są trudniejsze niż te spotkania z dorosłymi?

00:13:23: Pani zdaniem?

00:13:24: Nie, dla mnie są łatwiejsze.

00:13:27: Dla mnie są łatwiejsze, są bardziej spontaniczne i myślę, że dzieci mają w sobie dużo większą ciekawość i to jest bardzo przyjemne, że można właśnie o różnych rzeczach im opowiadać, i one słuchając otwartymi oczami, czy z otwartą buzią i naprawdę je to interesuje.

00:13:42: Literatura ta dziecięca ma w sobie też ten wątek, że ona przekazuje te prawdy, przekazuje pewnego rodzaju przepis na życie, rozwiązania jakichś problemów.

00:13:53: I co pani na przykład chciała przekazać w srebrnym dzwoneczku, czyli w tym debiucie?

00:13:58: Tak,

00:13:59: to była książka o dziewczynce nieśmiałej.

00:14:01: I to była książka właśnie o przełamywaniu nieśmiałości, o tym jak zdobywać przyjaźnie, o tym jak sobie radzić w nowym środowisku z jednej strony.

00:14:09: A z drugiej strony to była książka też o odchodzeniu, o starości.

00:14:13: Tam się pojawia taki wątek przyjaźni ze starszą panią, z sąsiedztwa.

00:14:17: I to były dwa najważniejsze wątki.

00:14:19: Takie pokazanie dzieciom właśnie jak sobie radzić w nowej sytuacji.

00:14:23: Tam bohaterka idzie do pierwszej klasy, ma z tym takie stresy związane.

00:14:27: No i właśnie ten drugi wątek, który też z perspektywy dziecka jest pokazany tej starości i takiego wycofywania się i odchodzenia.

00:14:35: I myślę, że tak, że to podziałało też właśnie, że to ładnie się też splotły te dwa wątki.

00:14:39: One wbrew pozorom bardzo ze sobą dobrze zagrały.

00:14:42: Pierwsza książka okazała się totalnym sukcesem, ale okazywało się, że Pani kolejne publikacje również i były doceniane przez grona jury i były doceniane na różnych konkursach.

00:14:53: Druga powieść to brat, dwa tysiące jedenasty rok, czyli rok po debiucie.

00:14:57: I tak jak Pani mówiła, że dalej czuła Pani jakąś taką mikropresję, że nie może być gorzej, to jak się Pani czuła po tym, jak po tym... W wielkim debiucie okazało się, że te kolejne pozycje też są bardzo dobrze przyjmowane, bardzo dobrze odbierane i doceniane.

00:15:12: Oczywiście, bardzo dobrze się stęczyłam.

00:15:14: No coś takiego jest oczywiście, że człowiek bardzo się pilnuje i stara, żeby nie było gorzej, żeby było co najmniej tak samo dobrze, ale na mnie to działa bardzo motywująco i myślę, że tego rodzaju presja jest bardzo taka właśnie uskrzydlająca dla mnie.

00:15:29: Dobrze mi się pracuje, kiedy właśnie wiem, że nie mogę tak sobie spocząć na Laura, tylko właśnie się sprężyć i dać z siebie wszystko.

00:15:36: Można powiedzieć, że ma Pani takie bardzo wysokie te standardy osobiste i jest Pani najlepszą kontrolą jakości.

00:15:42: Myślę,

00:15:43: że tak, jestem naprawdę perfekcjonistką.

00:15:46: Chyba co czasami bywa może trochę męczące, bo nie odpuszczam i po prostu do ostatniej chwili wszystko chcę poprawić do ostatniego przecinka.

00:15:54: Ale myślę, że to jakoś na pewno się też może widać po prostu, że to są dopracowane rzeczy.

00:16:00: Staram się, żeby były.

00:16:01: Siedzę długo nad tymi książkami.

00:16:03: Kiedy panie pisze, cały w jakich porach?

00:16:05: Wtedy kiedy mogę, ale najczęściej siadam rano, piszę właściwie cały dzień.

00:16:10: Są takie dni, kiedy piszę po prostu tyle, ile wytrzymam, ale kiedy już wejdę w taki tryb bardzo intensywny, kiedy już pomysł mi się zawiąże, kiedy akcja się po prostu sama toczy, No to rzeczywiście potrafię siedzieć nawet dwanaście godzin, nawet dużej.

00:16:25: Czasami od ósmej do północy, od ósmym rano

00:16:28: do północy.

00:16:29: Tak i czasami wręcz.

00:16:30: no szkoda mi przerywać, bo po prostu to wszystko samo idzie, prawda?

00:16:33: I wiem, że jak przerwę, to mogę już nie wbić się z powrotem w ten rytm.

00:16:36: To są takie bardzo cenne chwile dla mnie.

00:16:38: A to nie jest tak, że wątki, książki są rozpisane trochę jak scenariusz na osi?

00:16:44: Trochę tak, oczywiście, ale to się zmienia.

00:16:46: To znaczy ja sobie mogę zrobić taki plan i robię go sobie.

00:16:49: Czasami wręcz nawet dosłownie na osi czasu, rozpisuje wydarzenia, ale kiedy... Co

00:16:55: życie przyniesie?

00:16:57: Tak, kiedy zaczynam to wszystko właśnie przetwarzać w tę opowieść, no to ona troszeczkę zaczyna żyć własnym życiem.

00:17:04: Ulega to wszystko, co zaplanowałam różnym zmianom, czasami nieoczekiwanym nawet dla mnie.

00:17:08: I to są tak naprawdę najlepsze momenty, kiedy się to zaczynamy troszeczkę wymykać i muszę na tym na nowo zaplanować i gdzieś tam poprowadzić się jakąś nową ścieżką.

00:17:17: To rzeczywiście są takie bardzo twórcze momenty i wtedy nie mogę przerwać, bo wiem, że już nie wrócę do tego, że to jest ten moment, który trzeba złapać.

00:17:25: A codziennie Pani pisze?

00:17:26: Różne rzeczy się dzieją codziennie, ale staram się pracować codziennie, chociaż na przykład między kolejnymi książkami muszę mieć taki moment oddechu.

00:17:35: Bardzo dobrze mi się wtedy tłumaczy w tym momencie oddechu.

00:17:37: I to jest taki, taki tryb, który bardzo lubię, że właśnie po napisaniu książki przechodzę do tłumaczenia.

00:17:44: I no, jeżeli mam akurat coś do tłumaczenia, no to jest świetnie po prostu, bo to jest idealny dla mnie odpoczynek.

00:17:49: I potem znowu wracam do pisania.

00:17:51: A kiedy tłumaczę, to wymyślam tę kolejną książkę też.

00:17:54: w takich chwilach wolniejszych i to jest bardzo, no taki właśnie wygodny tryb, powiedziałabym.

00:18:00: Pisanie książek brzmi właśnie jak trochę taka praca spontaniczna, w której można puszczyć sobie tę wodzę fantazji, ale z tłumaczeniem chyba nie jest aż tak lekko.

00:18:10: No rzeczywiście w tłumaczeniu nie mogę wyjść poza to, co jest już w książce, którą tłumaczę, prawda?

00:18:15: Mogę się bawić trochę językiem, mogę szukać różnych sposobów, no ale wiadomo, że chodzi o to, żeby oddać i charakter, i treść, i... i styl oryginału w najlepszy sposób, jaki to możliwe.

00:18:27: Są faktycznie, na przykład, takie przekłady, które wymagają dużych nakładów prac czy takiej inwencji.

00:18:34: Miałam takie teksty przed sobą, które były naprawdę niezłą gimnastyką.

00:18:39: Na przykład była taka, powiedzmy, gra o spadek LN Raskin, gdzie dużo, dużo opierało się na na żartach językowych, na różnych kalamburach, na takich wygibasach rozmaitych.

00:18:51: I to była rzeczywiście, to było potężne wyzwanie, ale świetna zabawa zarazem.

00:18:56: I nawet przy tym nie czułam jakiejś specjalnej presji, tylko rzeczywiście to była duża przyjemność.

00:19:01: No, jak taka łami główka trochę, to mi sprawia radość.

00:19:04: Pani

00:19:04: książki, które sama pani tworzy, wymyśla, są doceniane przez gremia, przez jury i przez odbiorców.

00:19:11: No ale też nagrodę otrzymuję pani za tłumaczenie.

00:19:13: Owszem, zdarzyło się, tak?

00:19:15: Ten perfekcjonizm właśnie objawia się w tym, że w tych dwóch dziedzinach literatury postanowiła Pani sięgnąć po te szczyty?

00:19:23: Myślała Pani kiedyś o tym, że... Nie,

00:19:24: w ogóle nie myślę w ten sposób.

00:19:26: Nie myślę o nagrodach, kiedy pisze czy kiedy tłumaczy.

00:19:28: To to zupełnie gdzieś jest poza moim wzrokiem i spojrzeniem.

00:19:33: Natomiast jest oczywiście bardzo przyjemne, kiedy to się zdarza.

00:19:35: Oczywiście chcę zawsze zrobić jak najlepiej to, co robię i to z całą pewnością.

00:19:40: Natomiast to, czy jakaś nagroda się trafi, czy nie, to jest to zupełnie nie myślę o tym.

00:19:44: Jest to bardzo przyjemne, rzeczywiście jest to taka nagroda za tę pracę, która jest sydż mudna i wymagająca.

00:19:51: Bardzo przyjemne jest to dostać nagrodę.

00:19:54: Ale to jest jakby takie dodatkowe.

00:19:56: A szybciej Pani pisze książki, czy szybciej Pani tłumacze?

00:19:58: Tłumacze szybciej, zdecydowanie.

00:20:00: Ja jestem z wolno piszących.

00:20:02: Mnie potrzeba czasu.

00:20:03: Muszę dobrze się zastanowić.

00:20:05: Ta książka musi dojrzeć we mnie.

00:20:06: I chociaż piszę tak jak mówię.

00:20:08: Siedzę długo przy tym komputerze całymi dniami czasami.

00:20:11: To piszę długo.

00:20:11: Wielokrotnie od nowa piszę.

00:20:14: Poprawiam.

00:20:14: Naprawdę zabiera mi to dużo, dużo czasu.

00:20:17: Ale myślę, że wychodzi to chyba na dobre.

00:20:20: I są takie sytuacje, że faktycznie książka na przykład w połowie już powstała, ale pani czytają od początku i mówi, nie muszę przerobić

00:20:25: to.

00:20:26: Tak, oczywiście.

00:20:26: To się zdarza bardzo często.

00:20:28: Chociaż staram się na ogół pisać od początku do końca i dopiero wtedy, jakby mając już całość, pracować na tej całości, czasami rzeczywiście znowu od początku do końca, bardzo często, najczęściej i tak wielokrotnie i dopiero, dopiero któraś tam kolejna wersja jest tą... z której jestem zadowolona.

00:20:45: Jest Pani wtedy zadowolona na sto procent?

00:20:47: Czy zostawia sobie Pani te kilka procent do tego, żeby trochę sobie pokręcić nosem?

00:20:54: No staram się, żeby była dopracowana książka na maximum.

00:20:59: ale oczywiście zdarzają się i nawet wtedy różne drobiazgi, które po czasie mnie potem drażnią, prawda, które zauważą, że dzisiaj bym zrobiła to inaczej, albo trzeba było to jakoś w inny sposób zrobić czy ująć, no ale co zrobić, no tak to już jest.

00:21:13: Oprócz pisania, tłumaczenia to również wkradły się w to pani działalność i lustrację.

00:21:20: A tak, był taki epizod?

00:21:22: No

00:21:22: to skąd się to wzięło?

00:21:23: akurat u pani?

00:21:25: No tak postanowiłam spróbować po prostu.

00:21:27: No a że oboje mojej rodzice są plastykami i tak naprawdę zwykle skończyli wyższą uczelnię plastyczną.

00:21:34: No to tak jak mówiłam, że książki były zawsze obecne u nas w domu, takie wszystkie możliwe farbki, pędle, piórka, tusze zawsze też były jednymi z naszych pierwszych zabawek, więc to też nie było coś bardzo egzotycznego dla mnie.

00:21:49: Chociaż nigdy nie uczyłam się rysować, malować, to był taki spontaniczny może.

00:21:54: skok na to, czy się udało, no to już nie mnie oceniać.

00:21:58: Ja jestem dosyć zadowolona z tych ilustracji, które zrobiłam, ale myślę, że wystarczy.

00:22:02: Spróbowałam parę razy.

00:22:04: Nie

00:22:04: chcę pani kontynuować tę historię

00:22:06: od czasu do czasu.

00:22:07: Zostawię to profesjonalistą.

00:22:09: Myślę, że pisanie też sprawia mi większą radość.

00:22:12: Chciałabym się pani zapytać, ile tych książek jeszcze ma pani, na przykład, schowanych do szuflady, które dojrzewają?

00:22:17: Schowanych do szuflady?

00:22:18: nie, nie mam w szufladzie nic.

00:22:21: Pisza zawsze na bieżąco, jednak nie mam takich rzeczy, że zaczynam.

00:22:24: odkładam gdzieś na długo i do nich dopiero potem wracam.

00:22:29: Natomiast mam listę pomysłów i one rzeczywiście czekają na wykorzystanie.

00:22:34: No, z książką Cacko była co prawda taka historia, że ja zaczęłam ją pisać.

00:22:38: To była druga książka, do której w ogóle się zabrałam.

00:22:42: Po srebrnym dzwoneczku, po tym demiucie.

00:22:44: Ale ją akurat odłożyłam, tylko że ona nie była nawet zaczęta jako tekst.

00:22:48: To był dopiero taki, pewien zlepek pomysłów, gdzieś tam różne notatki, które miałam.

00:22:52: I rzeczywiście te notatki czekały trzynaście lat aż do nich wrócę.

00:22:56: Ale to był jedyny taki przypadek.

00:22:58: Poza tym rzeczywiście... Te pomysły po prostu, no mam taką, jak mówię, listę pomysłu, bo one przychodzą mi w różnych momentach do głowy i potem wybieram sobie, które następne wykorzystać i jak go, jak go przerobić na książkę.

00:23:10: A myślała pani o tym na przykład kiedyś, żeby zrobić wersję dla dzieci i jarzec jady?

00:23:16: Nie, absolutnie.

00:23:17: Nie, to byłoby jakieś marmarzyństwo

00:23:19: chyba.

00:23:21: Nie, nie, tutaj myślę, że to jest absolutnie dzieło wspaniałe, doskonałe i skończone i tutaj nie należy nic stykać.

00:23:28: Poza tym myślę, że dzieci mogą też czytać jej życia.

00:23:31: Myślę, że może nie wszystko tam wyłapią, nie wszystko będzie jeszcze z ich świata, ale myślę, że znajdą też tam sporo dla siebie, chociażby humoru.

00:23:39: Czy literki to jest ta pani super moc?

00:23:42: Myślę, że w jakimś sensie pewnie tak, literki i wszystko, co można z nimi zrobić.

00:23:47: Tak, to jest pewnie moja super moc, ale myślę, że jest też parę innych takich rzeczy.

00:23:52: Jakich?

00:23:53: Myślę, że na przykład bardzo taką rzeczą, którą cenię sobie, jest to, że umiem się cieszyć naprawdę zdrowiazgów i to, że one mi dają prawdziwe szczęście, to, że zauważam różne rzeczy.

00:24:06: Myślę, że mam, no, niezły zmysł obserwacyjny i dużo widzę.

00:24:10: Na przykład bawi mnie też takie czytanie ludzi.

00:24:12: To jest rzecz, którą bardzo lubię robić.

00:24:15: Czyli czasami się pani przygląda, bacznie?

00:24:17: Przeglądam się.

00:24:18: Pamiętam w czasach takich nastoletnich, licealnych, byłam na wakacjach o takich przyjaciół, moich rodziców, którzy mieszkali na wsi i prowadzili taki dom otwarty troszeczkę, że tam zawsze było pełno gości, przyjeżdżali przyjacie, ale właśnie na takie wakacje, tam było dużo miejsca, piękna okolica i dużo ludzi tam zawsze było.

00:24:36: I kiedy na przykład spotykaliśmy się na śniadaniu rano, to ja bardzo lubiłam obserwować wszystkich przystole i się zastanawiałam, kto teraz, po co będzie chciał sięgnąć.

00:24:45: I od tego to się zaczęło, taka moja zabawa.

00:24:47: I zgadywałam naprawdę zawsze.

00:24:49: Zanim ktoś zdążył poprosić na przykład o konfiturę, to ja ją już podawałam.

00:24:56: To była naprawdę dla mnie fantastyczna satysfakcja, kiedy rzeczywiście się okazał i wszelki dzień.

00:25:00: Skąd wiedziałam, że chcę poprosić właśnie o to?

00:25:02: No wiedziałam.

00:25:03: No i... Świetna

00:25:04: zabawa.

00:25:04: No i zostało

00:25:05: mi to do dzisiaj właśnie.

00:25:06: I tak lubię sobie czasami popatrzeć i poobserwować i posgadywać.

00:25:10: A dzisiaj

00:25:10: się pani udaje?

00:25:11: Tak wyczuć te intencje?

00:25:13: Jeszcze lepiej.

00:25:14: Jeszcze

00:25:14: lepiej?

00:25:14: Tak, myślę, że to się rozwija.

00:25:16: Czy takie baczne przyglądanie się ludziom i trochę wchodzenie w ich umysły?

00:25:20: Pomaga Pani w tworzeniu różnych charakterów w swoich powieściach?

00:25:24: Na pewno.

00:25:25: I myślę, że to tak działa w obie strony, że z jednej strony to, że mam jakąś zdolność obserwacji, pomaga mi pisać.

00:25:33: Z drugiej strony to, że pisze, sprawia, że zaczynam też lepiej obserwować i uważniej i więcej rzeczy widzieć, na więcej rzeczy zwracać uwagę.

00:25:41: Tak, tak że no lubię to, lubię patrzeć, lubię widzieć.

00:25:44: My spotykamy się w dwa tysiące dwudziestym piątym roku.

00:25:47: Nie jest chyba łatwo być... profesjonalnym, zawodowym autorem, to był dobry wybór?

00:25:52: Zrobiłaby pani coś inaczej?

00:25:54: Nie, nie zrobiłabym nic inaczej.

00:25:56: Czuję się bardzo dobrze w tym, co robię i myślę, że to też daje mi jakieś szczęście i satysfakcje.

00:26:02: Wiele osób robi to, co lubi, myślę.

00:26:04: I to jest tak naprawdę, to jest w zasięgu ręki wielu osób.

00:26:09: Chociaż oczywiście bywa trudne, bo wiadomo, że czasami robi się to, co trzeba robić, a nie to, co się lubi, prawda?

00:26:15: Więc może jest w tym łód szczęścia, że akurat trafiłam na to, że mogę robić to, co lubię.

00:26:22: Słuchając jednak o pani perfekcjonizmie, raczej szczęścia nigdzie bym się tutaj nie doszukiwała w tej ścieżce, raczej

00:26:30: konsekwencji.

00:26:32: Prawda, że konsekwencja tu jest, prawda, że jest też jakiś upór.

00:26:36: I rzeczywiście jest no sporo pracy w tym, że utrzymałam się jakby w tym, to rzeczywiście nie jest łatwy zawód.

00:26:42: I myślę, że jeżeli ktoś nie czuje jakiegoś takiego powołania do niego, to bardzo jest.

00:26:47: trudno mu w tym wytrwać też z różnych względów.

00:26:50: Między innymi też dlatego, że no rzeczywiście ten rynek książki jest ogromny w tym momencie i przebić się ze swoim, ze swoją twórczością, zwłaszcza w tej chwili, kiedy jest tego tak dużo i naprawdę co chwilę wy… wychodzi nowa książka, że to musi być bardzo trudne dla debiutantów dzisiaj, chociaż z drugiej strony łatwiej jesteś samemu na przykład wydać książkę, prawda, więc różnie z tym może być.

00:27:11: Natomiast sama dziedzina książki dla dzieci jest też niełatwa, dlatego że książki dla dzieci mam wrażenie, niestety traktuje się trochę niepoważnie.

00:27:21: One są zawsze tak gdzieś troszkę zapchnięte na drugi plan, troszeczkę takie się traktuje jako książki drugiej kategorii, niestety, że te książki dla dorosłych zawsze są jakby tak wyniesione wyżej, prawda?

00:27:32: Co moim zdaniem jest strasznym błędem.

00:27:35: Dlatego, że przecież tak naprawdę...

00:27:37: To właśnie pani książki kształtują gust literacji tego młodego człowieka?

00:27:40: To właśnie

00:27:40: książki, no o to chodzi.

00:27:41: No to one wychowują dzieci i do czytania, i do życia, prawda?

00:27:44: I to, na co te dzieci trafią?

00:27:46: No dorosły, na cokolwiek trafi sobie...

00:27:48: Przeczyta i można wtedy ocenić.

00:27:50: Oczywiście.

00:27:50: Może ocenić.

00:27:50: Czasami warto przeczytać złą książkę, żeby

00:27:53: sobie porównać tej dole.

00:27:53: I jakoś sobie tam z tym poradzi.

00:27:55: Odrzucić to, przyjmę to.

00:27:56: Natomiast to, na co trafi dziecko, to jest absolutnie priorytetowa sprawa, moim zdaniem.

00:28:01: I no trochę umolewam nad tym, że ta książka dla dzieci... jest taka troszeczkę zapchnięta w cień i życzyłabym sobie bardzo, żeby to się zmieniło, żeby naprawdę nie ze względu na siebie czy na swoją twórczość, ale rzeczywiście na tych odbiorców.

00:28:17: że im się naprawdę należy największa uwaga i jakby najlepszy materiał, prawda?

00:28:22: Jakościowo.

00:28:23: Tam nie ma miejsca na błędy i na złe książki.

00:28:26: Absolutnie.

00:28:27: Czy już Pani pracuje nad nowym tytułem?

00:28:29: Czy teraz jest czas na tłumaczenie?

00:28:30: Nie,

00:28:31: nie, nie.

00:28:31: Pracuję.

00:28:32: Pracuję, a tłumaczenie już czeka.

00:28:34: Tak że książka jest w takim zaawansowanym stadiumu w tej chwili.

00:28:38: Mam nadzieję, że w przeciągu miesiąca, góra dwóch uda mi się ją skończyć.

00:28:42: Chociaż teraz też taki intensywny okres spotkań z czytelnikami właśnie się zaczyna i targów rozmaitych, więc też to jest taki poszatkowany troszeczkę czas.

00:28:51: zawsze trudniej im się wtedy pracuje, ale mam nadzieję, że to te najbliższe dwa miesiące, no góra, trzy to to przyniosą już finał tych prac, a potem rzeczywiście czeka tłumaczenie.

00:29:01: bardzo ciekawe, na razie nie mogę nic o nim powiedzieć, ale no jest to taka osobliwość, pewna.

00:29:07: Druga zresztą w ostatnim czasie, bo też myślę, że niebawem ukaże się książka bardzo niezwykła, zupełnie wyjątkowa.

00:29:14: i no właśnie, to są takie dwie osobliwości, przekładowe, które się pojawią.

00:29:19: Emilia Kierys, autorka książek Tłumaczka, także trochę też ilustratorka być może.

00:29:24: Tak, troszeczkę.

00:29:25: Może jeszcze kiedyś zobaczymy jakieś prace.

00:29:28: Była moima i państwa goście w kolejnym programie, w kolejnym odcinku programu.

00:29:33: Super mocne.

00:29:34: Dziękuję,

00:29:34: do widzenia.

00:29:35: Super mocne.

00:29:37: Jeśli podobał się państwu ten odcinek podcastu, zachęcamy do obserwowania naszego kanału.

00:29:44: Dodanie odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza.

00:29:47: Zapraszamy też do słuchania programów Radio Poznań i na stronę www.radiopoznan.fm.

Nowy komentarz

Imię lub pseudonim, będzie widoczne publicznie
Długość co najmniej 10 znaków
Dodając komentarz zgadzasz się, że pole "Imię lub pseudonim" będzie przechowywane i wyświetlane publicznie obok twojego komentarza. Użycie prawdziwego imienia jest opcjonalne.